DESTRÖYER 666 – NEVER SURRENDER

(27 lutego 2023, napisał: Robert Serpent)


DESTRÖYER 666 – NEVER SURRENDER

Na samym początku przyznam, że od czasów, kiedy po raz pierwszy usłyszałem „Unchain the Wolves” jestem maniakalnym fanem załogi, na czele której stoi charyzmatyczny K.K. Warslut. Wspominam o tym, ponieważ ciężko mi o obiektywność w przypadku twórczości Deströyer 666.
Końcem ubiegłego roku ziemia zatrzęsła się po premierze szóstego długograja „australijskiej” bestii. Nie da sie ukryć, że Deströyer 666 zmienił się przez te lata, ale zmienił się, nie odcinając się od swoich korzeni. Nie bardzo rozumiem głosy, które mruczą pod nosem i zgrzytają zębami na zawartość „Never Surrender”. Zacznijmy jednak od początku, a nie od dupy strony.
„Never Surrender” jest albumem przesiąkniętym klasycznym metalem, od samego początku, czyli już w tytułowym utworze, K.K. Warslut z ekipą atakują narządy słuchu agresywnymi riffami i mocnymi, trafnymi lirykami.

„(…) Don’t give an inch when ya know ya right
Never back down gonna fight fight fight
Maximum charge , maximum volts
Lightnin firin thunderbolts
Never return never go back
Ever forward attack! Attack! Attack! (…)”.

Niesamowite na tym albumie jest to, że każdy kolejny utwór podsyca płomień i dolewa oliwy do ognia i tak na dobrą sprawę, dopiero zamykający album „Batavia’s Graveyard” różni się od całości, jest wolniejszy i bardziej dostojny, dając czas na ochłonięcie i podniesienie szczęki z gleby. Zero „zapychaczy”, przeciągania na siłę utworów, czysta agresja i słyszalna prawdziwa radość z grania.  Cały album to hit za hitem, pełen (tfu) przebojowych utworów (nie zrozumcie mnie źle, nie chodzi o przeboje a’la silikonowe cizie „glonojady” z przyczepionymi rzęsami z list przebojów), z mnóstwem świetnych solówek, zaczepnych riffów, charakterystycznych dla zespołu niepokojących melodii, popartych świetną warstwą liryczną. Ja wiem, że Deströyer 666 ewoluował, ale przecież debiutancki album ukazał się 26 lat temu. Ewolucja nie oznacza totalnej zmiany stylu, zgodzę się, że black metalu w muzyce Australijczyków jest o wiele mniej, ale posłuchajcie takiego „Andraste”, który jest niczym połączenie starszego oblicza zespołu z nowym i mam wrażenie, że poziom frustracji osiąga tutaj apogeum. „Pitch Black Night” doprowadził mnie do stanu jaki ciężko opisać słowami, a to nie koniec podobnych doznań. „Savage Rights” zaczyna się tak jakby miał pierwotnie znaleźć się na „Cold Steel… for an Iron Age” i dopełnił aktu totalnego zniszczenia.
„Never Surrender” jest albumem kipiącym metalową agresją, z mnóstwem wkurwu na otaczającą nas rzeczywistość, jest buntem i krzykiem sprzeciwu, jest wezwaniem do zastanowienia się nad syfem w jakim brodzimy, często udając, że jest przyjemnie. Uwielbiam każde wydawnictwo Deströyer 666, ale tak genialnego albumu się nie spodziewałem.
W marcu „australijska” bestia nawiedzi nasz kraj na trzech koncertach, a ja już się szykuję, aby zobaczyć na żywo załogę K.K. Warsluta.
Deströyer 666 nigdy nie dał ciała (nie nagrał słabej płyty). Nie znam drugiej takiej kapeli, która przez tyle lat znajduje się na samym szczycie. Hail Deströyer 666! Tutaj gra się autentyczny metal, nie pod publikę i nie tak jak wypada (każą).

„(…) It’s comin down fast in the city
Fuck’em all, big n small, fuck’em all and fuck their world.
What the hell happened to my country
It’s the grave or the gulag or the gutter for you and me
What the hell happened to my country
War is peace and freedom is slavery (…)”

 

Wyd. Season of Mist, 2022

 

Lista utworów:

 

1. Never Surrender
2. Andraste
3. Guillotine
4. Pitch Black Night ,
5. Mirror’s Edge
6. Grave Raiders
7. Savage Rights
8. Rather Death
9. Batavia’s Graveyard

 

Ocena: 10/10

 

https://www.facebook.com/destroyer666page

divider

polecamy

Pincer Consortium – Geminus SchismIronbound – Serpent’s Kiss
Königreichssaal – Psalmen’o’deliriumMeat Spreader – Mental Disease Transmitted by Radioactive Fear
divider

imprezy

Tribute To Seattle – 13. edycja grunge’owego hołdu w GdyniMachine Head i Fear Factory w Katowicach
Katatonia w Warszawie – koncert w ProgresjiDosgamos w Krakowie – groove metal prosto z Włoch
Drown My Day i Awakening Sun w Krakowie – I Am More 2025 TourTankard, Defiance i Accu§er w Jablunkovie – thrash metalowa uczta tuż przy polskiej granicy
Forever Nu! Festival 2025 – hołd dla legend nu metalu w KrakowieKierunek: Północ – Taake i goście na trzech koncertach w Polsce
Death Confession1349 i ich goście w Krakowie
Unholy Blood Fest IV – ToruńFuror Gallico w Krakowie
EXEGI MONUMENTUM tourHOSTIA mini trasa koncertowa
koncerty MercuriusWizjonerzy z Blood Incantation wystąpią w Warszawie i Krakowie!
The Unholy Trinity Tour 2025
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRANarodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora
Premiera albumu „Szczodre Gody” VelesarNEAGHI – Whispers of Wings
Taranis „Obscurity”ROCK N’SFERA 5
ATERRA – AVCULTIST ‚Chants of Sublimation’
Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod.Sklep Stronghold
VooDoo ClubMORBID CHAPEL RECORDS
Wydawnictwo Muzyczne PschoSelfMadeGod
Godz Ov War
divider

koncerty