Mastiphal – Parvzya

(1 października 2011, napisał: Paweł Denys)


Mastiphal – Parvzya

Mastiphal powrócił z pełnometrażowym albumem. Sam ten fakt już cieszy. Do tej pory ekipa Flaurosa była uważana za już delikatnie przebrzmiałą gwiazdę polskiego podziemia. Dobrze więc się stało, że powrót zespołu stał się faktem i możemy posłuchać powrotnego albumu, który zatytułowano "Parvzya". Od początku do jednego nie można mieć zastrzeżeń. Do czego? Mianowicie do tego, że Flauros i s-ka powrócili z mocnym kopem, na tyle mocnym aby jakieś drzwi wyleciały z zawiasów. Trochę wątpliwości się nasuwało samych przed włączeniem sobie albumu. Czy usłyszymy ponwnie black metalowe hymny z jakich zespół był znany? Czy zwyczajnie dadzą radę odnaleźć sobie miejsce na współczesnej scenie metalowej? Odpowiedzi na te pytanie wcale nie były jednoznaczne, ale po wysłuchaniu "Parvzya" już wiem, że odpowiedzi mogą być tylko jedne. Tak! Dali radę i to z nawiązką. Mastiphal nagrał zajebistą płytę, bardzo dobrze skomponowaną i zagraną, bardzo dobrze brzmiącą. Tego właśnie oczekuję się od zespołów z takim statusem. Oprócz swojego klimatu i stylu odnajdziemy tu także spore pokłady rzeczy nowych, zaskakujących. Czyni to album ciekawym i zdecydowanie chce się go słuchać, to samo w sobie już jest sporą zaletą. Ten powrót nie okazał się próbą nabicia naiwnych w butelkę, ale zdecydowanie został poparty znakomitą muzyką. Za to należy się im spory plus, bo czyni to powrót zespołu o wiele bardziej wiarygodnym. Dobrze, że tak się stało, bo sam czekałem na ten album mocno. Nie rozczarowałem się ani trochę. Muzycznie ekpia Flaurosa zaprezentowała black metal najwyższych lotów, przeplatając swoje charakterystyczne dźwięki wpływami np. Christ Agony co jest mocno słyszalne w partiach wokalnych jak i samej konstrukcji utworów. Nie jest to jednak samo kopiowanie, ale zdecydowanie umiejętne korzystanie z dorobku innych. Zbierzność akurat z ekipą Cezara jest mocno słyszalna, nie jest to jednak wcale jedyny wpływ który można wychwycić w czasie słuchania albumu. Jednak w wywliczankę nie zamierzam się bawić, bo absolutnie nie jest to potrzebne. Muzyka broni się sama. Mastiphal powrócił i nie jedzie na sentymencie, ale zdecydowanie powrót swój okrasił znakomitą muzyką, która wraz z nowym albumem Christ Agony pokazuję, że polski czarny metal ma się nadspodziewanie dobrze. Polecam ten album z czystym sumieniem.
Lista utworłó
1. Intro
2. The Wall of Phantom
3. Under The Sign of The Mourning Star
4. May He Rot In Hell
5. Sovereign’s Return
6. Man Strikes God Falls
7. Nihil Esse
8. Chosen Obituaries
9. Parvzya
10. Triumph of Destruction
Ocena: +8/10

divider

polecamy

Pincer Consortium – Geminus Schism Ironbound – Serpent’s Kiss Königreichssaal – Psalmen’o’delirium Meat Spreader – Mental Disease Transmitted by Radioactive Fear
divider

imprezy

Tribute To Seattle – 13. edycja grunge’owego hołdu w Gdyni Machine Head i Fear Factory w Katowicach Katatonia w Warszawie – koncert w Progresji Dosgamos w Krakowie – groove metal prosto z Włoch Drown My Day i Awakening Sun w Krakowie – I Am More 2025 Tour Tankard, Defiance i Accu§er w Jablunkovie – thrash metalowa uczta tuż przy polskiej granicy Forever Nu! Festival 2025 – hołd dla legend nu metalu w Krakowie Kierunek: Północ – Taake i goście na trzech koncertach w Polsce Death Confession 1349 i ich goście w Krakowie Unholy Blood Fest IV – Toruń Furor Gallico w Krakowie EXEGI MONUMENTUM tour HOSTIA mini trasa koncertowa koncerty Mercurius Wizjonerzy z Blood Incantation wystąpią w Warszawie i Krakowie! The Unholy Trinity Tour 2025
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty