KVAL – LAHO

(16 lipca 2019, napisał: Robert Serpent)


KVAL – LAHO

Po ostatnich średnich i powiedzmy sobie szczerze, słabych płytach z kręgów atmosferycznego black metalu, nie miałem ochoty już na przeprawy z tego typu kapelami. W ręce wpadła mi jednak druga płyta fińskiego Kval. I się skusiłem… Raz, że mam słabość do fińskiej sceny, a dwa, że lubię Finów :)
Kval to projekt, w którym władzę absolutną i niepodzielną sprawuje… Kval, który jest jedynym członkiem projektu, a podobnie jak na debiutanckim albumie, wydanym również dla Hypnotic Dirge Records, gościnnie jest wpierany przez osobnika ukrywającego się pod milutkim pseudonimem WNTRBRNR (wymówi ktoś?), który pomógł Kvalowi w partiach gitar i klawiszy. Dodam jeszcze, że Kval początkowo zwał się Khaossos i nawet wydał płytę pod tą nazwą w 2015 roku zatytułowaną „Kuolonkuu”. Po zmianie nazwy od 2016 roku projekt nagrywa pod nazwą Kval. I to tyle z historii, przejdźmy do teraźniejszości.
Przyznam się bez bicia, że kilka razy podchodziłem do tego albumu i chyba dwa razy wyłączałem w trakcie i mówiłem „pas”. Po prostu miałem dość tego typu muzy. W końcu za którymś jednak razem, jak to się mówi „zażarło”. Nie jest to płyta z muzą jaką sobie wymarzyłem, ale w porównaniu do ostatnich średniaczków recenzowanych przeze mnie, wybija się zdecydowanie ponad przeciętność. Do słuchania takiej muzy muszę mieć nastrój, nie siedzę w takich klimatach i być może stąd moja niepewność i brak zdecydowania.
Kval porusza się w klimatach atmosferycznego black metalu z „podjazdami” w stronę muzyki ambientowej. I w przeciwieństwie do ostatnich „wynalazków” muza ma w sobie to „coś”. Raz, że pomimo raczej wolnych partii, sporo się tutaj dzieje, a Kval ma pomysł na swoją twórczość i nie wałkuje w kółko tych samych motywów. Mamy pojawiające się (sporadycznie, ale jednak) jakieś damskie wokale, akustyczne gitary, czyste męskie wokale (również rzadko) czy też partie zagrane na kantele (fiński ludowy instrument muzyczny), całość zamyka utwór ambientowy zatytułowany „Kaihon kuiskaus”. Teksty w języku fińskim i jest to jak najbardziej trafiony pomysł. Ogólnie odnoszę wrażenie, że taka muza mogła wypłynąć tylko i wyłącznie z Finlandii i nie wyobrażam sobie na tej płycie tekstów po angielsku, czy też w innym języku. Po prostu ta płyta „pachnie” Finlandią i żeby nie było niedomówień, nie mam na myśli wódki ;)
Walorem tego albumu jest to, że muzyka wciąga. I mimo, że nie mamy tutaj ani odrobiny szybkich partii to całość ma w sobie jakiś urok, który każe bliżej zapoznawać się z zawartością „Laho”. Być może przemawia przeze mnie w jakimś stopniu wspomniana słabość do sceny fińskiej, ale uwierzcie mi, że „Laho” to znakomita odskocznia od blastów i napierdalanek, które towarzyszą człowiekowi każdego dnia. Albumowi trzeba dać szansę, najlepiej to zrobić późnym wieczorem, zapodać sobie drinka, zamknąć oczy i dać porwać się tym dźwiękom lub wsiąść w samochód późnym wieczorem i pojechać przed siebie.
Ani przez moment nie odczułem znużenia tą muzyką, wręcz przeciwnie, zaczęła mnie ona coraz bardziej pochłaniać. Kval ma niewątpliwy talent do tworzenia ciekawych dźwięków i wykorzystuje ten talent w sposób jak najbardziej odpowiedni.
Miłą niespodzianką jest ukryty utwór, którym jest instrumentalna i jakby nieco surowsza wersja „Valosula”.
Polecam ten album wszystkim, którzy raz na jakiś czas chcą odpocząć obcując sam na sam z muzyką. Ja przy dźwiękach „Laho” odpływam gdzieś myślami i naprawdę dobrze mi z tym.

 

Wyd. Hypnotic Dirge Records, 2019

 

Lista utworów:

 

1. Valosula
2. Laho
3. Pohjanriitti
4. Kaihon kuiskaus

 

Ocena: +8/10

 

https://www.facebook.com/kvalbm

divider

polecamy

CELL – ANCIENT INCANTATIONS OF XARBOS Martwa Aura / Odour of Death – Credo in Mortem BLACK MASS – WARLUST Entropia – Vacuum
divider

imprezy

Into The Abyss Festival V GODLESS INFAMIA TOUR 2019 – Szczecin WILD FEST 2019 Last Night of Humanity Vol.1 Festival Czarna Wigilia vol. 3 DEATH METALOWA WISIENKA NA URODZINOWYM TORCIE ! Thrash Attack Lublin # 37 Revenge Insanity, Bloodisle, Double Tap The Rising Tour 2019 Dodheimsgard i Bölzer w Poznaniu! Mystic Festival 2020 Dark Female Festival All Kind Of Madness Hateful Five TRAUMATYCZNE MISTERIA TOUR VOL II 2019 Drownfest#6 – 21 XII – Kraków PÓŁ WIEKU W CHAOSIE Foad Fest III Moonspell i Rotting Christ w Polsce
divider

patronujemy

ROCK N’SFERA 3 i 4 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

Ukazał się 27 numer Musick VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty