Signs of the dying summer – Oto jest pustka
(7 czerwca 2022, napisał: Pudel)

Signs of the dying summer – no power metalu albo crossoveru po takiej nazwie chyba nie ma się co spodziewać. I faktycznie, na swoim debiutanckim krążku podopieczni godz ov war zaprezentowali światu nieco ponad pół godziny depresyjnego black metalu. Jest to zrobione według wszystkich prawideł sztuki, czyli bardziej metalowe fragmenty przeplatają się z klymatem i ponurym plumkaniem, wszystko to opatrzone dosyć czytelną (jak na BM) produkcją. W tym takim polskim smutnym metalu niekoniecznie chyba ma chodzić o jakieś epokowe riffy czy czysto muzyczno-techniczne rzeczy, raczej o klimat. No i tu właśnie pojawia się z produkcją SotDS pewien kłopot. Otóż jak już płyta sobie leci, to jest ok, nie drażni, nie męczy – ale niestety niezbyt też wciąga. Gdy zespół trochę zrywa się do przodu bywa całkiem dobrze, ogólnie jest jednak po prostu średnio i co gorsza – co chwila można się złapać na tym, że wszystko to już gdzieś się słyszało. Niektóre motywy sprawiają wrażenie jakby… prostackich. W tym złym znaczeniu tego słowa, nie że transowo wciągających. Co gorsza czasem sprawia to wrażenie nie do końca dobrze poklejonego, w sensie przejścia są dziwaczne. Czasem w takie dźwięki trzeba się po prostu wkręcić, załapać odpowiedni nastrój – no ale tu ni cholery to nie potrafiło mi w głowie zaskoczyć. Są tu niezłe fragmenty, dobra produkcja, stylowy wokal, no ale co poradzę, że nie zachwyca?
Wyd. Godz Ov War, 2022
Lista utworów:
Oto jest pustka I – VI
Ocena: +4/10

































