Draco Hypnalis – Balance Of Moments
(1 lipca 2013, napisał: Prezes)

Czeski Draco Hypnalis tuła się po scenie już jakieś kilkanaście lat, ale jak do tej pory większego rozgłosu nie zdobył. W głównej mierze jest to pewnie ‘wina’ obranej drogi muzycznej, która nawet jak na muzykę metalową jest dość niszowa. Chodzi tu o połączenie metalu z wpływami muzyki klasycznej. Sami muzycy nazywają to „Neoclassical/Progressive Death Metal”, ale ja może z tym death metalem bym nie przesadzał… Owszem jest tu kilka agresywniejszych momentów, ale są one w zdecydowanej mniejszości, a poza tym o tym materiale można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że jest brutalny. Dynamiczny, melodyjny, chwilami mocno pokręcony, ale nie brutalny. Na „Balance of Moments” dzieje się naprawdę wiele, momentami cały ten rozmach i ogrom może trochę przytłaczać, ale po jakimś czasie można się przyzwyczaić. Wpływy muzyki klasycznej słyszalne są co chwila, można więc przypomnieć sobie co Esqarial zrobił na albumie „Klassika”. Z kolei równie liczne, delikatne, ale jednak zauważalne elektroniczne wstawki przypominają mi nieco kosmiczny klimat innego polskiego zespołu Sacriversum. I wszystko byłoby naprawdę nieźle, gdyby nie to, że ten materiał jest po prostu nierówny. Trafiają się momenty naprawdę porywające, gdzie element klasyczny idealnie współgra z metalowym klimatem, jak choćby w tytułowym „Balance of Moments”. Świetny podkład skrzypiec, do tego ostry riff i dobra solówka. Gdyby tak wyglądała cała płyta to byłbym w stanie wracać do niej znacznie częściej. Niestety co rusz pojawiają się na tym albumie (nawet we wspomnianym utworze tytułowym) mielizny, które wyhamowują tempo, zaczyna się jakieś dziwne kombinowanie i trochę sztuczne jak dla mnie popisywanie się instrumentami. Trochę szkoda, bo jednak psuje to dobry jakby nie było obraz całości. Psuje go też sama oprawa graficzna, która jest po prostu jakaś taka… czeska haha.
Nie wiem czemu, ale mi ten materiał kojarzy się z latami 90… Może dlatego, że dzisiaj nikt już nie gra w ten sposób? No, prawie nikt. Draco Hypnalis nie patrzy na innych i zamienia na dźwięki to co im w duszy gra i przynajmniej za to należy im się szacunek.
Wyd. Zero Budget Productions, 2012
Lista utworów:
1. We Are Only Dewdrops
2. Shostakovich
3. Beyond the Bent Seas
4. Étude Variable
5. Perceive the Shadow Spears
6. The Woe of Passing
7. Star Chasing Coyote
8. Balance of Moments
Ocena: 7/10
