Voivod – Target Earth
(19 lutego 2013, napisał: Wojciech Michalak)

Voivod od samego początku był kapelą ABSOLUTNIE wyjątkową, idącą zawsze pod prąd, grającą swoją muzykę niezależnie od tego, co obecnie było modne. Kanadyjczycy nigdy też nie uciekali od eksperymentów. Wielkim szokiem dla całego metalowego świata była śmierć głównego "mózgu" grupy – gitarzysty Piggy’ego, który w 2005 roku przegrał walkę z rakiem. Na jego miejsce dokoptowano nowego gitarzystę, któremu nadano pseudonim Chewy. Jednak kolejne dwie płyty Voivod oparte były również na materiale, który Piggy napisał przed śmiercią. I dlatego pewnie tak bardzo oczekiwałem `Target Earth` – żeby zobaczyć jak Voivod pierwszy raz poradzi sobie z pisaniem nowego materiału w momencie, w którym zostali przez los pozbawieni swojego głównego filaru.
Przede wszystkim ` TAK ! Voivod udowodnił, że jest w stanie sprostać wszystkim, nawet największym oczekiwaniom. Target Earth nie jest płytą dobrą, ani nawet świetną – krążek jest wyśmienity. Tak naprawdę jest to spojrzenie na dawne lata. Ale bardziej mamy tutaj doczynienia z retrospekcją niż z krokiem wstecz. Obecnie ekipa z Quebecu znalazła złoty środek między swoimi największymi klasykami ` `Killing Technology` oraz `Dimension Hatross`. Jednak pobrzmiewają wszędzie echa też innych albumów, każde nagranie przeszłości mniej lub bardziej odcisnęło swoje piętno na obecnej formie zespołu. Utwory są też dużo mroczniejsze, nad każdym unosi się jakiś klimat niepokoju, desperacji. Najważniejsze jest jednak to, że nie słychać, że Piggy’ego już nie ma, Voivod do dziś jest dokładnie tą samą grupa, która kultywuje styl obrany lata temu i nie boi się eksperymentów. Nowy gitarzysta został prawdopodobnie opentany przez ducha zmarłego poprzednika.
Brzmieniowo też jest bardzo dobrze – słychać wyraźnie dokładnie każdą nutę, bas Blacky’ego jest mocniejszy niż kiedykolwiek, a zarazem całość płyty nie jest pozbawiona tego charakterystycznego brudu. Do tego Snake jest w najlepszej formie od lat, jego wokale są zróżnicowane, bawi się swoim głosem tak samo, jak instrumentaliści dają się ponieść muzyce. Najmocniejsze punkty płyty? Utwór tytułowy, Kluskap O’kom i Mechanical Mind – czyli 3 utwory, które zostały wybrane na single. Niech to jednak nie zmyli, nie mamy tutaj trzech killerów i reszty średniaczków – każdy pojedynczy numer jest absolutnie niesamowity. Voivod pokazał, że żyje. I jest silniejszy niż kiedykolwiek.
P.S.
Najlepszy koncert jaki dane mi było zobaczyć w 2012 roku, to właśnie występ Voivod
Lista utworłó
1. Target Earth
2. Kluskap O’Kom
3. Empathy for the Enemy
4. Mechanical Mind
5. Warchaic
6. Resistance
7. Kaleidos
8. Corps Ătranger
9. Artefact
10. Defiance
Ocena: 10/10
































