Kolejny numer Blackastrial Mag.
(24 września 2010, napisał: Prezes)
1 października do sprzedaży wejdzie ósmy numer Blackastrial. A w nim do poczytania: FUNERUS, MASTURBATOR, NON OPUS DEI, MOON, TYRANTS BLOOD, ABUSIVENESS, INTERMENT, NACHTMYSTIUM, Justin Bartlett (artysta grafik), Ester Segarra (fotograf), VON, MAIGRA, NIEDOWIERZANIE, VOMITOR, DEVIN TOWNSEND, SIGH, ALBIREON, FANTHRASH, FURIA, MOUGA, OLD FUNERAL, MORIBUND RECORDS… oraz felietony, recenzje CD, relacje z koncertów…

Nie zdziwcie się, jeśli w którymś momencie wydamy surowy, blackmetalowy album, albo czysto elektroniczną płytę. – NACHTMYSTIUM
Tak długo, jak muzyka współtworzy codzienne życie jej odbiorców, cieszę się mogąc być tego częścią. – DEVIN TOWNSEND
Gdyby ktoś kazał mi wytypować żelazną trójkę najlepszych koncertów tegorocznego Brutal Assault, miałbym nielichą zagwozdkę, jednak Gojira miałaby na takiej liście zapewnione miejsce. To koncertowa maszynka do mielenia publiki – perfekcyjnie zgrana, bez problemu odtwarzająca zawiłe struktury swoich utworów, a przy tym niesamowicie żywiołowa, energetyczna i wkurwiona jak pijany górnik. – Bartosz Cieślak o Brutal Assault 2010
Każde miejsce, w którym żyłem, niosło za sobą inspiracje i nowe wyzwania, nie mogłoby więc być inaczej abym z każdego z tych okresów nie pozostawał z nagraniami w rękach. Każdy okres jest w jakiś sposób zamknięty w nagraniach – nie pozostawałem temu dłużny. – Cezar, MOON/CHRIST AGONY
Zdecydowanie mentalność na scenie HC/punkowej jest bardziej przyjazna niż wśród fanów metalu – wszyscy są jak jedna wielka rodzina. Również kwestia pieniędzy nie jest tam aż tak dominująca. – INTERMENT
To, co tworzę to pomieszanie wydarzeń, przeszłych chwil i miejsc z dodatkiem dramaturgii zaczerpniętej z książek lub filmów. – NIEDOWIERZANIE w Laboratorium Atmosfer Grzegorza Siedleckiego
Jedni zbierają rybki, inni hodują znaczki, a inni, tacy jak my, nagrywają thrashowe płyty. Każde hobby jest dobre. – MERCILESS DEATH
Osobiście nie wierzę w żadne nadnaturalne sprawy, tym samym wiara i czczenie Szatana są mi także obce. Mieliście kiedyś okazję widzieć te cholernie dziwne środkowoeuropejskie kozły? Prędzej narysuję takiego dziwacznego kozła niż jakiegoś diabła czy demona, bo rzeczywistość jest bardziej niepokojąca niż fikcja. – Justin Bartlett (grafik, autor okładek m. in. dla Sunn O))) )
Własny styl? Jeśli styl to odtwarzanie tych samych patentów, zagrywek, pomysłów, to my takiego stylu nie mamy. – NON OPUS DEI
Powędrowałem do swojego klasowego księdza dzierżąc kasetę Samaela, tę na okładce której Bozi wbito gwoździe w zafrasowaną głowę. Liczyłem, że klecha przynajmniej padnie trupem albo mnie walnie, wówczas mógłbym ogłosić się męczennikiem za nieświętość, ofiarą własnych poglądów. Zyskałbym sławę w całej szkole, a może i na podwórku. Sprytny księżulo mnie przejrzał, zmarszczył świętobliwe czoło i rzekł coś w tym stylu: "Każdy zły uczynek to taki gwóźdź w głowie Zbawiciela. Oni grają muzykę chrześcijańską?" – Łukasz Orbitowski w felietonie
Nigdy nie próbowaliśmy używać tradycyjnych japońskich instrumentów ani niczego w tym stylu, ale mimo wszystko nasze otoczenie ma na nas wpływ i przenika do naszej muzyki. – SIGH
Mizantropi w kinie kończą często fatalnie, ale to właśnie ich konfliktowość, skrzywione światopoglądy, opór czy gniew na zastane sytuacje zawsze budziły we mnie najwięcej emocji, swoimi decyzjami i postawami skłaniając później do refleksji nad sobą i otoczeniem. - Jacek Szafranowicz w Narcissus Cinematis
Czas by szaleństwo Vomitor ogarnęło całą tę śmierdzącą planetę! – VOMITOR

































