Ragehammer – The Hammer Doctrine

(28 maja 2016, napisał: Paweł Denys)


Ragehammer – The Hammer Doctrine

To nie będzie długa recenzja. Nie będzie, bo nie zamierzam rozbierać każdego kawałka po kolei na części, analizować każdej zagrywki czy też wyliczać wpływów i zapożyczeń. Gówno mnie to obchodzi, kiedy z głośników leci tak znakomicie przygotowany i zagrany black/thrash metal. Nieoryginalny, to fakt, ale jeśli szukacie jakichś nowości, innowacyjności, to idźcie w inną stronę. Jeśli jednak macie ochotę na wulgarną, prostą i kurewsko chwytliwą porcję metalu przez duże M, to siadajcie, zapnijcie pasy i wystartujcie z „The Hammer Doctrine”. Czeka was ok. 40 minut wrażeń, których na długo nie zapomnicie. Zostaniecie wprasowani w podłoże, pozbawieni sił witalnych i z miną zbitego psa będziecie błagać o więcej. To, że Ragehammer to talent czystej wody można było się przekonać przy okazji demo „War Hawks”, ale teraz w końcu mamy pełny debiut i jest jeszcze lepiej. Tak, obawiałem się, czy większa porcja muzyki nie będzie zbyt męcząca, czy nie będzie w pewnym momencie zbytnio zamulać. Nic z tych rzeczy, tu się dzieje na tyle dużo, że od pierwszej do ostatniej sekundy ucha nawet na moment nie oderwiecie, a już po kilku przesłuchaniach będziecie drzeć japy z Heretik Hellstörmem jak opętani ku uciesze wszystkich domowników, jak i sąsiadów. Zapewne też nie jedną butelkę osuszycie, a przy okazji będziecie wznosić toasty za zespół, który swoje zadanie wykonał w sposób nie pozostawiający żadnych niedopowiedzeń. To nic, że czasami jest krzywo, że można odnieść wrażenie, że ktoś się zaraz wyłoży i wszystko padnie na twarz. Tak pewnie miało być, a wcale nie byłbym też zdziwiony, gdyby się okazało, że podczas nagrywania całości muzycy nie do końca byli trzeźwi. Taka to właśnie muzyka, spuszczająca solidny wpierdol, rozsiewająca okrutny zapach siarki, ale to w końcu jest przecież metal a nie opera i tak ma być. Nam nie pozostaje nic innego, jak słuchać też aż do porzygania, katować raz za razem i wchłaniać ten materiał każdą częścią ciała. Czuję też w kościach, że domowe pielesze to nie jest najlepsze miejsce dla tych dźwięków. Dopiero w jakimś klubie, w oparach dymu i pocie skraplającym się na suficie będzie pewnie można poczuć moc tych dźwięków w pełnej okazałości. To, że Ragehammer to koncertowe bestie, to nie jest tajemnica, ale że nowe piosenki będą zbierały śmiertelne żniwo, to mam nadzieję, że jak najszybciej się przekonam. Tymczasem odpalam materiał, nalewam sobie piwka i jadę z koksem tzn. z muzyką. Wy z kolei kupujcie ten materiał, katujcie się nim, wygłaszajcie peany pochwalne na cześć zespołu i nie pozwólcie tej płycie zginąć wśród innych wydawnictw. Ragehammer to skarb i trzeba mocno się postarać, żeby z każdym kolejnym rokiem byli coraz większym i szerzej rozpoznawalnym zespołem. Są tego warci. „The Hammer Doctrine” dowodzi tego z całą stanowczością. Polecam!!!!

 

Wyd. Pagan Records, 2016

 

Lista utworów:

 

1. First Wave Black Metal
2. Unleash The Dogs
3. Wróg
4. Warlord’s Fall
5. Knives
6. I Am The Tyrant
7. Pure Hatred
8. From Homo Sapiens To Homo Raptor
9. Spotkanie z Diabłem (Krzysztof Klenczon i Trzy Korony cover)

 

Ocena: 9/10

 

 

http://www.last.fm/music/Ragehammer

 

 

divider

polecamy

Martwa Aura / Odour of Death – Credo in Mortem BLACK MASS – WARLUST Entropia – Vacuum Moonreich – Fugue
divider

imprezy

Killsound metal fest. Black Waves Fest vol.4 DESTROYERS wraca na Śląsk po ponad 25 latach! koncerty Frightful SeaFall, Bloodisle, Faith Lost Jungle Rot i Une Misere na wspólnym koncercie w Polsce koncerty Mastemey Behemoth: Trasa “Ecclesia Diabolica Baltica” Prog In Park III Foad Fest III Philip H. Anselmo & The Illegals “Pantera Set” w Warszawie Wszystkie zespoły MYSTIC FESTIVAL 2019 znane Moonspell i Rotting Christ w Polsce Deströyer 666 i Dead Congregation w Polsce
divider

patronujemy

ROCK N’SFERA 3 i 4 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Nowy numer Musick gotowy. Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty