NIRNAETH – FROM SHADOW TO FLESH

(5 października 2018, napisał: Robert Serpent)


NIRNAETH – FROM SHADOW TO FLESH

Szesnaście lat na scenie i trzeci pełnowymiarowy album, Francuzi z Nirnaeth na pewno nie należą do wyjątkowo płodnych zespołów. Dziewięć lat przerwy pomiędzy drugim w dyskografii „Splendour of the Abyss” a opisywanym tutaj „From Shadow to Flesh” to kawał czasu i jeśli ktoś wcześniej miał gdzieś w pamięci muzykę Francuzów to zapewne przez tak długi okres czasu mógł już zdążyć zapomnieć o tym tworze muzycznym. Wprawdzie dwa lata temu ukazał się splicik z francuskim Azziard, a miesiąc przed premierą „From Shadow to Flesh” świat ujrzała czteroutworowa EP „Across the Suffering”… Muszę przyznać się bez bicia, że kompletnie nie rozumiem takiego postępowania, ale to nie moja sprawa, widocznie ktoś miał jakiś cel czy pomysł w takim działaniu.
Ci co mnie znają bliżej wiedzą, że bardzo sobie cenię scenę francuską i miałem nadzieję, że Nirnaeth tego nie spierdoli. Francuzi do nastolatków nie należą i odnoszę wrażenie, że to ich wielki atut. Nie owijając w bawełnę, pierwsze przesłuchanie „From Shadow to Flesh” nie wywołało u mnie jakiegoś większego zachwytu. Płyta sobie przeleciała i tyle. Nie da się jednak opisać czy ocenić muzyki po jednym przesłuchaniu, no chyba, że jest syfiasta niczym rzeczka nieopodal której sobie mieszkam. Na szczęście nie jest  :) Drugie spotkanie z albumem i zaczęło trybić. Francuzi nie silą się na oryginalność, to trzeba podkreślić, ale ich black/death metal ma to „coś” co po drugim przesłuchaniu zaczęło mnie przyciągać do tej płyty. Muzycznie blisko im do szwedzkich bogów, mam na myśli Dissection i Necrophobic. Sporo melodii, ale nie pojawiających się z upierdliwością porównywalną do ilości much, które dobrze bawią się przy kupie. Te melodie w wykonaniu Nirnaeth mają w sobie pazur i działają jak sporej wielkości drzazga, która wbita w ciało nie pozwala o sobie zapomnieć. Tutaj wychodzi doświadczenie muzyków Nirnaeth, które przekuwa się na jakość muzyki.
Dziewięć utworów, które znalazły się na „From Shadow to Flesh”, w moim przypadku zadziałały jak magnes. Ta płyta jakoś niepostrzeżenie zaczęła mnie przyciągać i każde kolejne przesłuchanie zaczęło powodować, że wartość muzyki zawartej na tym krążku zaczęła wzrastać w moich oczach :) Już otwierający płytę „Dying of the Day” to prawdziwy koncertowy hicior. Kapitalne melodie, w których tkwi diabeł, podane w umiejętny sposób, towarzyszą nam przez cały czas trwania albumu i nawet na chwilkę nie działają na układ nerwowy słuchacza. Kiedy trzeba wyprowadzić prawy prosty, Francuzi to robią z niebywałą precyzją, by za chwilę ponownie wprowadzać nas do swojego świata i obcowania z ich kuszącymi i uwodzicielskimi melodiami. Album jest równy, nie posiada słabych punktów  i pozostaje tylko mieć nadzieję, że kończący płytę utwór „Forgotten and Chained” (kapitalna solówka gitarowa) nie jest ostatnim jaki usłyszymy przed kolejną długa przerwą wydawniczą jaką nam zaserwują Francuzi. Good job!

 

Wyd. Malpermesita Records, 2018

 

Lista utworów:

 

1. Dying of the Day
2. Been There Before
3. The Crater
4. Cursed
5. In Nomine Ego
6. Nihil in Me
7. Once a Shadow
8. Possession
9. Forgotten and Chained

 

Ocena: +8/10

 

http://nirnaeth.com/menu

divider

polecamy

Martwa Aura / Odour of Death – Credo in Mortem BLACK MASS – WARLUST Entropia – Vacuum Moonreich – Fugue
divider

imprezy

Killsound metal fest. Black Waves Fest vol.4 DESTROYERS wraca na Śląsk po ponad 25 latach! koncerty Frightful SeaFall, Bloodisle, Faith Lost Jungle Rot i Une Misere na wspólnym koncercie w Polsce koncerty Mastemey Behemoth: Trasa “Ecclesia Diabolica Baltica” Prog In Park III Foad Fest III Philip H. Anselmo & The Illegals “Pantera Set” w Warszawie Wszystkie zespoły MYSTIC FESTIVAL 2019 znane Moonspell i Rotting Christ w Polsce Deströyer 666 i Dead Congregation w Polsce
divider

patronujemy

ROCK N’SFERA 3 i 4 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Nowy numer Musick gotowy. Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty