Zealot Cult – Karmenian Crypt

(5 września 2016, napisał: Paweł Denys)


Zealot Cult – Karmenian Crypt

Chamy z tego Zealot Cult. No jak tak można nagrać tylko siedemnaście minut muzyki i pozostawić słuchacza z ogromnym uczuciem niedosytu? Oj nieładnie, bardzo nieładnie. Wszystko byłoby pewnie w porządku, gdyby nie to, że każdy zamieszczony tu kawałek wchodzi niczym przysłowiowy nóż w masło. Wychowaliście się na starym i najlepszym death metalu, w którym ciężar i klimat był najważniejszy? Jeśli tak, to „Karmenian Crypt” stanie się waszym najlepszym przyjacielem. Te trzy kawałki spokojnie mógłby powstać na początku lat 90-tych i wejść do klasyki gatunku. Może nie byłyby najwybitniejszymi reprezentantami death metalu, ale z pewnością cieszyłyby się szacunkiem i zostałyby zapamiętane na lata. Nie wiem, czy w obecnych czasach coś takiego jest jeszcze możliwe, ale wiem za to, że miłośnicy takiego death metalu będą bardzo zadowoleni. Ja jestem, bo też nie zamierzam ukrywać, że pierwsze dwa albumy Obituary i trzy pierwsze krążki Morbid Angel wielbić będę po wsze czasy. Właśnie w takich klimatach obraca się Zealot Cult. Wszystko tu przywołuje ducha tamtych czasów. Wokal pięknie rzyga na prawo i lewo, gitarowe riffy zorientowane są na produkowanie rzeczy charakterystycznych, które będą zostawać w głowie, sekcja wcale nie zamierza pruć na złamanie karku, a do tego dorzućcie sobie jeszcze klimat, który przecież choćby na najlepszych płytach Morbid Angel odegrał niepoślednią rolę. Jak się okazuje, ten przepis wciąż jest skuteczny. To nic, że oryginalności tu nie ma nawet za grosz. Liczy się tylko to, że muzyka wchodzi bez popitki i przyprawia na nerwowe drżenie kończyn, bo też usiedzieć się przy tym na dupie nie da. Raz zespół przypierdoli prawym sierpowym, innym razem zwolni i wgniecie w podłoże. Tak mniej więcej jest cały czas, bo tylko wśród takich kombinacji się tu wszystko kręci. Żeby jednak była jasność, tak to właśnie ma wyglądać. Nie potrzeba nic innego. „Karmenian Crypt” to trzy znakomite kawałki i grzechem z waszej strony będzie jeśli je zignorujecie. Dobrego death metalu nigdy za wiele, a tu tylko taki znajdziecie. Ciekawe czy na właśnie przygotowywanej dużej płycie uda im się tendencje zwyżkową zachować. Oby, bo może się okazać, że oto pojawia się kolejny zespół gotowy zawojować scenę. Czekajmy więc na to co przyniesie przyszłość. Na razie cieszmy się tym co mamy, bo radości te siedemnaście minut dostarczy wam wiele.

 

Wyd. Blood Harvest Records, 2016

 

Lista utworów:

 

1. Karmenian Crypt
2. Eternal Winter
3. Suffocation of the Mind

 

Ocena: 8/10

 

 

https://web.facebook.com/zealotcultDM/?_rdr

 

 

divider

polecamy

BORGNE – Y Nekkrofukk – Antikkrist Venomous Uteroplacental Injekktor of Goat Semen & Mephistophallus Thermonukklear Messiah Violation PLANET HELL – 2019 MISSION TWO CELL – ANCIENT INCANTATIONS OF XARBOS
divider

imprezy

The Last Words of Death: Czort / Funeral Mass / Trwoga / Ortsul / Mol’Ekh Łysa Góra & Madrugada World Music w VooDoo Club Koncertowy After po Powitaniu Lata w Twin Peaks Harley-Davidson Velesar – trasa koncertowa „Bratnia Krew” Runika i Morhana na Letniej Scenie VooDo Loneliness Tour / LaNina Knock Out Productions prezentuje koncert Amon Amarth w Warszawie! Ancient Rites na dwóch koncertach w Polsce Ancient i Acherontas na dwóch koncertach w Polsce Piąta edycja wrocławskiego festiwalu została odwołana! Mystic Festival 2020
divider

patronujemy

ROCK N’SFERA 3 i 4 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

Musick Magazine nr 30 VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty