Cancerfaust – Watching You Die
(31 sierpnia 2018, napisał: Prezes)

Debiut Cancerfaust, czyli EPka „Killing Spree”, zapowiadał, że oto mamy kolejny mocny band na naszej death metalowej scenie. Szczerze mówiąc myślałem, że chłopaki pójdą za ciosem i w niedługim czasie wydają jakiegoś konkretnego pełniaka, oni jednak poszli na skróty. Wypuścili drugą EPkę, zawierającą cztery utwory i trwającą ledwie nieco ponad 17 minut. Cóż… ich wybór, przecież im wolno. Te kilkanaście minut muzyki niczym specjalnym nie zaskakuje. Nie ma tu jakiegoś super kombinowania, szukania na siłę nowych rozwiązań i poszerzania gatunkowych granic. Zamiast tego jest srogi death metalowy wpierdol, mocno osadzony w klasyce. Znajdziemy tu nawiązania do amerykańskiej szkoły DM, trochę brytyjskiego grania spod znaku Bolt Thrower czy Benediction oraz odrobinę szwedzkich klimatów. Brzmi banalnie, ale w tym przypadku zdaje egzamin. Słychać, że chłopaki czują doskonale ten klimat, chcą grać właśnie to i w tej stylistyce im dobrze. Tempa są tu dość zróżnicowane, więc dla każdego coś miłego. Mi osobiście najbardziej pasuje jak chłopaki nieco zwalniają, odpuszczają blasty i mielą motorycznymi, średniotempowymi riffami, albo kombinują z jeszcze wolniejszymi motywami. Chyba najlepszy jest tu ostatni „Necrofukker” z dobrą solówką, świetnym basowym popisem, ciekawą rytmiką i kilkoma fajnymi zmianami tempa.
Małe plusy lecą tutaj za klasycznego, niskiego niedźwiedzia na wokalu i soczysty, czytelny sound. Ogólnie słucha się tego bardzo przyjemnie, więc mój apetyt na pełno czasowy debiut wyostrzył się jeszcze bardziej. Słychać, że Cancerfaust ma na siebie pomysł, nie chce zbytnio kombinować, więc nic tylko wchodzić do studia i nagrywać!
Wyd. self-released, 2018
Lista utworów:
1. Cleansing
2. Like Rats
3. Watching You Die
4. Necrofukker
Ocena: +7/10

































