Krajiny mhly – Poza cierne hory
(25 czerwca 2021, napisał: Pudel)

Upał, gorąco, żar leje się z nieba… w takich okolicznościach aż przyjemnie spojrzeć na okładkę najnowszej płyty słowackiej grupy Krajiny Mhly, przedstawiającą wyłaniający się z lasu szczyt przypominający trochę Krywań. Taka grafika sugeruje styl muzyczny, no i jak najbardziej mamy tu do czynienia z black metalem, w treści pogańskim, a muzycznie wcale nie tak oczywistym. Mam ogromna słabość do czeskiej i słowackiej sceny BM, i bez zbędnego przedłużania napisze, że Krajiny Mhly również zrobiły na mnie dobre wrażenie. Nie jest to muzyczna surowizna typu Temnohor, czy jakiś Maniac Butcher, słowacki kwintet gra owszem całkiem ostro, zbliżając się momentami może nawet do Immortal czy Enslaved, jednak muzycy nie zapominają o melodiach. Przy czym te melodie to nie jakieś wiejskie pitolenie na mchu i paproci, raczej dźwięki mogące się kojarzyć z heavy metalem. Ale są te melodie użyte w idealnych proporcjach, jakby nieco z tyłu, nie są nachalne, za to dużo frajdy daje ich wyłapywanie. Zespół zarówno tworzy bardzo pożądany w BM transowy klimat, jak i potrafi zaciekawić czysto muzycznie. Całości dopełnia naprawdę stylowy, blackowy (ale nie przegięty) skrzek i czytelna produkcja (no, może nawet minimalnie ZBYT czytelna…). Nie mam pojęcia jakie aspiracje i cele zespół sobie stawia, ale uważam, że „Poza cierne hory” może naprawdę narobić nieco zamieszania. Niby nic nowego tu nie ma, ale słucha się tej twórczości wybornie. Udało się tu osiągnąć naprawdę dobry klimat, bez jednoczesnego popadania w zbędny patos. Nie spodziewałem się cudów, bo ze stajni Werewolf Promotion przychodziły do nas rzeczy na naprawdę różnym poziomie, ale drugi album Krajiny Mhly to zdecydowanie mocna rzecz.
Wyd. Werewolf Promotion, 2021
Lista utworów:
1. Intro
2. Vo svetle rannej hviezdy
3. Šíra nočná obloha
4. Syn pustiny
5. Spomienka
6. Mohyly
7. Poza čierne hory
8. Putniková pieseň
9. O skalách, búrke a večnom plameni
Ocena: 8/10

































