Temple of Decay – Anti Deus

(22 grudnia 2024, napisał: Prezes)


Temple of Decay – Anti Deus

Wulgarność, wściekłość i profanacja. To właśnie znajdziemy na trzecim materiale Temple of Decay. Jeśli te przymioty nie są dla ciebie wystarczającym powodem by sięgnąć po ten album, to możesz już przestać czytać… Projekt ten bowiem nie wyznacza tutaj nowych trendów, nie poszerza granic gatunku, ani nawet nie przynosi nic zaskakującego. Jeśli ktoś słyszał wcześniejsze dokonania Mortta (tak nazywa się głównodowodzący ToD) to zdziwiony raczej nie będzie. „Anti Deus” przynosi bowiem nieco ponad pół godziny agresywnego, bluźnierczego black/death metalu i jest naturalną kontynuacją tego, co działo się na poprzednich materiałach. Dużo dobrych riffów, przeważnie szybkie tempa, jednak wymieszane z potężnymi zwolnieniami i okazjonalnie wtrącone nieco bardziej melodyjne, albo nawet chamsko przebojowe motywy. Do tego dochodzi wszechobecna, ogarniająca słuchacza już od pierwszych sekund atmosfera wściekłości, wkurwienia i innych równie „pozytywnych” emocji, podbijana przez wściekły wokal i przeróżne dźwiękowe wstawki (spadające bomby, syreny, itp.). Niby nic odkrywczego, jednak słucha się tego z iście perwersyjną przyjemnością. Tutaj naprawdę sporo się dzieje, a Mortt wspomnianymi wcześniej zwolnieniami, marszowymi wstawkami, czy innymi smaczkami skutecznie ucieka od pułapki schematycznej black/death metalowej łupanki. Plusem są tutaj też wokale, tym razem już praktycznie w pełni po polsku, co przy tego typu muzyce na pewno nie było zabiegiem łatwym. Jeśli chodzi o brzmienie to też za bardzo przyczepić się nie mogę. Nie ma już tej zbytecznej sterylności, na którą narzekałem przy okazji poprzedniej płyty – jest czytelnie, ale też surowo i z odpowiednią dawką brudu. Wszystko to, łącznie z klimatycznymi grafikami tworzy spójną całość, która do mnie po prostu przemawia. Może nie jest to coś, co pojawi się w czołówce podsumowań na najlepszą płytę roku, ale ja na pewno będę dobrze kojarzyć ten album.

 

Wyd. Godz Ov War Productions / Black Death Production, 2024

 

Lista utworów:

 

1. Strach i sumienie (Stosy)
2. Diabolical Summoning (Sztandary buntu)
3. Apokaliptyczna furia
4. Afirmacja śmierci
5. Klecha
6. Phallus Dei (Idzie wojna)

 

Ocena: 8/10

 

 

divider

polecamy

NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood
divider

imprezy

Święto metalu w Chorzowie już w piątek! 15/03/2026 – Patriarkh “Hacele 2026” + Królówczana Smuga + Ephialtes + Doctor Visor Kraków | Klub Studio 08/04/2026 – Hexvessel + Aluk Todolo + BaarRa 07/04/2026 – Miserere Luminis; Kraków, Klub Gwarek Grindcore Assault 19-21.02 29/03/2026 – Polar 28/02/2026 – Thy Worshiper 18/04/2026 – Black Metal Assault II 28/03/2026 – DESASTER w Krakowie (Klub Zaścianek) Elderwind i Cân Bardd w Krakowie Splot Światów 2026 – trasa koncertowa Czarny Bez & UKĆ 14/03/2026 – Impaled Nazarene + Witchfuck Savatage, Nevermore i Armored Saint zagrają w Warszawie
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty