Moriturus – Kiedy GaÂśnie Twój Majestat
(14 czerwca 2007, napisał: Prezes)

Niestety nie miałem do czynienia z poprzednim materiałem Moriturus „Monument Hańby”, ale z tego co czytałem w prasie podziemnej, był to kawał całkiem niezłego black metalowego rzemiosła. Nie inaczej jest też tym razem, przy okazji nowego materiału „Kiedy Gaśnie Twój Majestat”. Na początek lecą pozytywy… Całkiem nieźle wypada to połączenie agresywnego, czarciego zapieprzania z bardziej melodyjnym, lekko epickim klimatem. Szybkie i agresywne riffy odpowiednio dawkowane przeplatają się z wolnymi, pełnymi patosu partiami. Co jakiś czas odzywają się klawisze, tworząc efektowne tło dla gry gitar. Pod pewnymi względami przypomina mi to niektóre dokonania Arkony i innych tego typu polskich zespołów. Ciekawie wypada także warstwa liryczna tego materiału. Nie będę tu może przytaczał całego konceptu (każdy powinien sam się z nim zapoznać), zaznaczę jedynie, iż nie jest to żadne śpiewanie o toporach, mieczach i starych wojach.
Teraz może kilka słów o minusach tego materiału. Po pierwsze brzmienie. Dźwięk jest jakby trochę przytłumiony, ale w sumie taka jest specyfika tego rodzaju muzyki. Moim zdaniem jednak można by znacznie bardziej wyeksponować partie bębnów, których nie słychać praktycznie wcale. Materiał stałby się wtedy bardziej dynamiczny i po prostu atrakcyjniejszy. Po drugie długość utworu otwierającego tą płytę. Jak dla mnie prawie 25 minut to już lekka przesada. Nie mówię, że utwór po 10 minutach staje się nudny, ale tak duża dawka muzyki w jednym kawałku może dla niektórych być po prostu niestrawna.
W całości jednak materiał ten prezentuje się całkiem solidnie, więc wielbicielom tego rodzaju black/pagan metalowego grania mogę polecić tą płytkę z czystym sumieniem.
Ocena: -7/10































