Stillborn – Cultura de la muerte

(12 listopada 2022, napisał: Kudłaty)


Stillborn – Cultura de la muerte

Mielecki Stillborn to marka znana i szanowana w Podziemiu od lat, zresztą nie jest to żadne zaskoczenie, słabych materiałów u nich nie sposób zaobserwować, a pełnych płyt na swoim koncie mają już pięć. Podobnie sprawa ma się z szóstą pełną płytą tych chuliganów, z którą wracają po sześciu latach od poprzedniej, zatytułowaną (jak każdy innych pełniak po Hiszpańsku) – Cultura de la Muerte.
Tak dobrze jak tutaj to chyba jeszcze nie było. Stillborn zawsze był w ścisłej topce jeżeli chodzi o jakość, natomiast tutaj brutalność i bluźnierstwo weszły na nowy poziom. Jest kurewsko intensywnie, duszno, dziko i wściekle , a całość została oblana czarną smołą prosto z czeluści piekieł. Zespół serwuje nam osiem hymnów ku czci rogatego, taranując i dewastując bez litości wszystko co stanie im na drodze, jednocześnie sprawiając, że materiał jest spójny, melodyjny (sic!) i przemyślany. Perkusja napędzająca tą wojenną maszynę napierdala aż miło, powodując strach w oczach ofiar gdy riffy będą ścinały im puste głowy, a całość uzupełni pełen pogardy bezlitosny krzyk! Wykrzyczane teksty którymi raczy nas ekipa Killera są w całości po Polsku, niby proste, chamskie i bluźniercze, a jednocześnie nie prostackie, jest tam zawarta głębia.
I to wszystko w pół godziny, a nawet niecałe jebane pół godziny, które jest w pełni wystarczające aby tak bezlitośnie zdewastować słuchacza, żeby jedyne co był w stanie zrobić to włączyć ten majstersztyk ponownie. Gdyż albowiem tak, jest to majstersztyk, nie ma tutaj ani jednej zbędnej sekundy, ani jednego zbędnego dźwięku, wszystko jest dokładnie na swoim miejscu.
Nie mogę się doczekać aż będzie mi dane usłyszeć i zobaczyć ten materiał na żywo, bo zdecydowanie jest to jedna z najlepszych płyt tego roku spośród tych wydanych w naszym kraju.
Jeśli popełniliście ten błąd i jeszcze nie słuchaliście tego albumu, to niezwłocznie powinniście to zmienić, a gdy już was rozjebie na kawałki, to lećcie do Grega z Godz ov War nabyć bardzo godnie wydaną wersję CD zanim się rozejdzie i zostanie wam jedynie płacz i zgrzytanie zębów.

 

bóg umarł!
bóg nie żyje!
Myśmy go zabili!

 

wyd. Godz ov War Prod., 2022

 

1. Gniew diabła
2. Zwiastun pogańskiego odrodzenia
3. Triumfator – pogromca
4. Profanacja i bluźnierstwo
5. Odkupienie
6. Wędrowiec
7. Stillborn – siewcy pogardy
8. Ostatni prorok
Ocena: 10/10

 

https://www.facebook.com/stillborn.pol

 

divider

polecamy

Exul – Path To The Unknown Faust – Cisza Po Tobie Stillborn – Cultura de la muerte Jad – Ból
divider

imprezy

KrushFEST 2023 Iron Kingdom na trzech koncertach w Polsce Malevolent Creation i Witchmaster w Jabłonkowie BLACK NIGHT by MARA – Slaughter Messiah Morbid Evils ponownie w Polsce koncerty SARS Metal Doctrine Festival vol. 5 Jesus Chrysler Suicide na jubileuszowej trasie z Agressiva69! Letnia Scena Bogart – Death Denied + Wąż KALT VINDUR, DARGOR, LAMENT PATOPOLKA Black Waves Fest vol. 8 Urgehal w POLSCE Praise the Sun tour • The Proffer of Light TRAUMA: „35th Anniversary Tour 2023″
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Sklep Stronghold Musick Magazine nr 31 VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty