Dira Mortis – Ancient Breath of Forgotten Misanthropy

(20 maja 2021, napisał: Prezes)


Dira Mortis – Ancient Breath of Forgotten Misanthropy

Czekaliśmy pięć długich lat na nowy materiał tej hordy, ale było warto! Wychodzi na to, że ta cała pandemia na coś się przydała, bo chłopaki z Dira Mortis mieli w końcu trochę więcej czasu i przysiedli do nowego materiału. Zawsze uważałem ten band za jedną z lepszych death metalowych załóg w naszym kraju, ale tym albumem pokazują, że należy im się miejsce w ścisłej czołówce! Aaaaagrrrhh! „Ancient Breath of Forgotten Misanthropy” to death metalowy kolos, który urywa łeb przy samej dupie! Czy ten materiał zaskakuje? Nie. Czy tym materiałem panowie z miasta Gorlice starają się wymyślić koło na nowo? Absolutnie nie! Oni po prostu głęboko kłaniają się najlepszym klasycznym death metalowym wzorcom, mieszają je na swój własny sposób i dzięki temu sami stworzyli kolejny klasyk. Tutaj po prostu wszystko jest na swoim miejscu, wszystko jest dokładnie tak jak ma być. Tony wściekłych, piekielnie szybkich riffów, trochę średniotempowego „bujania” i do tego obowiązkowo łamiące kości zwolnienia. Całość dobrze wymieszana, bez śladu jakichś mielizn, czy choćby minimalnie zamulających motywów. Jeden zajebisty riff goni następny, a za rogiem czeka już kolejny… Do tego jeszcze te znakomite solóweczki! Raz trochę bardziej melodyjne, raz wpuszczające nieco przestrzeni, a innym razem znowu zupełnie szalone, świdrujące i wwiercające się w mózg słuchacza. Wszystko to ubrane w odpowiednio smoliste i duszne, ale przy tym też precyzyjne brzmienie, wprost idealne dla tego typu dźwięków… No i w końcu wokale. Szczerze mówiąc trochę bałem się jak to będzie, gdy po wielu latach z zespołu odszedł Łukasz, ale zupełnie niepotrzebnie, bo Kuba ze Straight Hate zastąpił go godnie. Jego niedźwiedzie wokale, wspomagane od czasu do czasu (mogłoby być częściej!) wysokimi screamami wprost idealnie „grają” z takimi smolistymi dźwiękami. Brawo!

Ogólnie zatem nowy materiał Dira Mortis siadł mi wprost idealnie i wali mnie to, że niektórzy będą się tu doszukiwać przeróżnych inspiracji i narzekać na brak oryginalności. Dla mnie jest to jeden z najlepszych death metalowych albumów w tym, zbliżającym się już do półmetka 2021 roku.

 

Wyd. Selfmadegod, 2021

 

Lista utworów:

 

1. Legions Heading for Eternity
2. Worshipping the Terror of Madness
3. Sepulchlar Maniac
4. Twilight of Divine Purgatory?
5. The Falling Majesty of Abomination
6. Forward to the Abyss of Misanthropy
7. The Altars Fall

 

Ocena: -9/10

 

https://www.facebook.com/diramortis

divider

polecamy

Stillborn – Cultura de la muerte Jad – Ból Yfel 1710 / Martwa Aura – Kali Yuga Boys Black Blood of the Earth – Bleak Light, Fervent Dark
divider

imprezy

Klip, premiera nowej płyty i koncert ATERRA Death On The Move Snake Eyes, Sliver, BWH CRYSTAL VIPER zagra serię koncertów w Polsce Tribute To Seattle koncert Praise the Sun tour • The Proffer of Light Arkona, Zmarłym, Downfall of Gods, Scrum – Klub Zaścianek, Kraków | 20.01.2023 TRAUMA: „35th Anniversary Tour 2023″ Deströyer 666 zagra trzy koncerty w Polsce W CZELUŚĆ Soilwork i Kataklysm w Polsce SYSTEM DISENGAGE CRUSADE 2023 Napalm Death w Polsce Grind the Thrash Tour 2022 Cannibal Corpse znów w Polsce
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Sklep Stronghold Musick Magazine nr 31 VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty