Behemoth – I Loved You At Your Darkest

(8 października 2018, napisał: Paweł Denys)


Behemoth – I Loved You At Your Darkest

Wraz z wydaniem „The Satanist” Behemoth przestał się bawić w ekstremalne wyścigi. Zostawił je za sobą, wpuścił sporo powietrza do swojej muzyki. Zamiast czerpania z Nile i Morbid Angel zaczęło się czerpanie z rockowej nuty. Słychać to było zarówno w konstrukcji kawałków, w pomysłach na riffy, czy w końcu w samej produkcji. Moim zdaniem wyszło to zespołowi na dobre. Rywalizację w mocniej i szybciej zostawił innym, a sam poszedł grzebać w innym miejscu. Wraz z „ILYAYD” eksploracja rejonów z okresu poprzedniej płyty idzie krok naprzód. Dzisiaj tego wszystkiego, co na „The Satanist” zostało zaakcentowane jest zdecydowanie więcej. Jestem skłonny uwierzyć Nergalowi, że nowa płyta przynosi muzykę, jaką zawsze chciał grać. Inną sprawą jest to, że Nergal zawsze był uważnym obserwatorem i potrafił ustawić się idealnie do wiejących wiatrów. Nie odmawiam mu talentu do pisania nośnych piosenek, ale zawsze był dla mnie bardziej odtwórcą niż twórcą. Nowa płyta mojego zdania nie zmieni. Nie będę jednak „ILYAYD” mieszał z błotem, bo to robota na światowym poziomie jest i zwyczajnie nie wypada. Mam jednak mieszane uczucia i nie do końca wiem, co o tej muzyce sądzić. Z jednej strony jest tu sporo fragmentów, które potrafią szarpnąć słuchaczem, porazić doborem środków wyrazu. Z drugiej strony, nie raz i nie dwa odniosłem wrażenie, że jest tu wszystkiego za dużo. Teatralność w muzyce Behemotha obecna była od zawsze. Do tej pory udawało się zespołowi nie przekraczać pewnej granicy. Tym razem, w kilku momentach, tak nie jest. Są tu momenty, które nieodparcie kojarzą się z ostatnimi koszmarkami wypuszczanymi przez Dimmu Borgir. Jak powszechnie wiadomo granica między dobrym smakiem a kiczem jest cienka. Domyślam się, że miało być artystycznie, że muzyka miała być uduchowiona, ale kilka razy skrzywiłem się z niesmakiem. Umiar nie jest niczym złym i warto o tym pamiętać. Dość mocno też uwiera mi atmosfera wielkich festiwali. Duża część muzyki wypełniającej „ILYAYD” skorojona jest idealnie pod wszelkiej maści letnie festiwale. Będzie się tam dobrze sprawdzać, co do tego nie mam wątpliwości. Nie oczekiwałem jednak, że będzie inaczej, bo miejsce w jakim się obecnie Behemoth znajduje wręcz każe oczekiwać takich zabiegów na każdej kolejnej płycie. Wszystko to mogłoby mnie skutecznie zniechęcić do szukania pozytywów, ale ich nie trzeba szukać. Same się pojawiają i wpadają w ucho. Nie można przecież zaprzeczyć temu, że dobrych piosenek jest tu dużo. Momentów, które autentycznie mogą się spodobać. Zdecydowanie dużo dzisiaj w muzyce Behemotha rockowej duszy, a to doprawdy wychodzi zespołowi na dobre. Te zimne, przestrzenne riffy sprawdzają się i dodają muzyce kolorytu. Behemoth nie stoi w miejscu, nie popada w stagnację. To nic, że w wielu momentach muzyka jest zwyczajnie przerysowana. Miało pewnie być grubo, a więc jest. Kluczowym pytaniem jest za to to, ile w tym ich, a ile trendów i inspiracji innymi? Na te pytanie każdy z was musi sobie odpowiedzieć sam. Wystarczy posłuchać płyty, odkryć jej wszystkie części składowe i spróbować dotrzeć do sedna.

 

Wyd. Mystic Production, 2018

 

Lista utworów:
1. Solve
2. Wolves ov Siberia
3. God = Dog
4. Ecclesia Diabolica Catholica
5. Bartzabel
6. If Crucifixion Was Not Enough…
7. Angelvs XIII
8. Sabbath Mater
9. Havohej Pantocrator
10. Rom 5:8
11. We Are the Next 1000 Years
12. Coagvla

 

Ocena: 8/10

 

 

https://www.facebook.com/behemoth/

 

 

 

 

divider

polecamy

Entropia – Vacuum Moonreich – Fugue Craft – White Noise and Black Metal R.O.D. – #SocietyKill
divider

imprezy

HUNTER Hanged Men Fest #2 Silesian Void #1 Jarun, ROSK, Tankograd Vile Sounds pt. II Black Waves Fest vol. 3 Acid Drinkers, Horrorscope, Blacksnake God Be Gone Now II (Part 2) God Be Gone Now II (Part 1) Brüdny Skürwiel: 5 Years of Thrashing Violence! Roadhog, Hta Kreator, Dimmu Borgir, Hatebreed oraz Bloodbath! Nuclear Holocaust, Hate Them All, Anus Magulo, Sacrofuck XV-lecie Mordhell i Moloch Letalis Manipulation x Perpetual x Slave to Hatred – Release Party BOTF Jubileuszowe koncerty Blindead FOAD FEST II Sólstafir wraca do Polski na dwa koncerty Amorphis i Soilwork w Krakowie Watain w Warszawie TURBO, Hellias, Wliczy Pająk, Alastor, Qvo Vadis Dwa koncerty Hammerfall w Polsce Druga edycja Merry Christless w trzech polskich miastach Annihilator w Polsce!
divider

patronujemy

ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

MORBID CHAPEL RECORDS Nowy numer Musick gotowy. Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty