Deadspeak – Human Alchemy

(28 lipca 2025, napisał: Prezes)


Deadspeak – Human Alchemy

Całkiem niedawno pisałem o nowszym materiale Deadspeak, czyli EP-ce „No Respect Neither for Living Nor for the Dead z 2024 roku… Teraz wracam o rok wstecz, do pełniaka „Human Alchemy” z 2023. Płyta przeszła wtedy praktycznie bez echa, a szkoda, bo to naprawdę solidny strzał w stronę tych, którzy wciąż trzymają serducho przy death metalu z pierwszej połowy lat 90.

Muzyka zawarta na tym krążku ma w sobie to, co w amerykańskiej scenie tamtego okresu najlepsze – ciężar, groove i dużo tej chorej, mrocznej atmosfery, która wciąga jak bagno. Riffy są zwarte, momentami pogmatwane, innym razem niemal przebojowe, nie brakuje świetnych, świdrujących solówek, które potrafią przyjemnie przewiercić czaszkę. Z wokalem – cóż, pewnie nigdy się nie pokochamy. Mam cały czas wrażenie, że momentami nie do końca leży on w muzyce, bywa źle zaaranżowany albo po prostu „wchodzi” w miejsca, gdzie mógłby dać oddech gitarom. Ale to już kwestia przyzwyczajenia – po kilku przesłuchaniach nie drażni tak, jak na początku. Poza tym sama jego barwa i różnorodność są na plus. Doceniam też fakt, że teksty są częściowo po polsku, częściowo po angielsku – dodaje to materiałowi charakteru, naprawdę ciekawie to brzmi.

Pod kątem konstrukcji jest to materiał jeszcze bardziej pokręcony technicznie niż wcześniejsze demówki i chyba nawet ta późniejsza EP-ka. Sporo kombinowania, niebanalne rozwiązania i świetne partie bębnów – sesyjnie nagranych przez Krzysztofa Klingbeina, więc od razu wiadomo, że będzie intensywnie, różnorodnie i z odpowiednim kopem. Brzmienie też robi robotę – nie jest wygładzone i „studyjnie wypieszczone”, ale klarowne, z fajnie chodzącym basem. Idealnie pasuje do feelingu lat 90.

Czy płyta jest idealna? Nie. Zdarzają się fragmenty, gdzie tempo i intensywność trochę siadają i trafiamy na lekko męczące mielizny. Na szczęście tych momentów jest zdecydowanie mniej niż udanych, więc bilans wychodzi bardzo na plus. „Human Alchemy” to materiał może nie przełomowy, ale zdecydowanie wart przypomnienia i polecenia każdemu, kto ma sentyment do death metalu z czasów, kiedy cała ta scena dopiero się tworzyła.

 

Wyd. Monomaniax Productions, 2023

 

Lista utworów:

 

1. Rebel Angel
2. Spiritual Vermin
3. Saint Sekarius Mass
4. Deadspeak
5. Inversion of the Holy Cross
6. I Do Choose Darkness
7. Pentanekron
8. When the Ghost Attacks
9. Ritual in Progress
10. Tired Eyes of Haunted House
11. Hybrid

 

Ocena: -8/10

 

https://www.facebook.com/Deadspeak666

divider

polecamy

NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood
divider

imprezy

Święto metalu w Chorzowie już w piątek! 15/03/2026 – Patriarkh “Hacele 2026” + Królówczana Smuga + Ephialtes + Doctor Visor Kraków | Klub Studio 08/04/2026 – Hexvessel + Aluk Todolo + BaarRa 07/04/2026 – Miserere Luminis; Kraków, Klub Gwarek Grindcore Assault 19-21.02 29/03/2026 – Polar 28/02/2026 – Thy Worshiper 18/04/2026 – Black Metal Assault II 28/03/2026 – DESASTER w Krakowie (Klub Zaścianek) Elderwind i Cân Bardd w Krakowie Splot Światów 2026 – trasa koncertowa Czarny Bez & UKĆ 14/03/2026 – Impaled Nazarene + Witchfuck Savatage, Nevermore i Armored Saint zagrają w Warszawie
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty