Necrophobic – Mark Of The Necrogram (w skrócie)
(1 kwietnia 2018, napisał: Prezes)

Necrophobic powraca po kilku latach albumem bardzo dobrym. „Mark Of The Necrogram” to materiał, który z jednej strony niczym nowym nie zaskoczy fanów tego zespołu, ale wyciąga to co najlepsze ze stylu, który sobie wypracowali przez lata. Odpowiednio wyważone proporcje pomiędzy klimatem, napieprzaniem i melodią dają album którego przede wszystkim świetnie się słucha. Odpowiednio przebojowy, choć oczywiście bez przesadnego słodzenia, już przy pierwszym odsłuchu wpada w ucho. Nie bez znaczenia jest też dobre masywne brzmienie no i powrót po latach za mikrofon Andersa Strokirka, który zdzierał gardło na „The Nocturnal Silence”… Wokale wyszły pysznie, muza wyszła wybornie, nie ma więc co kręcić nosem na jakieś wtórności…
Plusy:
- hity łączące przebojowość z brutalnością
- wokale
- brak wypełniaczy, stosunkowo równy materiał
- okładka przypominająca czasy „Darkside”
Minusy:
- pfff, co?!
Wyd. Century Media, 2018
Lista utworów:
1. Mark of the Necrogram
2. Odium Caecum
3. Tsar Bomba
4. Lamashtu
5. Sacrosanct
6. Pesta
7. Requiem for a Dying Sun
8. Crown of Horns
9. From the Great Above to the Great Below
10. Undergången
Ocena: -9/10

































