Gorerotted – A New Dawn For The Dead
(31 sierpnia 2005, napisał: Prezes)

Oj rośnie nam w siłę Gorerotted i to w zastraszającym tempie. Jeszcze pięć lat temu wydając swój debiut byli małym zespolikiem z Wysp. A teraz? Są znani, lubiani (przynajmniej przeze mnie) i z pewnością mają już całe tabuny gotowych na wszystko gruppies. No ale w końcu trudno się dziwić – gdy zespół wydaje płyty tak dobre jak „A New Dawn For The Dead”, jego pozycja po prostu musi być wysoka. Musze przyznać, że bałem się trochę o to, jak Angole poradzą sobie bez swojego nadwornego krzykacza – Mr. Gore. Na szczęście panowie Goreskin i Wilson, którzy przejęli po nim wokale, radzą sobie wyśmienicie. Raczą nas zarówno niskimi, głębokimi growlami, jak i szaleńczymi, ostrymi rykami. Od czasu do czasu trafi się nawet jakaś porządna grindowa świnka. Jeżeli chodzi o samą muzykę to jest jeszcze lepiej niż poprzednim razem! Wachlarz dźwięków i motywów, którymi Gorerotted stara się skopać nam dupsko jest teraz jeszcze szerszy. Znajdziemy tu momenty punkowej jazdy, czysto death metalowej rozpierduchy a nawet czasami luźne nawiązania do black metalu. Ma się rozumieć, że najbardziej zadowoleni będą jednak fani grindowego łojenia. Cała masa, raz połamanych innym razem znowu całkiem chwytliwych riffów wdziera się do naszego mózgu, by pozostać w nim na długo i narobić dużo szkód. Oczywiście co jakiś czas słychać mniejsze lub większe nawiązania do różnych innych kapel (np. w „…And Everything Went Black” czuć wyraźnie ducha Napalm Death), ale przecież takich inspiracji nie należy się wstydzić.
Mówiąc krótko nowy album Gorerotted kopie dupsko. Nie ma co więcej się nad tym rozwodzić. Jak dla mnie jest to najlepsza pozycja w dotychczasowej twórczości zespołu. Miazga!
Lista utworóó
1. …And Everything 1. 1. 1. Went Black
2. Pain As A Prelude To Death
3. Nervous Gibbering Wreck
4. Adding Insult To Injury
5. Fable Of Filth
6. Dead Drunk
7. A Very Grave Business
8. Horroday In Haiti
9. Selection And Dissection Of Parts For Resurrection
Ocena: +8/10
