Dissenter – Furor Arma Ministrat
(9 maja 2012, napisał: Paweł Denys)

Dissenter od swojego pierwszego tchnienia dążył do intensyfikacji swojej muzyki, dążył do coraz brutalniejszego dźwięku. Z płyty na płytę stawiał krok do przodu w tym kierunku. Na "Furor Arma Ministrat" zespół doszedł, moim zdaniem, do ściany. Efekt jaki uzyskał na opisywanej tu płycie jest wprost esencją tego, co można by nazwać brutalnym death metalem. Niczego innego po tym albumie się spodziewajcie. To album tylko dla maniaków, którym dźwiękowa masakra sprawia przyjemność. Dissenter stworzył monolit, który nie dopuszcza do siebie żadnych promyków słońca. Monolit ten w swojej nieoryginalności jest idealny, wciąga i pokazuje świat dźwięków, ktore kąsają i zadają gwałt brutalnym prawem silnej ręki. Płyta ocieka smołą i pachnie siarką, a także od początku do końca pokazuje, że panowie z Dissenter doskonale widzieli jak stworzyć dźwiękowe piekło. Piekło, które od pierwszej do ostatniej sekundy trzyma w napięciu. To album, który pokazuje, że w Polsce można grać amerykański death metal, który może i nosi wyraźne wpływy (choćby Immolation), ale ma także bardzo charakterystyczne pierwiastki własnego stylu, który na przestrzeni lat zespół umiał wytworzyć.
Po tym albumie słuch wszelaki o Dissenter zaginął, a szkoda, bo z takim materiałem zespół mógł śmiało ruszać na podbój choćby europejskich klubów. Podobno zespół ma przygotowany materiał do wydania, ale jakoś nikt nie chce owej płyty wydać. Trochę szkoda, że tak dobry zespół nie może po raz kolejny pokazać nam mocy swojej muzyki. Dobrze, że pozostawił po sobie kilka bardzo ciekawych albumów, spośród których "Furor Arma Ministrat" jest zdecydowanie najlepszym.
Lista utworłó
1. Inferno
2. Lava of Hatred
3. The Earth Turns Into Hell
4. The Ashes of Temples
5. Suffering Sent in Mercy
6. Admired Masterpiece
7. Mournful Altar
8. Death’s Sacrament
9. Legion of Darkness
10. Never Underestimate
Ocena: 9/10
































