Dead By Dawn – Promo’04
(29 listopada 2004, napisał: FATMAN)
Kurwa mać. Tylko tyle i aż tyle. Jak ja nie lubię rehów. Prawie nic na nich nie słychać, ale jak mogłoby być inaczej jak kapele nagrywają je w salach, a jak wyglądają takie przybytki w Polsce chyba nie musze tłumaczyć.
Przynajmniej dobrze, że w wypadku Dead By Dawn można jakoś wyróżnić linie poszczególnych instrumentów i na całość składają się tylko dwa utwory. Jak na to co młyłowić ze słuchu panowie postanowili zmiksować, thrash metal z nutką death metalu, a wszystko to przyprawić paroma metal core’owymi patentami. Nie brzmi źle, ale jak smakuje? Całkiem nieźle, grupa nawet wysiliła się by zastosować kilka mniej powszechnych patentów. Nie dając mi tym samym, na co popsioczyć. Mucha nie siada.
Materiał jest krótki to i recenzja była krótka. Z chęcią posłuchałbym dłuższego nagrania Dead By Down nagranego w profesjonalnym studiu, ale czemu mam wrażenie, że to szybko nie nastąpi? Na razie w tym nagraniu drzemie tam jakiś potencjał, choć nie ma czym się na razie przesadnie radować.
Lista utworóó
Ocena: 5/10






























