Hard Off Hearing – Landscape In Composition

(31 marca 2008, napisał: Furik)


Hard Off Hearing – Landscape In Composition

Już myślałem, że nie przebrnę przez ten album. Czy było ciężko? Jak teraz na to popatrzę to, aż śmiać mi się chce. Ale w końcu do mnie trafiło. Nie powiem, potrzebnych było kilka odsłuchów więcej niż zwykle, ale teraz przynajmniej jestem świadomy o co chodziło panom z Hard Off Hearing. Płytę można uznać, że jest dla wytrwałych. Prostych riffów, które szybko wpadają w ucho nie ma co szukać. Łatwych, przyjemnych rytmów też nie bardzo, choć wiadomo każdy postrzega to w nieco inny sposób. Płyta jest trochę zagmatwana, jednak słyszałem już bardziej ekstremalne dźwięki. Mimo to, potrafi momentami zachwycić. Oczywiście nie jest to cudo na kółkach, jednak nie zasługuje również na ciężką krytykę. Zawsze byłem zdania, że tworzenie takiej muzyki nie jest prostym zadaniem. Trzeba się nieźle napocić, żeby nie wyszedł z tego niepotrzebny bałagan, ale również żeby wszystko się łączyło ze sobą. Można oczywiście nawalić ogrom dźwięków, ale co później z tego wyniesie sam słuchacz? Samemu najlepiej odpowiedzieć na to pytanie, bo każdy ma inny zakres tolerancji muzyki, poza którym wszystko inne leci do kosza. Co się tyczy samej płyty, to mamy tutaj dobry i co najważniejsze ciekawy materiał. Coś na pograniczu progressive/experimental metalu. Nie wiem jak inaczej można to określić. Jedno wiem na pewno, na pierwszy rzut oka banalna płyta może się podobać. Wszędzie pełno połamanych riffów i nieprzeciętnie dobrych zagrywek na perkusji. Sama rytmika utworów zachowanych w średnich tempach robi dobre wrażenie. Gdzieniegdzie zespół kapnie taktem bardziej melodycznym i ot mamy receptę na muzykę Hard Off Hearing. Oczywiście moja ocena jest tymczasowa i niestety tylko po przesłuchaniu 5 kawałków. Ale jak widać to wystarczyło aby mnie przekonać, czyli coś w tym musi być. Moim typem jest ostatni kawałek, a mianowicie „Perfect Disorder”. Spodobała mi się lekka melodyjność kawałka, połączona z niezłym feelingiem co w sumie daje ciekawy efekt. Niemniej ciekawy niż cały album.
Lista utworóó
1. Monochromatic landscape
2. Forgotten gate
3. Victims of the habits
4. Shadows romance
5. Perfect disorder
Ocena: 8/10

divider

polecamy

NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood
divider

imprezy

Święto metalu w Chorzowie już w piątek! 15/03/2026 – Patriarkh “Hacele 2026” + Królówczana Smuga + Ephialtes + Doctor Visor Kraków | Klub Studio 08/04/2026 – Hexvessel + Aluk Todolo + BaarRa 07/04/2026 – Miserere Luminis; Kraków, Klub Gwarek Grindcore Assault 19-21.02 29/03/2026 – Polar 28/02/2026 – Thy Worshiper 18/04/2026 – Black Metal Assault II 28/03/2026 – DESASTER w Krakowie (Klub Zaścianek) Elderwind i Cân Bardd w Krakowie Splot Światów 2026 – trasa koncertowa Czarny Bez & UKĆ 14/03/2026 – Impaled Nazarene + Witchfuck Savatage, Nevermore i Armored Saint zagrają w Warszawie
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty