Black Ceremonial Cult/Genocide Beast – Demo XXIV/Demo XXV
(16 lutego 2017, napisał: Pudel)

Obok wielu przeważnie bardzo ciekawych nowości Old temple od czasu do czasu wydaje także archiwalia, no i do właśnie takiej kategorii należy zaliczyć omawiany tutaj split, choć zawiera on dosyć świeże materiały, bo pochodzące odpowiednio z 2014 i 2015 roku. Black Ceremonial Cult pochodzi z Chile, Genocide Best z tej drugiej Ameryki, czyli z USA. Obydwie hordy grają jednak muzykę podobną stylistycznie, a mianowicie black/death metal. Obydwie zamieszczone na tym (złotym!) CD demówki to debiutanckie materiały zespołów. Zaczyna Black Ceremonial Cult. Ich muzyka to wściekły, bluźnierczy black z deathowymi wpływami. Siedem kawałków mieszkańców (hehe) Santiago to potężna dawka dziekiego, chaotycznego i… nieco nudnawego napierdolu. Mroczne to, ponure, grobowym riffom towarzyszy ciągła, monotonna kanonada perkusji i złowrogie pohukiwania basisty. Można oczywiście mówić, że podziemie, że tak ma być, że pozerzy wypierdalać bo to elitarne dźwięki dla wybranych. Ale sorry, wystarczy puścić jakiś materiał Profanatiki czy choćby Kulto Maldito i różnica poziomu będzie BARDZO dobrze słyszalna. Na szczęście w drugiej części demówki dzieje się jakby więcej, z tego kiblowo – odkurzaczowego brzmienia można jakieś ciekawsze riffy wyłowić. Ogólnie jednak kapela niczym się nie wybija z SETEK jeśli nie TYSIĘCY takich hord zasiedlających piwnice od Singapuru po Kanadę. Sorry. Obydwie demówki zamieszczone na tej płycie oddzielone są outrem Black Ceremonial i intrem Genocide Beast i… bardzo dobrze, bo ekipa Genocide Beast gra bardzo podobnie. Też ponuro, diabelsko, z ultra monotonnym growlem jako wokalem. Muzyka jednak ma w sobie więcej z death metalu, oczywiście takiego rodem z Incantation. Więcej się tu dzieje, troszkę bardziej czytelne jest brzmienie, jednym słowem olschoolowcom powinno się to zdecydowanie spodobać. Będę jednak szczery. Takich wydawnictw są tysiące. Sam mam takich materiałów dziesiątki, i niestety ale w większości po kilku odsłuchach robią za „półkowników”. Nie wątpię, że takie granie to muzyka tworzona od serca (bo i przecież sukces komercyjny przy takich dźwiękach jest niemożliwy), jednak w każdej stylistyce, w każdym rodzaju muzyki nie wystarczy odpowiedni wygląd, brzmienie i poglądy muzyków – utwory muszą czymś zaciekawić. Tutaj ten aspekt kuleje, szczególnie w przypadku Black Ceremonial Cult. Płyta niby jest spoko, ale posłuchałem tego kilka razy i nie chce mi się wracać, nie potrafię wskazać najlepszego czy najgorszego kawałka. Rzecz godna polecenia black/deathowym purystom i archiwistom, ale chyba tylko im.
Wyd. Old Temple, 2016
Lista utworów:
1. Black Ceremonial Kult – Intro – Ritual Under the Magick Night
2. Black Ceremonial Kult – N.O.X
3. Black Ceremonial Kult – Intro – Occult and Magick Ceremonial
4. Black Ceremonial Kult – Lucifer Rising
5. Black Ceremonial Kult – Intro – The Psalms of the Antichrist
6. Black Ceremonial Kult – J V I
7. Black Ceremonial Kult – J V II
8. Black Ceremonial Kult – J V III
9. Black Ceremonial Kult – Outro – Victory of the Black Mass
10. Genocide Beast – Intro
11. Genocide Beast – Eradication of the Christian Dogma
12. Genocide Beast – An Oblivious Journey
13. Genocide Beast – Genocide upon the Children of Nazarene
14. Genocide Beast – The Ravenous Beast
15. Genocide Beast – Eternal Sacrilege
Ocena:
Black Ceremonial Cult: 5/10
Genocide Beast: 6/10
https://www.facebook.com/pages/Black-Ceremonial-Kult/780673758673623
https://www.facebook.com/genocidebeast
































