Iscariota – Upadłe Królestwo

(15 lutego 2017, napisał: Pudel)


Iscariota – Upadłe Królestwo

Mam pewien sentyment do tej sosnowieckiej załogi. Jestem co prawda zbyt młody, by na bieżąco śledzić ich w latach dziewięćdziesiątych, kiedy to wyszły dwie kasety sygnowane nazwą Iscariota („Glodgad” z 1993 i późniejszy dwa lata „Cosmic Paradox”), ale za to jeden z pierwszych podziemnych metalowych (o ile nie pierwszy w ogóle!) koncertów na jakich byłem odbył się właśnie z udziałem tego zespołu. Działo się to chyba w 2001 lub 2002 roku, wystąpiły jeszcze wtedy blackmetalowe Crucifire Moon oraz Infatuation of Death. Wszystkie te trzy grupy zrobiły na piętnasto czy szesnastoletnim szczylu jakim wówczas byłem spore wrażenie, ale to Iscariota właśnie pozamiatała najbardziej prezentując niezwykle energetyczną mieszankę heavy i thrash metalu, w tym kilka sprawnie zagranych coverów. Co ciekawe, zespół teraz nie za bardzo przyznaje się do tamtych czasów, w każdym razie widziałem ich wtedy kilka razy, w różnych zestawieniach personalnych, ale zawsze były to co najmniej dobre występy. Nieco później zespół zaczął działać prężniej, z nieco mnie irytującą, ale na pewno zwracającą uwagę wokalistką. Jeszcze później zespół grał przez chwilę jako kwartet,z growlującym gitarzystą, zbliżając się bardziej do thrash/deathowego klimatu znanego z taśm (choć oczywiście brzmiało to o wiele lepiej). Śmiem twierdzić, że gdyby wtedy kapela coś wydała, to byłoby o nich naprawdę głośno. Niestety tak się nie stało, nastąpił rozłam w wyniku którego gitarzyści założyli działający do dziś (i też nie wolny od częstych zmian personalnych…) Formis, natomiast pozostały na placu boju perkusista i założyciel grupy Piotr Piecak zebrał zupełnie nowy skład, z m.in. innym współzałożycielem zespołu, Dominikiem Durlikiem na gitarze. Pewna nowość polegała na tym, że wspomniany Piotr tym razem postanowił stanąć za mikrofonem. Podobno zresztą zaczynał od śpiewania, także jeden z widzianych przeze mnie koncertów w chorzowskiej Rampie na początku XXI wieku również był grany w takim zestawieniu. W każdym razie jakoś to się zaczęło znowu kręcić, niemniej jakoś przestałem to wszystko śledzić, gdzieś tam mignął mi klip z Romanem Kostrzewskim, czy też informacja o wydaniu płyty „Historia życia”… jakoś tak mnie to wszystko omijało, aż tu nagle w skrzynce znalazłem wydany w ubiegłym roku przez Defense krążek „Upadłe królestwo”. Po ładnych kilku przesłuchaniach wrażenia mógłbym opisać za pomocą jednego prostego wyrażenia: „mieszane uczucia”. Dużo rzeczy mi się tu zwyczajnie nie podoba. Polskojęzyczne teksty zupełnie mnie nie przekonują łącząc dosyć niespójny i mało konkretny przekaz z przesadną językową egzaltacją (a do tego dochodzi oprawa graficzna całości na poziomie „moje pierwsze 15 minut z Photoshopem”). No ale akurat teksty to w takim graniu nie jest najważniejsza rzecz na świecie. Muzycznie też… to znaczy tak: panowie i pani grać zdecydowanie potrafią, co do tego nie ma wątpliwości. Problem tylko w tym, że poszczególne elementy jakoś nie bardzo chcą tu razem zagrać. Szczególnie gryzą klawisze, które jadą cały czas jakoś tak obok reszty instrumentarium. Może winne są tu użyte dosyć tandetne brzmienia parapetu? Przecież da się w takim graniu ciekawie wykorzystać klawisz, nawet niespecjalnie brzmiący, czego najlepszym i najbardziej oczywistym dowodem debiut Nocturnus… Mam wrażenie, że zespół usiłuje upiec kilka pieczeni na jednym ogniu; naprawdę mocne fragmenty przeplatają się z bardziej „lirycznymi” i „przebojowymi”, niestety efekt końcowy nie porywa. Może jakby na ten materiał spojrzał jakiś producent „z wizją” to spokojnie dałoby się wynieść to wszystko o poziom wyżej. No ale z drugiej strony rzecz była nagrywana w ZED studio, więc nie byle gdzie. Również wokal nie jest najlepszy na świecie, to znaczy Piotr śpiewa mocno, nie fałszuje czy coś, ale trochę kwadratowo brzmią śpiewane partie, brak w nich jakiejś pewności – a w utworze tytułowym i w „Martwych bogach miasta” serio uszy mogą zaboleć od pewnych fragmentów. Obecny frontman jako perkusista oczywiście nie był drugim Billym Cobhamem czy Jerzym Piotrowskim, ale miał potężne pierdolnięcie i partie bębnów to naprawdę było coś, co wyróżniało ten zespół. Na szczęście „nowy” bębniarz akurat też odbębnia dobrą robotę, ogólnie nie można tej płycie odmówić braku mocy. W tych bardziej thrashowych, najczęściej instrumentalnych fragmentach kapela chyba nadal czuje się najlepiej, najbardziej przekonująco te właśnie elementy wypadają, kojarząc się trochę z mocniejszymi kawałkami Kata, Metalliki czy Megadeth. Trochę to tak brzmi, jakby u twórców materiału nadal grały mocniejsze nuty, ale próbowali nieco na siłę to rozmiękczać. Tylko po co? Pewnego etapu bez wsparcia dużego wydawcy, menadżmentu i całego tego syfu się nie przeskoczy, zespół nadal gra tam gdzie grał… oczywiście to tylko moje przypuszczenia, może (a nawet nie może, tylko zapewne tak po prostu jest) takie dźwięki jak na tej płycie zwyczajnie grają muzykom w sercach. I spoko, tylko mi się to wcale podobać nie musi. Żeby było jasne: to nie jest bardzo zła płyta, szczególnie pod względem technicznym. Wciąż jest to lepsze od twórczości jakiegoś Huntera czy innych tego typu grup. Jednak wiem, że stać ten zespół na wiele więcej – i to nawet bez udziału znakomitych gości grających gitarowe solówki. Wiem, że obecne wcielenie grupy ma swoich zwolenników i „Upadłe królestwo” na pewno ich nie zawiodło. Jednak moim zdaniem świata to ten album już raczej nie zwojuje. Ale co ja tam wiem…

 

Wyd. Defense, 2016

 

Lista utworów:

 

1. Fora ze dwora!

2. Judasz (Iscariota)

3. Sny o potędze

4. Koleżanka szklanka

5. Płonę

6. Bastion

7. Martwi bogowie miasta

8. Upadłe królestwo

 

Ocena: -5/10

 

https://www.facebook.com/iscariotaband

divider

polecamy

NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood
divider

imprezy

Święto metalu w Chorzowie już w piątek! 15/03/2026 – Patriarkh “Hacele 2026” + Królówczana Smuga + Ephialtes + Doctor Visor Kraków | Klub Studio 08/04/2026 – Hexvessel + Aluk Todolo + BaarRa 07/04/2026 – Miserere Luminis; Kraków, Klub Gwarek Grindcore Assault 19-21.02 29/03/2026 – Polar 28/02/2026 – Thy Worshiper 18/04/2026 – Black Metal Assault II 28/03/2026 – DESASTER w Krakowie (Klub Zaścianek) Elderwind i Cân Bardd w Krakowie Splot Światów 2026 – trasa koncertowa Czarny Bez & UKĆ 14/03/2026 – Impaled Nazarene + Witchfuck Savatage, Nevermore i Armored Saint zagrają w Warszawie
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty