Moonreich – Fugue

(31 lipca 2018, napisał: Robert Serpent)


Moonreich – Fugue

10 lat na scenie, czwarty długograj i dwie EP’ki, to jest dorobek francuskiego Moonreich. Muszę się uderzyć w pierś i przyznać, że jakoś do tej pory nie dane mi było obcować z twórczością Weddira i spółki. Zaznaczam na wstępie, że bardzo tego żałuję, bo Francuzi zasługują na zwrócenie na nich bacznej uwagi.

Siedem utworów składających się na „Fugue” zamknięte w ładnie wydanym digipacku (limitowanym do 1300 kopii) trwających blisko 54 minuty to prawdziwa uczta dla fanów awangardy w black metalu i nie tylko. Można lubić lub nie naród francuski, ale z reguły jak dostaję muzę, która została spłodzona w tamtych rejonach o zawodzie nie ma mowy. I dokładnie tak jest na tym krążku. Ileż tutaj się dzieje!!! Sporo melodii, ale nie cukierkowatego miziania instrumentów, panowie nie boją się wędrówek w muzyczne rejony, które w black metalu są tak częste jak możliwość spotkania podczas spaceru po mieście białego kruka… jest trochę, rzekłbym, modernistycznego grania, mamy zwolnienia, akustyczne partie (niesamowity klimat!). Jest też wpierdol i to jaki! Weźmy taki trzeci „With Open Throat for Way Too Long”, początek utworu to siarczysty black metal jakiego nie powstydziliby się najwięksi w gatunku, ale już za chwilę Moonreich płynnie przechodzi w granie, które kojarzy się z ośmiostrunowymi gitarami, by wrócić do piekielnego, przepełnionego siarką black metalu z akustyczną gitarą w tle. Dużo jak na jeden utwór? A przecież to tylko jeden z siedmiu ciosów na „Fugue”. Ile razy słucham tego albumu (a wierzcie mi, że nie mam ochoty przestawać i bardzo często gości w moim odtwarzaczu) tyle też razy dochodzę do wniosku, że każde kolejne obcowanie z „Fugue” to odkrywanie ukrytych smaczków, które są sprytnie pochowane na całym albumie. Czwarty „Heart Symbolism” i kopara w dół. Znowu blasty, pędzący prosto w ryj czarny metal i wyobraźcie sobie nagłe przejście w granie, którym pała się… Meshuggah. Tak, to nie pomyłka. I od razu zaznaczam, że nie ma mowy o absolutnie żadnym kopiowaniu, chciałem tylko mniej więcej zobrazować czego można się spodziewać po Moonreich. Szósty utwór „Carry That Drought Cause I Have No Arms Anymore” powoduje u mnie konkretne ciary, a to znaczy, że jestem „kupiony”…

W czym tkwi zatem siła tego albumu? W różnorodności, w pomysłowości, w umiejętnościach gry na instrumentach i w aranżach (genialne połączenie wydawać by się mogło zupełnie nie pasujących do siebie gatunków metalu). 54 minuty to nie jest mało, ale słuchając „Fugue” wcale nie ma się wrażenia, że jest zbyt długo, a wręcz przeciwnie. I tylko głupio się czuję, że nie dane mi było wcześniej rozkoszować się muzyką Moonreich. Proszę o wybaczenie…

Poszukajcie „Fugue”, bo takie rodzynki nie zdarzają się często. A ja włączam „play” i po raz kolejny odjeżdżam wraz z muzą…

 

Wyd. Les Acteurs de l’Ombre Productions, 2018

 

Lista utworów:

 

1. Fugue, Pt. 1: Every Time She Passes Away
2. Fugue, Pt. 2: Every Time the Earth Slips Away
3. With Open Throat for Way Too Long
4. Heart Symbolism
5. Rarefaction
6. Carry That Drought Cause I Have No Arms Anymore
7. The Things Behind the Moon

 

Ocena: 10/10

 

https://www.facebook.com/Moonreich/

divider

polecamy

Nekkrofukk – Antikkrist Venomous Uteroplacental Injekktor of Goat Semen & Mephistophallus Thermonukklear Messiah Violation PLANET HELL – 2019 MISSION TWO CELL – ANCIENT INCANTATIONS OF XARBOS Martwa Aura / Odour of Death – Credo in Mortem
divider

imprezy

Loneliness Tour / LaNina Knock Out Productions prezentuje koncert Amon Amarth w Warszawie! Ancient Rites na dwóch koncertach w Polsce Ancient i Acherontas na dwóch koncertach w Polsce Bratnia Krew – trasa koncertowa Velesar Piąta edycja wrocławskiego festiwalu została odwołana! Mystic Festival 2020
divider

patronujemy

ROCK N’SFERA 3 i 4 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

Ukazał się 27 numer Musick VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty