Carnality – Carnality
(20 czerwca 2012, napisał: Prezes)

Carnality to włoski zespół, który na scenie jest od 1999 roku, czyli już trzynaście lat! Nie słyszeliście wcześniej o nim? Ja też nie, ale to w sumie nie dziwne, bo ich debiutancki album ukazał się dopiero teraz. Jak to się mówi lepiej późno niż wcale. Po kapeli z takim stażem można się już spodziewać materiału dojrzałego, dobrze przemyślanego i konkretnego. I dokładnie taki jest `Carnality`! Włosi napieprzają brutalny death metal, mocno inspirowany współczesną amerykańską sceną. Od pierwszych minut w uszy wpada potężne, wgniatające w fotel brzmienie. Tony zaawansowanych technicznie brutalnych riffów, które jednak na swój, death metalowy sposób, są bardzo chwytliwe. Do tego obowiązkowo cała masa blastów, powtykane tu i ówdzie świetne solówki i szarpiące bebechami zwolnienia. Oczywiście na wokalu zatrudniony został jakiś niedźwiedź grizzly, który mimo iż nie growluje jakoś specjalnie różnorodnie, to jednak (o dziwo!) nie brzmi monotonnie. Całość robi naprawdę niesamowite wrażenie, więc jeśli takie zespoły jak chociażby Dying Fetus czy Origin nie są ci obce to śmiało możesz po `Carnality` sięgnąć. Polecam!
Lista utworóó
1. Cosmic Syncronism
2. Exegesis Of A Disaster
3. Of Memories We Die
4. Dethroned
5. A Mirror That Doesn’t Reflect
6. Nihilism Of The Technique
7. Across Human Desolation
8. Panopticon
9. Mass Murder
10. A Rest Unearth
Ocena: +8/10
































