Blindead – Mateusz Śmierzchalski, Bartosz Hervy

(18 grudnia 2011, napisał: Paweł Denys)


Blindead – Mateusz Śmierzchalski, Bartosz Hervy

Blindead. Zespół fenomen. Zdecydowanie jest to jeden z najciekawszych zespołów w Polsce w ostatnich latach. Ich muzykę chłonie się całym sobą i to nieważne czy z płyty czy też na żywo. Po wydaniu fenomenalnego albumu "Affliction XXIX II MXMVI", zagraniu trasy z Behemoth i Morowe a przed ostatnim w tym roku występem na X-Mass Mateusz i Bartosz znaleźli chwilkę aby mi odpowiedzieć na kilka nurtujących mnie pytań. Zapis rozmowy znajdziecie poniżej. Zapraszam więc do czytania i słuchania/oglądania tego bandu bo warto jak cholera.

Paweł Denys: Zadowoleni jesteście z tego jak przebiegała trasa z Behemoth i Morowe? Widziałem Was w Gdańsku i widziałem jak ludzie chłoną to co gracie. Muszę przyznać, że na żywo wypadacie znakomicie.

Bartosz Hervy: Witam. Bardzo jesteśmy zadowoleni z trasy z Behemoth i Morowe. Mimo iż mogło się wydawać, że nie pasujemy do tego składu, wszystko wyszło znakomicie. Wiele osób mogło nas przez te koncerty poznać, zobaczyć i usłyszeć pierwszy raz. Zresztą nawet w Gdańsku podchodzili do nas ludzie i mówili, że gdyby nie to, że graliśmy na tej trasie, nie skusiliby się na sięgnięcie po naszą muzykę, a tak nas zobaczyli i bardzo się podobało. Co do drugiej części pytania, wiesz, jesteśmy bardzo szczerzy w tym co robimy w studiu czy na scenie i to się przekłada na odbiór i energię, którą czują od nas ludzie podczas koncertów. Co więcej staramy się dopracowywać nasze koncerty, za każdym razem grać lepiej i jeżeli jest to widoczne to bardzo nam miło.

P.D.: Graliście na żywo ponownie cały album "Affliction XXIX II MXMVI". Co jest takiego w tym albumie, że ludzie tak bardzo pragną go w całości na żywo słuchać?

Mateusz ęmierzchalski: To album koncepcyjny i dlatego najlepiej wypada w całości z filmem.

PD: Właśnie temu albumowi chciałbym przede wszystkim poświęcić ten wywiad więc może na początek rozmowy o nim powiedzcie jak ten album powstawał? Skąd pomysł akurat na taki lekki zwrot w Waszej muzyce no i skąd czerpaliście inspiracje?

M.ę.: Album powstawał tak samo jak wszystkie nasze płyty do tej pory, czyli głównie w sali prób. Pracowaliśmy nad nim rok, włączając w to 2-miesięczną sesję nagraniową. Najpierw powstał szkic całego materiału, a potem Patryk zajął się ubraniem tego w słowa. Nie zakładaliśmy sobie, że tak właśnie będzie wyglądała ta płyta, wszystko powstało naturalnie. Akurat mieliśmy w sobie takie dźwięki w tym okresie. Inspiracji jest zawsze mnóstwo, nie tylko w muzyce, ale też w filmach, książkach, ogólnie w sztuce, no i chyba przede wszystkim w życiu.

P.D.: Kto miał największy wpływ na kształt tego albumu. Odnoszę wrażenie, że sporo tu do powiedzenia miał Bartosz. Co wydaje się logiczne po tym co mogliśmy na "Impulse" usłyszeć.

M.ę.: Największy wpływ na muzykę mieliśmy wspólnie z Markiem, Konradem i Bartoszem.

P.D.: Czego możemy spodziewać się w przyszłości po muzyce zespołu? Dalszej eksploracji kierunku zapoczątkowanego na "Affliction XXIX II MXMVI" czy też może w myśl zasady "oczekujcie nieoczekiwanego" wszelkie domysły i oczekiwania można sobie między bajki włożyć?

B.H.: Raczej w myśl zasady, którą podałeś. Jeszcze za wcześnie aby gdybać ale na pewno nie chcemy wydać podobnej płyty do Affliction. Zresztą można zauważyć śledząc płyty Blindead, że każda jest inna na swój sposób. Na pewno będziemy chcieli eksplorować nowe rejony. Czas pokaże…

P.D.: Historia zawarta na "Affliction" opowiada o tym jak świat widzi dziewczynka autystyczna. Dlaczego akurat taki temat wybraliście na teksty na ten album? Tak po prawdzie to żaden album Blindead nie ma nieciekawego konceptu lirycznego. Jak powstają teksty? Co Was inspiruje?

M.ę.: Tekstami i układaniem całego konceptu zajmuje się nasz wokalista Patryk. Inspiracją jest na pewno w dużym stopniu muzyka, którą stworzyliśmy, ale też tak jak już mówiłem sztuka ogólnie i życie.

P.D.: Bardzo ważną częścią konceptu jest również oprawa graficzna. Należy się głęboki ukłon dla jej autora i pomysłodawcy. Moglibyście opowiedzieć o niej co nieco?

B.H.: Autorką obrazów graficznych na płycie jest Kasia Sójka. Bardzo utalentowana i wspaniała osoba. Tak naprawde z tego co pamiętam to Patryk wpadł na pomysł aby wkładka była malowana i były to obrazy. Kasia się podjęła wyzwania i zrobiła to idealnie. Później usiedliśmy razem z Kasią i zrobiliśmy skład, który ostatecznie widać na płycie. Wyszła naprawde wspaniała rzecz.

P.D.: Nie jest to jednak trochę tak, że aby teraz zespół nie przeszedł niezauważony trzeba do muzyki dodawać coś ekstra?

B.H.: Myślę, że tak po części jest. Na pewno nie jest to era grungu – początek lat 90tych gdzie można było zawładnąć świat w spranej koszulce i podartych dżinsach. ęwiat się zmienia, trzeba się przystosowywać. Dużo muzyki jest ściaganej z internetu i aby człowieczek kupił płytę według mnie musi być ona wydana niebanalnie. To jest naturalne, że lduzie chcą czegoś ekskluzywnego bo jak takie nie jest można zassać płytę z sieci. Z koncertami jest podobnie. Fajnie jak dostajesz coś dodatkowego. W dzisiejszych czasach jest taki napływ informacji, że aby coś wychwycić musi być coś co przykłuje uwagę. Nadal jednak sądzę, że nawet największe ekrany LED, najfajniejsze digipaki, super fajerwerki i światła, picture diski przy słabej muzyce same się nie obronią.

P.D.: Bardzo często w kontekście Waszego zespołu pada porównanie do Neurosis. Jak Wy się na to zapatrujecie no i co Was inspiruje? Porównania porównaniami, ale już po wydaniu "Affliction" często można było przeczytać w różnych miejscach, że Blindead brzmi teraz jak Blindead!

M.ę.: Neurosis to zespół jedyny w swoim rodzaju i wszyscy mamy do nich wielki szacunek. Oczywiście w jakimś stopniu inspiruje nas to co robią, ale ja osobiście ostatnio słucham więcej zespołów, które inspirowały Neurosis, niż samego Neurosis. Chociażby Black Sabbath, St. Vitus, Pentagram…ale jest też cała masa współczesnej muzy, którą uwielbiam: Soap & Skin, Fever Ray, The Kilimanjaro Darkjazz Ensemble, Ulver, Porcupine Tree, Rammstein, Foo Fighters, no i zawsze Slayer!! Mógłbym tak jeszcze długo wymieniać…Fajnie, że coraz częściej jesteśmy odbierani jako indywidualny twór, bo to oznacza, że rozwijamy się w dobrym kierunku.

B.H. U mnie z inspiracjami jest tak, że na pewno gdzieś tam przenikają podświadomie, lubie takie rzeczy jak: Archive, Porcupine Tree, No-Man, Ulver, nowe Pain of Salvation, Pink Floyd, Camel, Haujobb, Rome, Frontline Assembly, Spiritual Front, Katatonia, Anathema, Aucan, Fever Ray czy The Knife. Mogę tak w nieskończoność…

P.D.: Wpisujecie się muzycznie w nurt tych bardziej "ambitnych" grup, niekoniecznie mocno docenianych w naszym kraju. Jak widzicie obecnie kondycję takiej muzyki w Polsce?

M.ę.: Ja uważam, że jesteśmy ostatnio bardzo doceniani i chciałbym w tym miejscu wszystkim serdecznie podziękować, za to że coraz liczniej przychodzicie na nasze koncerty, za atmosferę która na nich panuje i ogólnie za wasze wsparcie. Bardzo wiele to dla nas znaczy! Mamy też wokół siebie naprawdę wspaniałych ludzi, którzy organizują nam koncerty, nagrywają nasze płyty, na trasach zajmują się dźwiękiem, wizualkami, transportem. Myślę, że nie mamy na co narzekać, jest dobrze!

P.D.: Pochodzicie z Trójmiasta. No może poza Patrykiem hehe. Kiedyś nie było tam za dużo dobrych zespołów. Jak jest teraz? Odnoszę wrażenie, że ostatnio wiele muzycznie się na wybrzeżu dzieje. Może niekoniecznie w takiej muzie jaką gra Blindead, ale już w szeroko pojętym rocku całkiem sporo.

M.ę.: Patryk też jest z trójmiasta, tylko wyemigrował ;) Nie wiem skąd to wziąłeś, ale wydaję mi się, że w Trójmieście zawsze dużo się działo w muzyce nie tylko rockowej czy metalowej: Illusion, Leszek Możdżer, Mazzol, Yattering, Kombii ;), Behemoth, Apteka….a z w miarę (bo niektórzy już mają troche na karku;) nowych bardziej lub mniej znanych bandów są: Proghma-c, Broken Betty, Psychollywood, Pneuma, Calm The Fire, God’s Own Prototype, Octopussy, Riverhead, Ogotay…i wiele innych.

P.D.: Kolejną rzeczą o jaką chcę zapytać to "My Little Bess". Planujecie jakieś pokazy tego filmu wraz z Wami grającymi na żywo w przyszłości?

B.H.: Po projekcji w kinie Muranów cały czas chodzi nam to po głowie. Niestety sprawa nie jest taka prosta. Zorganizowanie koncertu 6 osobowej kapeli `€“ grającej taką muzykę w kinie jest bardzo trudne i kosztowne. Gdybyśmy byli małym zespołem jazzowym na pewno było by łatwiej. Nadal jednak ten temat leży z tyłu naszych głów i co jakiś czas wraca jak bumerang.

P.D.: W listopadzie gracie krótką trasę po wschodzie. Co dalej? Oczywiście poza X-Mass, na który na pewno zawitam.

B.H.: W rezultacie z powodów personalnych zagraliśmy dwa koncerty w Sankt Petersburgu i Moskwie. Był to bardzo intensywny i męczący weekend, lecz przyjęcie było wspaniałe. Publiczność wynagrodziła to z zadatkiem. Teraz czekamy na X-mass, który będzie naszym ostatnim pełnym koncertem w tym roku. Zawsze fajnie jest końćzyć w Gdyni rok naszych zmagań. haha. A co dalej? W styczniu gramy drugą część trasy z Behemoth i Morowe. Tm razem w 5 dni pod rząd odwiedzimy: Szczecin, Kraków, Rzeszów, Lublin i Białystok. Do składu doszedł nowy zespół Inferna – Deus Mortem. To są nasze ostatnie plany o których teraz możemy mówić odwiedzajcie naszą stronę na fejsiku www.facebook.com/blindeadofficial, tam zwykle są najświeższe informacje, a z początkiem roku ruszy tam nasz sklep.

P.D.: Chciałbym znać Wasze zdanie w następującej kwestii. Za "Affliction" zdobyliście słowa uznania i wyróżnienie choćby w polskim Metal Hammerze. Miłe to jest nie ma co, ale czy to Was rusza? Poza tym ani słowa w tym piśmie o Was nie było a tu pierwsze miejsce.

M.ę: Czy co nas rusza, wybór czytelników? No i to nas rusza. Pozytywnie. Nie ma nic o kapeli i nowej płycie a tu czytelnicy wybierają ją na album roku. Każde wybory czytelników/zwolenników są dla nas bardzo ważne. Wtedy czujemy, że ludzie nas szanują i doceniają. Nie ukrywajmy, że odbiór twórczości dla każdego artysty jest bardzi istotny.

P.D.: Na koniec chciałbym zapytać czy może macie już jakieś plany odnośnie nowej płyty? Ty miłym akcentem także chciałbym się pięknie pożegnać dziękując jednocześnie za ten krótki wywiad. Ostatnie słowo należy do Was i do zobaczyska na X-Mass.

M.ę.: Materiał na nową płytę będzie powstawał w przyszłym roku i na razie tylko tyle wiemy. Tak jak wyżej wspomniał bartek zagramy jeszcze X-Mass Noize Night VII – 27.12 w Gdyni w klubie Ucho i w Styczniu na ostatnią część trasy z Behemoth i Morowe. Zapraszamy na koncerty.

B.H. Do zobaczenia. Umysły otwarte!

divider

polecamy

Faust – Cisza Po Tobie Stillborn – Cultura de la muerte Jad – Ból Yfel 1710 / Martwa Aura – Kali Yuga Boys
divider

imprezy

Urgehal w POLSCE Christ’s Death vol.3 – Warfist, Crippling Madness, Okrutnik, Atonement, Rat King wiosenne koncerty Death Denied Psychodelic Misanthropy fest #18 – XX-lecie Moloch Letalis GdyniaROCKZ! 2023 Tribute To Seattle koncert Praise the Sun tour • The Proffer of Light TRAUMA: „35th Anniversary Tour 2023″ Deströyer 666 zagra trzy koncerty w Polsce Soilwork i Kataklysm w Polsce Cannibal Corpse znów w Polsce
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Sklep Stronghold Musick Magazine nr 31 VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty