Disgorge – Necrholocaust

(18 listopada 2007, napisał: Furik)


Disgorge – Necrholocaust

Jeden z albumów, które powiększyły moje postrzeganie brutalnego death metalu jako muzyki wybitnej i pięknej. Może, owa piękność nie ujawnia się wprost, jednak czyż nie jest lepszym najpierw zagłębić się w daną muzykę, żeby po jakimś czasie doznać zachwytu i bzika na jej punkcie? Chyba nie jest to zbytnio „nowoczesne” myślenie, przez co staję się coraz bardziej staroświecki. Moim zdaniem lepszy album, który oczaruje i ujawni wszystkie swoje smaczki po kilku przesłuchaniach niż od razu na początku, co niestety teraz jest na czasie. O takich albumach trudniej zapomnieć, a właśnie o to chodzi, czyż nie? Takim albumem jest z pewnością „Necroholocaust” meksykańskiego niszczyciela trzewi, powstałego z myślą, aby stworzyć najbardziej brutalny, undergroundowy zespół, mianowicie Disgorge. Wydany w 2003 roku nie od razu stał się obiektem kultu. Nie jest aż tak ultrabrutalny jak „Forensick” z 2000 roku, jednak śmiało można powiedzieć, że dotrzymuje mu kroku. Co mnie bardziej przekonuje do „Necroholocaust”? Otóż wydaje mi się, że muzyka zawarta na tym albumie jest bardziej przemyślana, logiczna. Kompozycje są ogólnie lepiej dopracowane. W porządku, ale czy to, aby przypadkiem nie jest kosztem brutalności, za co tak bardzo ceniono „Forensick”? Odpowiedź jest prosta, na pewno nie! Mamy 8 kawałków, bez litości niszczących wszystko niczym maszyna, w precyzyjny sposób. Album wgniata w fotel podczas przesłuchiwania. Robi totalny zamęt w głowie jednocześnie powodując krwawienie z uszu oraz chęć dalszego onanizowania się tymi dźwiękami. Gitary ostro tną coraz to lepsze riffy. Perkusja wali jak opętana, do tego piękny wokal rodem z podziemnych czeluści piekieł i mamy mniej więcej obraz płyty. Dodajmy jeszcze to, co w tym zespole bardzo polubiłem, mianowicie potrafią stworzyć niezapomniany klimat na płycie. Intra jak i outra nadają ich dziełom pełny kształt, przez co muzyka wydaje się być jeszcze cięższa, bardziej bezwzględna, kopiąca prosto w twarz. „Macabre Realms Of Inhuman Bestiality” jak i pierwszy na płycie „Rise The Pestilence” mają psychiczne intra, powodujące, iż kawałek jest bardziej morderczy. Na niektórych albumach owe wejścia po paru przesłuchaniach nudzą, a nawet wkurzają, jednak nie w tym wypadku. Abum jest dopracowany w najmniejszych szczegółach. Meksykanie nie po raz pierwszy i zapewne nie ostatni, pokazali światu, że mają potężną scenę death/grind!

Lista utworóó
1. Raise The Pestilence
2. Sodomic Baptism
3. Macabre Realms of Inhuman Bestiality
4. Ravenous Funeral Carnage
5. Necrholocaust
6. Goremassacre Perversity
7. Excremential Lust
8. Boiling Vomit Through my Veins
Ocena: 10/10

divider

polecamy

Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood AD HOMINEM – TOTALITARIAN BLACK METAL
divider

imprezy

08/04/2026 – Hexvessel + Aluk Todolo + BaarRa 07/04/2026 – Miserere Luminis; Kraków, Klub Gwarek Grindcore Assault 19-21.02 29/03/2026 – Polar 28/02/2026 – Thy Worshiper 06/02/2026 – Nanowar of Steel + Uuhai 18/04/2026 – Black Metal Assault II 14/02/2026 – Black Metal Assault I 28/03/2026 – DESASTER w Krakowie (Klub Zaścianek) 01/02/2026 – VLTIMAS, CORRUPTION, SYNAPSA – Kraków, Klub Zaścianek Elderwind i Cân Bardd w Krakowie Splot Światów 2026 – trasa koncertowa Czarny Bez & UKĆ 14/03/2026 – Impaled Nazarene + Witchfuck Savatage, Nevermore i Armored Saint zagrają w Warszawie
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty