Cerebrum – Wrzaskun
(19 marca 2016, napisał: mielony)

Zapierdala ten czas niesłychanie. Taką mądrością dzisiaj właśnie zaczniemy. Szybko mi zleciało od kiedy zasłuchiwałem się w dźwiękach Archangel, czyli poprzedniego albumu Cerebrum. Ale to nie o nim te kilka zdań chciałem wam nakreślić. Mamy już 25-lecie tej zacnej kapeli, a jak taką okazję świętować, jak nie nowym krążkiem? W ramach odmiany, lekko rzygając już tymi wszystkimi streamami i promo empechujkami, akurat od Cerebrum otrzymałem nowiutki, zafoliowany egzemplarz i z bananem na ryju mogłem zacząć odsłuch jednocześnie studiując zawartość wkładki. Od razu lepiej jak człowiek ma co pomacać. Co z miejsca mi się spodobało, Guma tym razem zdziera gardło wypluwając teksty w języku polskim, dzięki czemu warstwa wokalna moim zdaniem tylko na tym zyskała, więc mamy już pierwszy plus. Kolejna sprawa to czas trwania. Cerebrum nikogo nie zamęczy, bo ponad pół godziny w zupełności wystarczy, by mieć z tego radochę i nie zostawiać przy tym miejsca na nudę. Co do samej muzyki to jasne, nie ma co się spodziewać jakiegoś przewrotu, bo jest to po prostu porządna dawka udanego thrashowania. Nie oszalałem na punkcie tego krążka, ale niewątpliwie jest to dobra robota. Standardowe instrumentarium uzupełniają tutaj różne drobne dodatki (ten na końcu płyty zdecydowanie wgniata, hehe), przewinie się jakiś nienachalny klawisz, a nawet saksofon, ale wszystko to wzbogaca całość i na pewno nie przeszkadza. Fajnie wypada też w tym wszystkim cover Sztywnego Pala, jaki znajdziecie pod numerem „sześć”, kopie jak trzeba i przyćmiewa oryginał. Swoje trzy grosze dołożyło także kilku gości, którzy udzielają się w kilku kawałkach, czy to wokalnie, czy też wycinając jakieś solo. Mamy tu generalnie galerię riffów w sam raz pod mocne bańkowanie, a gary, co dziwić nie powinno, to porządna petarda i wszystkiemu nadano porządne, satysfakcjonujące brzmienie. Zbierając to wszystko w kupę, dostajemy kawał solidnego metalu, z jakim każdy miłośnik polskich podziemniaków trochę czasu spokojnie może spędzić. Ja ze swojej strony złego słowa nie powiem i zapodaję sobie kolejną sesję z tą płytą. Jazda mi tu.
Wyd. Echo Experiment, 2016
Lista utworów:
1. Jam jest
2. Jerusalem
3. Robactwo
4. Azyl
5. Wścieklizna
6. Przybycie Makbeta
7. Rewolta
Ocena: 7/10
facebook.com/cerebrum.band

































