Mega Sin #8
(8 kwietnia 2006, napisał: Prezes)

Trochę spóźniłem się z tą recenzją… Może po części dlatego, że czytania tym razem było dużo więcej niż w #7. Ósemka Mega Sina jest o około 30 stron grubsza, ale niestety zwiększeniu uległa także cena tego pisemka. No cóż, jak to mówią: za jakość trzeba płacić.
Pierwsze co od razu rzuca się w oczy to zwiększona liczba wywiadów. Dodatkowo większość z nich są to rozmowy z (o ile można to tak nazwać) gwiazdami metalowego grania. Wystarczy wymienić tutaj Hypocrisy, Gorefest, Nile, Arch Eremy, Exodus, Napalm Death, Hate Eternal czy Nevermore… nazwy mówią same za siebie, a to i tak jeszcze nie wszystko. Niektóre z nich wprawdzie nie są jakieś ultra ciekawe (np. Hypocrisy), ale jest to bardziej wina odpowiadających bez entuzjazmu przepytywanych, niż przepytujących. Naturalnie znalazły się także wywiady z tymi mniej znanymi, jak na przykład dość ciekawa pogawędka ze spoglądającymi z okładki Desaster, czy rozmowa z zeschizowanym Saint Vincentem z Black Lodge. Polską scenę reprezentują indywidualiści z Kriegsmaschine, a także Redemptor, Virgin Snach, Deformed, Hellveto, Third Degree, Bestiar, Devilyn, Samo i Tenebrosus. W retro sekcji, mamy do czynienia z dwoma legendami: amerykańskimi wizjonerami z Atheist i bogami grindcora – Repulsion. Jak na mój gust to rozmowy te (szczególnie druga) mogłyby być ciut dłuższe, ale i tak jest dobrze. Z relacji mamy jedynie dość obszerny tekst o występie Marduk w warszawskiej Proximie. Do tego wszystkiego tradycyjnie jeszcze kupa recenzji (tym razem dość obszerny jest dział Grzech Pierworodny, czyli recki dymówek). Jako ciekawostkę należy także wspomnieć mini artykuł, dość skutecznie zachęcający do przeczytania książki Burgessa Anthony’ego „A Clockwork Orange”.
Ledwo co skończyłem czytać ten numer, a już ostrzę sobie pazurska na #9. Grzesznicy dumnie zapowiadają, że w „dziewiątce” ma być ponad 40 wywiadów i dodatkowo (uwaga!!!) nowy album Hell-Born jako dodatek! Jest zatem na co czekać…
































