Immolation – Unholy Cult

(2 grudnia 2004, napisał: FATMAN)


Immolation – Unholy Cult

Sam nie wiem czemu jeszcze nie napisałem recenzji ostatniego krążka Immolation. Dobra, nie będę kłamał, bardzo dobrze wiem. „Unholy Cult” do tej pory miałem tylko na kasecie, a ja bardzo nie lubię tego nośnika. Jednak dziś album już mam na CD, a wy dzięki temu możecie czytać ten tekst.
Na początku moim oczom ukazuje się dość tandetna okładka, którą niestety we wkładce można znaleźć powiększoną parę razy. Jednak na szczęście większość zespołów death metalowych przyzwyczaiło mnie do kiczu już w tym stopniu, że bez większych problemów udaje mi się wsadzić CD do odtwarzacza i zacząć podróż w krainę dźwięków emitowanych przez Immolation. Te 41 minut muzyki zaklętej w 8 utworach mija bardzo szybko. Jednak jak ma być inaczej, gdy jest to muzyka wykonywana na tak wysokim poziomie? Świetne brzmienie, które jest bardzo selektywne i zarazem brudne, i niskie. Patrząc na czas płyty i ilość kompozycji każdy kto choć trochę zna się na muzyce ekstremalnej może bez problemu odgadnąć, że Amerykanie w swojej muzyce stawiają raczej na długie kompozycje. Te wszystkie ultra powolne i monumentalne zwolnienia, które to tak świetnie prezentują się dzięki wzorowej produkcji bardzo płynnie przechodzą w szybsze tempa by po chwili znów przytłoczyć swoim rozmiarem. Na albumie rytmika pełni kluczową rolę. Alex Hernandez spisał się perfekcyjnie nagrywając niezwykle równe bębny. Wcześniej wspomniałem już o produkcji. To właśnie ona w połączeniu z grą Alex’a sprawia, że mimo, iż płyta zorientowana jest raczej na powolne fragmenty nie jest ona bynajmniej wolna, a wręcz paradoksalnie można by powiedzieć, że dynamiczna. Również solówki bliskie są ideału, a ich agresywność i szybkość dobrze koresponduje z całą płytą. Śpiewający basista – Ross Dolan spisał się świetnie jego niski, a zarazem agresywny growl idealnie wtopił się w muzykę.
Mam nadzieję, że Immolation, który zawsze stał trochę w cieniu innych grup zza Wielkiej Kałuży wreszcie zyska sobie szeroką popularność, a nie tylko prestiż i szacunek, którym już wiele lat się cieszy. Polecam, nawet jakbyście mieli kupić tą pieprzoną kasete!

Lista utworóó
1. Of Martyrs And Men
2. Sinful Nature
3. Unholy Cult
4. Wolf Among The Flock
5. Reluctant Messiah
6. A Kingdom Divided
7. Rival The Eminent
8. Bring Them Down
Ocena: 10/10

divider

polecamy

NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood
divider

imprezy

Accept będą świętowali 50-lecie istnienia na jedynym koncercie w Polsce! Cień / Inferno / Altars Ablaze / Postmortal wspólnie w kwietniu w Bielsku-Białej i Krakowie 15/03/2026 – Patriarkh “Hacele 2026” + Królówczana Smuga + Ephialtes + Doctor Visor Kraków | Klub Studio 08/04/2026 – Hexvessel + Aluk Todolo + BaarRa 07/04/2026 – Miserere Luminis; Kraków, Klub Gwarek 29/03/2026 – Polar 18/04/2026 – Black Metal Assault II 28/03/2026 – DESASTER w Krakowie (Klub Zaścianek) Splot Światów 2026 – trasa koncertowa Czarny Bez & UKĆ 14/03/2026 – Impaled Nazarene + Witchfuck Savatage, Nevermore i Armored Saint zagrają w Warszawie
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty