Youdash – Astrophobia

(15 sierpnia 2016, napisał: Paweł Denys)


Youdash – Astrophobia

Na końcu swojego nowego wydawnictwa rzeszowski Youdash umieścił cover kawałka „Striptease” Acid Drinkers. Tak mi się wydaje, że lepszego tytułu na przeróbkę sobie nie mogli wybrać, gdy wezmę pod uwagę, jaka jest zawartość ich nowej płyty. Nie, nie chodzi mi o podobieństwa muzyczne pomiędzy tymi zespołami, ale raczej o to, że „Astrophobia” jest niczym właśnie striptiz dla Youdash’a. Wszystkie karty zostały tu wyłożone i każdy z nas może nausznie przekonać się o tym, co ma w sobie najlepszego ten doświadczony zespół. Dużo dobrego się na tej płycie dzieje. Punktem wyjścia wydaje się być thrash metal, ten bardziej zakręcony, połamany i powyginany na wszystkie możliwe strony. Zero skrępowania, zero jakichkolwiek hamulców. Jest tylko niczym nieskrępowany przepływ energii i całe zatrzęsienie naprawdę znakomitych pomysłów. Praktycznie nie ma na płycie fragmentu, który nie byłby jakiś. Wszystko pięknie cyka, chodzi jak w szwajcarskim zegarku, brzmi bardzo dobrze, a że przy okazji potrafi nieźle skopać dupę, to tylko podnosi to i tak już wysoką wartość krążka. Już pierwszy kawałek, zaraz po intro, czyli „Celestial Phenomena” pokazuje, że łatwo tu nie będzie, ale za to od razu przekonuje, że będzie bardzo interesująco. I tak w zasadzie jest, aż do samego końca. Potrafi Youdash zaskakiwać, nie brakuje im niebanalnych pomysłów, a że potrafią z takiego misz-maszu lepić zwarte utwory, to tym większy szacunek dla nich. Szczerze, trochę się obawiałem jak to będzie wyglądać w dalszej części płyty, ale moje obawy okazały się zdecydowanie na wyrost. Tak się w ten materiał wkręciłem, że przesłuchałem go od razu trzy razy pod rząd i wciąż było mi mało. Nieważne, czy powiemy tu o momentach, gdy thrash metal króluje, czy też może o fragmentach, gdy to głosy dochodzą wpływy death metalu i grind core’owe wokale, to i tak wciąż dostajemy po uszach szalenie brutalną, ale i wciągającą muzyką, która potrafi zapewnić wrażenia na bardzo długi czas. Dodajcie sobie jeszcze do tej całej mieszanki świetnie rozplanowane i z głową użyte elektroniczne dźwięki, a otrzymacie niemal kompletny obraz płyty. Zaręczam jednak, że nie ma szans, żeby całość ogarnąć już po pierwszym czy nawet drugim przesłuchaniu. Tu potrzeba czasu, ale najlepsze w tym wszystkim jest to, że pomimo wcale nie najłatwiejszej w odbiorze muzyki wszystko jest tu tak płynne, znakomicie zaaranżowane, ze nie ma mowy o zmęczeniu czy też odniesieniu wrażenie, że z kombinowaniem zespół przesadził. Nie, nie przesadza, a jedynie udowadnia, że gdy jest pomysł, gdy są umiejętności, gdy jest naprawdę zdrowy rozsądek, to może nawet z tak połamanej muzyki stworzyć rzecz, która przyciąga do siebie człowieka niczym lep przyciąga muchy. Pełen szacunek dla Youdash’a za to jak podeszli do swojej muzyki i w jak znakomity sposób wyzbyli się wszelkich hamulców. Stąd właśnie moja kąśliwa uwaga o striptizie. Tak ten album odbieram właśnie. Robota wykonana na naprawdę światowym poziomie. Teraz tylko niechaj jakiś wydawca się ogarnie i zgarnie ten zespół do siebie. Wy tymczasem piszcie do kapeli i próbujcie wyrwać dla siebie kopię „Astrophobia”. Będziecie się w tym materiale zasłuchiwać godzinami i dniami.

 

Wyd. własne, 2016

 

Lista utworów:

 

1. Astrophobia (intro)
2. Celestial Phenomena
3. Hunting Among The Stars
4. Deathstar
5. Devouring Cell
6. Astral Anxiety
7. Force Guide
8. Strip Tease (Acid Drinkers cover)

 

Ocena: +8/10

 

 

https://web.facebook.com/YoudashOfficial/?fref=ts

 

 

divider

polecamy

BORGNE – Y Nekkrofukk – Antikkrist Venomous Uteroplacental Injekktor of Goat Semen & Mephistophallus Thermonukklear Messiah Violation PLANET HELL – 2019 MISSION TWO CELL – ANCIENT INCANTATIONS OF XARBOS
divider

imprezy

The Last Words of Death: Czort / Funeral Mass / Trwoga / Ortsul / Mol’Ekh Łysa Góra & Madrugada World Music w VooDoo Club Koncertowy After po Powitaniu Lata w Twin Peaks Harley-Davidson Velesar – trasa koncertowa „Bratnia Krew” Runika i Morhana na Letniej Scenie VooDo Loneliness Tour / LaNina Knock Out Productions prezentuje koncert Amon Amarth w Warszawie! Ancient Rites na dwóch koncertach w Polsce Ancient i Acherontas na dwóch koncertach w Polsce Piąta edycja wrocławskiego festiwalu została odwołana! Mystic Festival 2020
divider

patronujemy

ROCK N’SFERA 3 i 4 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

Musick Magazine nr 30 VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty