Forgotten Souls – Nine Syndromes

(16 stycznia 2009, napisał: Prezes)


Forgotten Souls – Nine Syndromes

Zespół Forgotten Souls funkcjonował zawsze w mojej świadomości, jako twór dobry, solidny, ale jakoś szczególnie nie wyróżniający się na tle innych krajowych kapel. Teraz, gdy dokładnie zapoznałem się już z ich najnowszym wydawnictwem, „Nine Syndromes”, wiem, że należy im się miejsce wśród najlepszych. Chłopaki odważnie i konsekwentnie rozwijają styl, który zapoczątkowali na „MAETH”. Żeby tak grać trzeba mieć sporo wyobraźni i niemałe umiejętności, zarówno techniczne, jak i kompozytorskie. Forgotten Souls w unikatowy wręcz sposób łączy brutalność i agresję metalowego grania z futurystyczno-apokaliptycznym klimatem zimnych, syntezatorowych dźwięków. To nie jest już tylko zwykłe połączenie gitar i klawiszy, lecz i pełna energii i tętniąca życiem hybryda. Gitarowe riffy i elektroniczne sample tworzą spójną i nierozerwalną całość. Trudno sobie wyobrazić, że któryś z tych elementów mógłby funkcjonować samoistnie. Czasami przypomina mi to wszystko kierunek, w którym ostatnimi czasy podąża Thy Disease… Tam elektronika użyta była w podobny, choć nieco mniej zdecydowany sposób. Dodatkowym atutem tego materiału są wokale, które podobnie jak pozostała część muzyki są bardzo różnorodne. Nawet nie będę starał się tutaj wyliczyć na ile sposobów śpiewa sVirus, wystarczy chyba, że powiem że jest tego naprawdę sporo i robi to piorunujące wrażenie (szczególnie niektóre przesterowane partie).
„Nine Syndromes” słucha się z zapartym tchem od pierwszej do ostatniej minuty, chociaż na pewno nie jest to materiał łatwy. Nie można ot tak załączyć go sobie w połowie i pomachać beztrosko dynią. W ten staff trzeba się wgryźć, trzeba go dobrze przyswoić i przetrawić. Na pewno nie jest to album dla wszystkich. Konserwatyści, którzy stronią od muzycznych eksperymentów na pewno nie będą zachwyceni. Wszyscy ci jednak, którzy nie boją się nowych wyzwań i wypraw poza granice tradycyjnych gatunków mogą spróbować zmierzyć się z tymi Dziewięcioma Syndromami. Moim zdaniem warto…
Lista utworóó
1. S
2. Syndrome 1 – War
3. Syndrome 2 – Path
4. Y
5. Syndrome 3 – Creature
6. N
7. Syndrome 4 – Atomic Waltz
8. D
9. Syndrome 5 – Somatic Trauma
10. R
11. Syndrome 6 – Childhurt
12. Syndrome 7 – End
13. O
14. Syndrome 8 – Butcher’s Love Song
15. M
16. Syndrome 9 – Fear
17. E
Ocena: 8/10

divider

polecamy

BORGNE – Y Nekkrofukk – Antikkrist Venomous Uteroplacental Injekktor of Goat Semen & Mephistophallus Thermonukklear Messiah Violation PLANET HELL – 2019 MISSION TWO CELL – ANCIENT INCANTATIONS OF XARBOS
divider

imprezy

The Last Words of Death: Czort / Funeral Mass / Trwoga / Ortsul / Mol’Ekh Łysa Góra & Madrugada World Music w VooDoo Club Koncertowy After po Powitaniu Lata w Twin Peaks Harley-Davidson Velesar – trasa koncertowa „Bratnia Krew” Runika i Morhana na Letniej Scenie VooDo Loneliness Tour / LaNina Knock Out Productions prezentuje koncert Amon Amarth w Warszawie! Ancient Rites na dwóch koncertach w Polsce Ancient i Acherontas na dwóch koncertach w Polsce Piąta edycja wrocławskiego festiwalu została odwołana! Mystic Festival 2020
divider

patronujemy

ROCK N’SFERA 3 i 4 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

Musick Magazine nr 30 VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty