Sothoth – From Deformity Till Homicide
(24 czerwca 2007, napisał: Ancient)

Ludzie wyjeżdżają za granicę do pracy, bo w polsce źle płacą. Ludzie masturbują się patrząc na zdjęcia zagranicznych bab, bo kobita w polsce im nie daje. Ludzie wydają płyty zagranicą, bo…właśnie, bo co ? Nikt nie chce wydawać, płacić ? Chuj by wiedział w sumie.
Nasz krajowy Sothoth został wydany przez piknie rosyjską Magik Art Entertainment. Ich debiut – "From Deformity Till Homicide" to swojego rodzaju hołd ku czci Broken Hope. Średnie tempa, wokale niczym Joe Ptacek (czy jak mu tam było), ciężkie gitary etc. W sumie te dziewięć kompozycji nie prezentuje tu niczego nowego, i co ciekawsza niczym nas nie zaskoczy, jednak słucha się jej nadwyraz przyjemnie. A jak ktoś jest fanem Broken Hope (a to ci kurwa niespodzianka, że jestem) będzie tym krążkiem prawie że zachwycony.
Do czego tu się dopierdolić można ? Do braku większych urozmaiceń na tym krążku, oraz do oprawy graficznej – jednak to już dopierdalam się na siłę, żeby za słodko nie było.
Podsumowując. Debiut bardzo udany, tylko że poprzeczka po takim krążku jest postawiona dosyć wysoko, zatem jak następca "From Deformity Till Homicide" będzie tak samo dobry to będę zawiedziony. Trzeba podnieść poprzeczkę jeszcze wyżej.
Fani brutalnego łojenia zza wielkiej wody kupować, reszta niech ssie.
Lista utworóó
1. Temporary Craving
2. Human Shit (No-Fuck)
3. Al-Azif
4. Seal Of Divinity
5. Forbidden Deserts
6. Inner-self Torment
7. Mental Apocalypse
8. Predator’s Prey
9. Painful Knowledgde
Ocena: 8-/10






























