Baton Rogue Morgue – High End Of The Season

(4 lipca 2011, napisał: Prezes)


Baton Rogue Morgue – High End Of The Season

Gdybym wcześniej nie wiedział, że zespół Baton Rogue Morgue (nazwa to zlepek nazwisk członków… dziwne, nie?) pochodzi z Finlandii to pewnie dałbym sobie rękę odciąć, że to Amerykanie. Czym mnie zatem ci panowie tak bardzo zmylili? Po pierwsze „imadż”… Chłopaki pokazują się w skórach, butach kowbojskich, popijając piwko i Jacka Danielsa w towarzystwie skąpo ubranych panienek i błyszczących harleyów. Po drugie, i najważniejsze: muzyka. Cała zawartość „High End of the Season” raczej jednoznacznie kojarzy mi się z dokonaniami pewnych klasycznych metalowych kapel zza Oceanu. Mocno nakreślone linie gitar, trochę melodii i solówek a do tego ten specyficzny, southern owy klimat. Miejscami jest bardzo heavy metalowo, innym razem znowu kłania się klasyczny hard rock, a czasami nawet pojawiają się śladowe ilości thrash metalu. Cały czas jednak brzmi to mocno po amerykańsku. Jankesko chciałby także brzmieć wokalista, ale to akurat, z racji akcentu, wychodzi mu raczej średnio. „High End of the Season” może żadnym epokowym dziełem nie jest, ale przyznać trzeba, że słucha się tego całkiem przyjemnie, szczególnie w większym gronie i w towarzystwie trunków o niskiej lub nawet wysokiej zawartości alkoholu. Na uwagę zasługuje tutaj również wydanie tego materiału. Jak na rzecz wypuszczoną własnym sumptem to jest naprawdę nieźle. Widać, że chłopaki dbają o wszystkie pozamuzyczne aspekty funkcjonowania zespołu i podchodzą do tego profesjonalnie. Wystarczy rzucić okiem na solidnie wydany digi pack, w którym poza płytą CD znajduje się także DVD z kilkoma teledyskami. Wykonanie zawartych na tym DVD klipów także robi spore wrażenie. Niektóre z nich wprawdzie ocierają się o heavy metalowy kicz, ale już taki obraz do „Hellride” jest naprawdę niezły.
Jak dla mnie „High End of the Season” to całkiem niezła płyta. Może nie na tyle dobra, by na gwałt poznawać ich starsze wydawnictwa (ponoć mają już kilka płyt na koncie), ale z pewnością warta tego, by od czasu do czasu do niej wrócić.
Lista utworóó
1. Hellride
2. Deliverance
3. Massacre of the St. Valentine’s Day
4. Helter Skelter
5. Serpent’s Eyes
6. Body for Business
7. Dead Man’s Song
8. Love Among the Ruins
9. Lid Nailed Down
10. Built to Burn
11. Viinoja tuomasta
Ocena: +7/10

divider

polecamy

NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood
divider

imprezy

17–18/11/2026 – Imperial Triumphant + Knoll Accept będą świętowali 50-lecie istnienia na jedynym koncercie w Polsce! Cień / Inferno / Altars Ablaze / Postmortal wspólnie w kwietniu w Bielsku-Białej i Krakowie 15/03/2026 – Patriarkh “Hacele 2026” + Królówczana Smuga + Ephialtes + Doctor Visor Kraków | Klub Studio 08/04/2026 – Hexvessel + Aluk Todolo + BaarRa 07/04/2026 – Miserere Luminis; Kraków, Klub Gwarek 29/03/2026 – Polar 18/04/2026 – Black Metal Assault II 28/03/2026 – DESASTER w Krakowie (Klub Zaścianek) Splot Światów 2026 – trasa koncertowa Czarny Bez & UKĆ 14/03/2026 – Impaled Nazarene + Witchfuck Savatage, Nevermore i Armored Saint zagrają w Warszawie
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty