Doomsday Ceremony – Black Heart

(9 marca 2016, napisał: Pudel)


Doomsday Ceremony – Black Heart

„Black Heart” brazylijskiego Doomsday Ceremony ukazało się w drugiej połowie 2015 roku nakładem kultowego Cogumelo, w kwietniu 2016 światło dzienne ujrzy wersja wydana przez amerykański label Greyhaze i z tej właśnie okazji piszemy o tym, drugim w dorobku kapeli krążku. Co ciekawe, poprzednia płyta ukazała się w 2005 roku, tak więc panowie mieli czas na przygotowanie materiału, że zarzucę sucharem. Jeśli chodzi o stylistykę, to muzycy wykombinowali sobie, że połączą tradycyjny, „normalny” heavy metal z blackowymi wpływami. Co samo w sobie głupie nie jest – przecież z takim właśnie graniem triumfy święci obecnie Abbath, podobne rejony eksplorował również inny projekt wspomnianego jegomościa, I. No i ogólnie te style potrafią się dobrze uzupełniać. No i od razu muszę przyznać, że niestety nie powalił mnie ten album. Całkiem dobrze się tego wszystkiego słucha, są melodyjne riffy, jest blackowy, „groźny” wokal, są thrashujące „bridge”, ale całość wypada jakoś tak… niemrawo. Może jakby panowie nie trzymali się tak kurczowo średniego, miarowego tempa to by mi to lepiej jakoś weszło? Bo tak to leci to sobie, niby spoko, nóżką można potupać, ale agresji w tym tyle co w jakiejś  płycie Axela Rudiego Pella. Chociaż przepraszam – temu ostatniemu po latach babrania się w piątej lidze hard rocka zaczynają wychodzić naprawdę niezłe płyty. W kilku momentach moje myśli podczas odsłuchu „Black Heart” skierowały się w stronę takiego niezbyt poważnego, ale mocno promowanego niegdyś przez Mystic tworu pod tytułem Witchery. Tyle, że Szwedzi przy całej infantylności swojej muzyki przynajmniej grali z kopem. Tutaj kopa brak, lecą sobie te melodyjki i kolejne riffy wraz z pohukującym tyleż miarowo co beznamiętnie wokalem i donikąd to nie prowadzi, nic z tego nie wynika, muzyka jest a jakoby jej nie było – po przesłuchaniu albumu zostaje tylko pustka w głowie. Czasem mignie coś ciekawszego jak choćby żywszy początek „Slaves of sin”, ale co z tego, że gitarzyści jakby bardziej się tu postarali skoro perkusista klupie sobie w tle jakby przybijał gwoździe w fabryce a wokalista śpiewa z taką ekspresją, jakby miał zaraz usnąć! Niby to wszystko solidne i kompetentne, ale tak naprawdę jak bym szczerze od serca miał tu coś pochwalić, to byłby to chyba krótki czas trwania albumu – 50 czy 60 minut takiego kwadratowego grania zwyczajnie bym nie zdzierżył. „Ten gitarowy huk, jak ryk wściekłego lwa – to Heavy Metal Rock!” zaśpiewał ponad 30 lat temu Marek Piekarczyk. Tutaj zamiast wściekłego lwa mamy co najwyżej miauczenie spasionego kocura, oburzonego faktem, że nie dostał jeszcze jedzenia, mimo że poprzedni posiłek zjadł aż godzinę temu. Co nie zmienia faktu, że i takie „kocury” mają swoje zalety – tak naprawdę „Black heart” to wcale nie jest zła płyta, trafiają się tu dobre riffy jak i refreny – podejrzewam, że goście po prostu niepotrzebnie się spięli przy nagraniach. Brakuje mocy i luzu ale to jest do nadrobienia. Chętnie sprawdzę w jakim kierunku zespół pójdzie w przyszłości jeśli będzie ku temu okazja.

 

Wyd. Cogumelo 2015/Greyhaze 2016

 

Lista utworów:

 

1. Vultures of War
2. I am
3. Voice of the Darkness
4. Intro
5. Slaves of Sin
6. Intro
7. Black Heart
8. Valley of Shadows
9. Fury

 

Ocena: +5/10

 

https://www.facebook.com/DoomsdayCeremony/

divider

polecamy

NIHIL KAOS – MYSTAGOGUE Czarna Jucha – Zły duch SPHERE – INFERNO Devilpriest – Where I Am the Chalice, Be Thou the Blood
divider

imprezy

Cień / Inferno / Altars Ablaze / Postmortal wspólnie w kwietniu w Bielsku-Białej i Krakowie Święto metalu w Chorzowie już w piątek! 15/03/2026 – Patriarkh “Hacele 2026” + Królówczana Smuga + Ephialtes + Doctor Visor Kraków | Klub Studio 08/04/2026 – Hexvessel + Aluk Todolo + BaarRa 07/04/2026 – Miserere Luminis; Kraków, Klub Gwarek Grindcore Assault 19-21.02 29/03/2026 – Polar 28/02/2026 – Thy Worshiper 18/04/2026 – Black Metal Assault II 28/03/2026 – DESASTER w Krakowie (Klub Zaścianek) Elderwind i Cân Bardd w Krakowie Splot Światów 2026 – trasa koncertowa Czarny Bez & UKĆ 14/03/2026 – Impaled Nazarene + Witchfuck Savatage, Nevermore i Armored Saint zagrają w Warszawie
divider

patronujemy

Trzecia płyta ATERRA Narodowy spis zespołów – Artur Sobiela, Tomasz Sikora Premiera albumu „Szczodre Gody” Velesar NEAGHI – Whispers of Wings Taranis „Obscurity” ROCK N’SFERA 5 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation
divider

współpracujemy

Deformeathing Prod. Sklep Stronghold VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Wydawnictwo Muzyczne Pscho SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty