Czarna Magia – Morbid Affection to Darkness

(26 lipca 2025, napisał: Prezes)


Czarna Magia – Morbid Affection to Darkness

Nazwę Czarna Magia nasi czytelnicy znają już doskonale – pisaliśmy o tym projekcie nie raz, opisując chyba wszystkie materiały jakie wyszły z tym logo. Za tym jednoosobowym bytem od początku stoi niejaki Balrog, który z każdą kolejną płytą zdaje się coraz bardziej osuwać w mrok i muzyczną ohydę. Ale bez obaw – to komplement.
„Morbid Affection to Darkness” nie przynosi przebojowych riffów, nie ma tu skocznych motywów, melodyjnych zaśpiewów ani fragmentów, które zostają w głowie po jednym przesłuchaniu. I bardzo dobrze. Ten materiał nie próbuje się podobać – wręcz przeciwnie. To black metal surowy, bezczelny i odpychający. Niektóre riffy na początku sprawiały mi fizyczny dyskomfort – serio. Ale z czasem jakoś się z tym osłuchałem… i nawet polubiłem.
Wśród inspiracji słychać Celtic Frost, ale to tylko jedna z warstw. Bo Balrog nadal deklaruje się jako one-man black metal band, choć słychać tu też klasyczne, ciężkie granie, momentami wręcz death-doomowe, a tu i ówdzie przemykają jakieś punkowe uderzenia na bębnach. Mamy tu i powolne, transowe tempa, i bardziej zwarte, tremolowe fragmenty, choć perkusja raczej nie wychodzi ponad średnią prędkość – to nie jest materiał do ścigania się z blastami.
Zwracają uwagę wokale – zróżnicowane, intensywne, momentami wręcz teatralne: od krzyków i screamów po niskie growle. Wszystko to siedzi dobrze w tym dźwiękowym bagnie. Ciekawie wypadają też niepokojące motywy gitarowe, jak choćby w „The March of Angry Ghouls”, a dziwaczne, wysokie zakończenia niektórych riffów skutecznie burzą poczucie komfortu. Do tego brzęczący w tle basik, który dodaje całemu materiałowi piwnicznego klimatu.
Brzmieniowo – nadal surowo, ale jakby bardziej czytelnie niż w dwóch pierwszych materiałach. Nadal czuć tu ducha DIY, ale całość nie brzmi już jak nagrywana w schowku na miotły. To proste, bezpośrednie granie, ale nie prostackie. Chaos jest tu świadomy, struktury są zarysowane, a kompozycje – mimo że nieprzyjazne – nie są losowym zlepkiem riffów.
Czy mnie to powaliło? Nie. Ale słuchałem z zainteresowaniem. I szczerze – taki właśnie powinien być black metal: trochę wredny, trochę dziwny, miejscami wręcz nieprzyjemny. „Morbid Affection to Darkness” ma to wszystko, czego potrzeba, by skutecznie odstraszyć niepowołanych, a jednocześnie zainteresować tych, którzy lubią grzebać w mroku.

 

Wyd. Symbol Of Domination Prod / The End Of Time Records, 2024

 

Lista utworów:

 

1. Chaos Devotion
2. Primitive Cult of Violence
3. The March of Angry Ghouls
4. The Black Reaver of the Underworld
5. Turpistyczna orgia zmysłów
6. The Trip
7. Morbid Affection to Darkness
8. The Shamanic Song Corrupted by Evil and Technology

 

Ocena: 7/10

 

https://www.facebook.com/profile.php?id=100063650104199#

divider

polecamy

NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood
divider

imprezy

Święto metalu w Chorzowie już w piątek! 15/03/2026 – Patriarkh “Hacele 2026” + Królówczana Smuga + Ephialtes + Doctor Visor Kraków | Klub Studio 08/04/2026 – Hexvessel + Aluk Todolo + BaarRa 07/04/2026 – Miserere Luminis; Kraków, Klub Gwarek Grindcore Assault 19-21.02 29/03/2026 – Polar 28/02/2026 – Thy Worshiper 18/04/2026 – Black Metal Assault II 28/03/2026 – DESASTER w Krakowie (Klub Zaścianek) Elderwind i Cân Bardd w Krakowie Splot Światów 2026 – trasa koncertowa Czarny Bez & UKĆ 14/03/2026 – Impaled Nazarene + Witchfuck Savatage, Nevermore i Armored Saint zagrają w Warszawie
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty