Dissident – Unleash the violence… in thrash we trust

(18 marca 2016, napisał: Pudel)


Dissident – Unleash the violence… in thrash we trust

Dissident to thrashowa załoga pochodząca z Chile, zespół od początku, czyli mniej więcej od przełomu tysiącleci ciągną śpiewający basista Javier Pinilla i gitarzysta Yan Herrera Reese. Zespół istnieje więc już długo, natomiast opisywany tutaj album to dopiero ich debiutancki duży materiał – wcześniej były tylko jakieś dziwne rehy i demówka. Płyta jest również trochę dziwna jeśli chodzi o zawartość, bowiem materiały pochodzą z dwóch sesji, pierwsze 5 numerów to nagrania z 2012 roku, natomiast reszta została nagrana w 2015 roku, ale… z opisu wynika, że te kawałki powstały dużo wcześniej. Także na starcie mamy tu pomieszanie z poplątaniem, w sumie mogli panowie sobie darować te opisy, bo muzyka jest dosyć jednorodna i nie słychać wielkich różnic pomiędzy materiałami, poza oczywiście trochę innym brzmieniem. Jeszcze na chwilkę wracając do tego opisu – utwory powstawały na przestrzeni lat 1998 – 2012, ale… brzmią jakby były nagrane gdzieś w 1988 roku. Jest to po prostu thrash metal, czysty niczym dobry spirytus z Polmosu. Zespół pochodzi z Ameryki Południowej, ale gra zupełnie jakby byli z Północnej. Konkretnie: z Bay Area. Goście grają jak mocno wkurwiona i naspeedowana Metallica, czyli może bardziej jak australijski Mortal Sin powiedzmy. Fani innych kapel tego typu też tu znajdą coś dla siebie – mnie tak troszeńkę się to kojarzy miejscami ze starym Wolf Spiderem. Nie brakuje melodyjnych zagrywek, solówek, ale całość ma bardzo dużą moc, agresję. Może poza lekko zmanierowanym i nieprzekonującym mnie wokalem. Problemem tej płyty jest jednak to, że wszystkie utwory są do siebie podobne, płyta nie jest przesadnie długa (standardowe trzy kwadranse z haczkiem) ale tak w 2/3 czasu trwania już trochę się wyczekuje końca. Co mnie trochę dziwi, bo naprawdę fajnie to „idzie” do przodu, ale czegoś brakuje, troszkę to jakieś takie kwadratowe jest. O wiele lepiej mi się słuchało np. rodaków Dissident poruszających się w zbliżonej stylistyce – Dekapited. Generalnie płyta jak najbardziej ok, ale głównie dla thrashowych purystów, może oni znajdą tu dla siebie coś więcej niż fajny instrumental na początek i kilka znośnych refrenów.

 

Wyd. Iron, blood and death corporation, 2015

 

Lista utworów:

 

1. Prelude to Dissent (Instrumental)
3. Too Inert for Responding Attack
4. Binarial Being
5. Babel Rise
6. Idiosyncrasy of Sub Developement
7. Desolation
8. Covered Walls of Lies
9. Climbimg with the Closed Eyes
10. In Thrash We Trust

 

Ocena: +5/10

 

https://www.facebook.com/dissident.chile

divider

polecamy

NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood
divider

imprezy

Cień / Inferno / Altars Ablaze / Postmortal wspólnie w kwietniu w Bielsku-Białej i Krakowie Święto metalu w Chorzowie już w piątek! 15/03/2026 – Patriarkh “Hacele 2026” + Królówczana Smuga + Ephialtes + Doctor Visor Kraków | Klub Studio 08/04/2026 – Hexvessel + Aluk Todolo + BaarRa 07/04/2026 – Miserere Luminis; Kraków, Klub Gwarek Grindcore Assault 19-21.02 29/03/2026 – Polar 28/02/2026 – Thy Worshiper 18/04/2026 – Black Metal Assault II 28/03/2026 – DESASTER w Krakowie (Klub Zaścianek) Elderwind i Cân Bardd w Krakowie Splot Światów 2026 – trasa koncertowa Czarny Bez & UKĆ 14/03/2026 – Impaled Nazarene + Witchfuck Savatage, Nevermore i Armored Saint zagrają w Warszawie
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty