Eohum – Ealdfaeder

(21 lutego 2016, napisał: Pudel)


Eohum – Ealdfaeder

Do sięgnięcia po promówkę zawierającą EPkę kanadyjskiej formacji Éohum zachęciła mnie zapowiedź, obiecująca black metal z epickimi partiami waltorni. Waltornia to instrument umówmy się niezbyt często wykorzystywany w muzyce metalowej czy w rockowej w ogóle. A chociażby przykład naszej Armii pokazuje, że ten dęciak pasuje do cięższych dźwięków dużo lepiej niż to by się mogło wydawać. Przejdźmy jednak do EPki montrealskiego sekstetu. Zespół istnieje szósty rok, wcześniej wydali tylko demówkę. „Ealdfaeder” to prawie pół godziny muzyki, więc od bidy mogłoby robić za LP, no ale w czasach kompaktów i plików cyfrowych podziały między formatami są dosyć umowne, więc niech im będzie, że to EPka. Pierwszy numer zaczyna się zachęcająco – „plemienne” bębny i flet od razu przywołują numer „Come to the sabbath” Black Widow. Szybko jednak wchodzą zimno – blackowe gitary i robi się klimat a’la Emperor czy Dissection. No i trzeba przyznać że zespół potrafi przywalić konkretnie, ultraszybkie blasty mieszają się z nieco deathowymi zwolnieniami. Ogółem dzieje się naprawdę sporo w obrębie jednego numeru, także – co cieszy – w warstwie rytmicznej. Mimo, że motywów jest dużo to całkiem dobrze do siebie pasują, nie ma się wrażenia że ktoś to pokleił w guitar pro byle było więcej i dłużej. Wspomniana waltornia(oraz flet, bo pani od dmuchania w róg obsługuje też flet) niestety mam wrażenie, że nie jest do końca wykorzystana, troszeńkę robi za „kwiatek do kożucha”, tudzież pełni taką rolę jak w niektórych blackowych kapelach klawisze – jest, ale raczej jako dodatek. Nie przekonuje mnie też okrutnie sztampowy blackowo skrzeczący wokal. Ogółem ta płytka mnie mimo wszystko zaintrygowała. niby to taki blackowy średniak jakich tysiące wychodzi każdego roku. Jednak siedzi w tym coś naprawdę ciekawego. Jest wprawdzie schowane pod grubą fasadą napierdolu, skrzeczącego wokalu i surowego brzmienia, ale co jakiś czas gdzieś się wychyla z oddali i sprawia, że czeka się z niecierpliwością na te ciekawe fragmenty. Jeszcze jakby tak ciekawiej wykorzystać tą cholerną waltornię…

 

 

Wyd. Mycelium Networks, 2016

 

Lista utworów:

 

1. Eurocide
2. Unmasking A World Of Deceit
3. The Apathetic Plague
4. Ode To A Martyr
5. Curative Undulations

 

Ocena: -7/10
https://www.facebook.com/eohumband

divider

polecamy

Martwa Aura / Odour of Death – Credo in Mortem BLACK MASS – WARLUST Entropia – Vacuum Moonreich – Fugue
divider

imprezy

Killsound metal fest. Black Waves Fest vol.4 DESTROYERS wraca na Śląsk po ponad 25 latach! koncerty Frightful SeaFall, Bloodisle, Faith Lost Jungle Rot i Une Misere na wspólnym koncercie w Polsce koncerty Mastemey Behemoth: Trasa “Ecclesia Diabolica Baltica” Prog In Park III Foad Fest III Philip H. Anselmo & The Illegals “Pantera Set” w Warszawie Wszystkie zespoły MYSTIC FESTIVAL 2019 znane Moonspell i Rotting Christ w Polsce Deströyer 666 i Dead Congregation w Polsce
divider

patronujemy

ROCK N’SFERA 3 i 4 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Nowy numer Musick gotowy. Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty