ARMA CHRISTI – EGOCENTRIC OBLIVION

(3 lipca 2016, napisał: Przem "Possessed")


ARMA CHRISTI – EGOCENTRIC OBLIVION

Arma Christii to projekt, za którym stoi zaledwie jedna osoba – Thorn. Nie wiem czy na Śląsku tak ciężko o muzyków (chyba nie), czy raczej Thorn chce mieć sam wszystko pod kontrolą, lecz muszę przyznać, że wychodzi mu to na dobre, ponieważ debiutancki album „Egocentric Oblivion” to bardzo spójny materiał balansujący między tworzeniem depresyjnej atmosfery, a totalnymi przyspieszeniami naszpikowanymi blastami, czego efekt jest nadzwyczaj dobry. Do tego dodajcie sobie trochę polskich tekstów, a będziecie mieli już jakieś pojęcie o muzyce zawartej na debiucie Arma Christi. Całości zaś dopełnia okładka, która wspaniale komponuje się z muzyka.

„Opening” to monumentalne intro, w które wbija się ciekawy riff i stonowana praca perkusji, efekt jest miażdżący, jakiś chórek w tle i po chwili zostajemy z samym keyboardem budującym nastrój. Nagle pojawia się nawałnica blastów, która paradoksalnie nie burzy klimatu, lecz to zaledwie wprowadzenie, po którym otrzymujemy „Dies Irae II”. Świdrujący riff podkreśla praca perkusji i wszystko powoli się rozkręca, trochę szybkich uderzeń automatu perkusyjnego i pojawia się wściekły wokal. Nagle riff staje się prostszy, szybszy, a praca perkusji bardziej wściekła. Nagłe zwolnienie z pojedynczymi uderzeniami w struny i samplami w tle przeradza się w ciekawy fragment gdzie ładna praca basu dodaje mocy delikatnym dźwiękom. Kolejnym nowum jest wejście w industrialne, odhumanizowane klimaty. Perkusja pracuje szybko w tle, słychać nakładające się na siebie szepty, a muzyka nagle dostaje kopa, staje się ciężka i szybka. Inaczej rzecz się ma z utworem „Plugastwo”. Tutaj pierwsze dźwięki wprowadzają chaos. Tempo jest średnie, praca perkusji okresowo przyspiesza. Wściekły wokal jest dość czytelny, czasem nakłada się na niego czysty szept. Następuje przejście z szybkim piórkowaniem i…. muzyka zmienia się całkowicie. Kolejny raz pojedyncze dźwięki gitary tworzą niepokojący klimat, który zostaje zburzony w pył typowo black metalową nawałnicą dźwięków. Perkusja pracuje prosto i szybko, nagle gitara milknie, a jedynie bas wspiera perkusję. Nie trwa to długo, gdyż powraca apokalipsa dźwiękowa. Kolejny klimatyczny fragment naszpikowany odpowiednio samplami, szybko przeradza się w pełną emocji i brutalności muzykę. „Evil Transformation” rozpoczyna bardzo melodyjny riff i ciekawie skomponowana partia perkusyjna. Całość przyspiesza w zapętleniu, by po chwili uderzyć mocno blastami. Riff się zmienia i jest rewelacyjny, wokal prowadzi ze sobą dialog. Raz jest typowo black metalowy, a raz czysty i niski. Nie może jednak zabraknąć tu klimatu i sposób jego budowania stoi na wysokim poziomie. Pojawiają się nałożone na siebie krzyki, muzyka zwalnia, Thorn uderza teraz w struny dużo wolniej, a ciężar muzyki podkreśla perkusja. „Strącony z Niebios” rozpoczyna niepokojący riff, który po chwili przyspiesza wraz z perkusją do mega szybkiego tempa. W tym tempie pojawia się druga gitara grająca inny riff. Tutaj Arma Christi uderza totalną brutalnością i szybkością depcząc świętości. Pojawia się też średnie tempo, a cały czas w tle świdruje niepokojąca praca gitary. Nagłe zwolnienie wprowadza nas w kregi piekieł, gdzie umęczone dusze krzyczą w ekstazie. I… nagle pozostaje sam keyboard, kończący ten krótki, lecz bardzo konkretny utwór. Tytułowy „Egocentric Oblivion” rozpoczyna się nieregularną pracą perkusji, ciekawymi eksperymentami wokalnymi, no i od początku muzyka jest tutaj podkręcona na wysokie obroty, by w połowie utworu zwolnić. Kolejny raz pojawiają się apokaliptyczne dźwięki keyboardu, w które wbijają się blasty automatu perkusyjnego. A niejako drugoplanowo sączą się chore dźwięki gitary. „Mizantropia” zaskakuje ciekawą pracą gitary. Dość szybko riff się zmienia i pojawią się blasty, lecz nie trwa to długo. Dostajemy nagłe zwolnienie, gdzie minimalistyczna praca dwóch gitar świetnie brzmi i właśnie w te stonowane dźwięki uderza z pełną mocą praca perkusji, co brzmi zaskakująco dobrze, w dodatku dość czysty wokal idealnie wpasowuje się w ten klimat. Kolejny raz muzyka zwalnia i ośmielę się powiedzieć, że dźwięki wydobywające się z głośników momentami brzmią bardzo progresywnie. Pojawia się charczący wokal, a zbudowany klimat jest wyśmienity. Kolejnym utworem jest „Królestwo Światła” i dla odmiany dostajemy w pysk szybkim black metalem, z prostym riffem. Nagle muzyka nieco zwalnia, lecz to tylko przerywnik przed kolejnym przyspieszeniem, gdzie nakładające się wokale zabijają, a do tego skomplikowane rytmy perkusyjne kończą dzieło zniszczenia. Muzyka jednak staje się momentami prostsza, riff ciekawszy, podnosi się tonacja, muzyka zwalnia, lecz w takich właśnie momentach najwięcej dzieje się w warstwie wokalnej, trzy różne sposoby „śpiewania” wymieniają się, mieszają ze sobą. Riff zmienia się i staje się hipnotyzujący, muzyka łagodnieje, pojawiają się sample w tle i właśnie o takie kontrasty chodzi. „Diabeł Przede Mną II” Kolejny świetny riff podkreśla praca automatu, a po chwili otrzymujemy nawałnicę dźwięków, jedynie chwilami przerywaną zwolnieniami do średniego tempa, które staje się w pewnym momencie wręcz marszowe za sprawą gitary, na którą nakłada się riff drugiego wiosła, a otrzymujemy totalna psychozę. Muzyka znowu nabiera tempa. Natomiast „Szron” rozpoczyna się klimatycznie. Mocne uderzenia perkusji podkreślają aurę keyboardu. Całość zostaje brutalnie przerwana kolejną porcją blastów i prostym szybkim riffem, by przyspieszyć jeszcze bardziej. A klimat tworzy różnorodność użytych tutaj wokali. Muzyka jednak przechodzi w średnie i niepokojące tempo. Riff jest urywany i nagle pozostają same dźwięki keyboardu. Klimat płynnie jest kontynuowany w „Gdzieś po Śmierci”. Ciekawy riff i praca perkusji podane w średnim tempie. Włącza się druga gitara i po chwili muzyka przyspiesza, lecz wciąż nie można jej odmówić melodyjności. Nagłe zwolnienie idealnie kończy debiutancki album Arma Christi, a słowa „Ojcze któryś jest w Niebie, Ojcze, któryś jest w piekle” wybrzmiewają powoli w mózgu…

Zdecydowanie jestem pozytywnie zaskoczony „Egocentric Oblivion”. Niby gdzieś już słyszałem pewne zestawienia dźwięków, lecz sposób aranżacji sprawia, że muzyka nabiera całkiem nowego wymiaru. Każdy szczegół jest tu dopracowany, lecz nie ma to negatywnego wpływu na brutalność i przekaz muzyczny. Szczególnie podobają mi się tu dwie rzeczy. Sposób budowania nastroju, balans między klimatycznymi fragmentami, a brutalnym i szybkim graniem, które sięga do korzeni black metalu i nakładające się na siebie różnorodne ścieżki wokalne. Po takim debiucie ciekaw jestem czym jeszcze nas Thorn zaskoczy w przyszłości, mam nadzieje, że warto czekać na kolejną odsłonę Arma Christi.

 

 

Wyd. Wydawnictwo Muzyczne Psycho 2016

 

 

Lista utworów:

 

  1. Opening
  2. Dies Irae II
  3. Plugastwo
  4. Evil Transformation
  5. Strącony z Niebios
  6. Egocentric Oblivion
  7. Mizantropia
  8. Królestwo Światła
  9. Diabeł Przede Mną II
  10. Szron
  11. Gdzieś po Śmierci

 

Ocena: +8/ 10

 

 

https://www.facebook.com/pages/Arma-Christi/483411015018984

https://www.youtube.com/channel/UCZ4IFCLXjshO0SueLVmk5CA

http://www.wydawnictwopsycho.com/

https://www.facebook.com/pages/Wydawnictwo-Psycho/139328649458036

https://www.youtube.com/user/WydMuzPsycho?feature=watch

 

 

divider

polecamy

BLACK MASS – WARLUST Entropia – Vacuum Moonreich – Fugue Craft – White Noise and Black Metal
divider

imprezy

koncerty Mastemey Behemoth: Trasa “Ecclesia Diabolica Baltica” Saturday Grind Fever! „Niewiosna” Blindead wyłącznie na czterech ekskluzywnych koncertach Entrails Over Europe 2019 The Negation / Chanid / Urskumug The Negation x Empheris x Urskumug x Chanid Forest Whispers x The Negation x Urskumug x Chanid Madmans Esprit w Warszawie GdyniaROCKZ Prog In Park III Void of Madness Foad Fest III Philip H. Anselmo & The Illegals “Pantera Set” w Warszawie Grin, Bläkken Bläkken + goście / 15.03.2019 Pralnia, Szczecin / Premiera płyty Wszystkie zespoły MYSTIC FESTIVAL 2019 znane Moonspell i Rotting Christ w Polsce Deströyer 666 i Dead Congregation w Polsce Into The Abyss #4
divider

patronujemy

ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Nowy numer Musick gotowy. Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty