Turbo, CETI – Grzegorz Kupczyk

(14 kwietnia 2005, napisał: Prezes)


Turbo, CETI – Grzegorz Kupczyk

Nowa płyta Turbo jest już na rynku. Miał to być powrót do najlepszych czasów zespołu i moim zdaniem udało się to w stu procentach! Płyta jest dokładnie taka, jakiej oczekiwałem!

Cieszę się, ze tak uważasz:) Ja tez uważam ze się udało, choć to jeszcze nie jest „TO”:)

Więc co i jak powinniście nagrać, aby dla Ciebie to nareszcie było „TO”?

Przede wszystkim żadnych nacisków!!! To nie fabryka. Nie można tworzyć pod presją konsekwencji nie wywiązania się terminowego z kontraktu. A tu tak właśnie było. Mało czasu, krótkie terminy, wszystko się przeciągało, bo zespół nie miał weny ani ochoty robić cokolwiek. To syf po AWATAR:(. Do tego moje koncerty, trasy, produkcje ( CETI ) i wszystko na „ostatnią chwile”. Tak nie wolno. To jest bardzo fajna płyta, ale do doskonałości i prawdziwego poziomu TURBO jeszcze troszkę…

Już jakiś czas minął od premiery tego wydawnictwa. Z jakim się on spotkał przyjęciem? Podejrzewam, że większość recenzji jest pozytywna, co?

Przyznam, ze recenzje są w większości super, ale jakoś nie działają na mnie. Owszem, są pozytywne, ale bardzo oszczędne. Przyjemnie jest czytać pochlebne opinie na temat swojej pracy, jednak one nie przynoszą dochodów. Płyta sprzedaje się chyba nie najlepiej. W każdym razie ja nie czuje przypływu gotówki na swoim koncie.

Domyślam się, że ten album nie przypadkowo nosi nazwę „Tożsamość”, czyż nie?

Zgadza się:) Tytuł jest moim pomysłem. Chodziło mi o oddanie tego, o co walczyłem w TURBO – o tożsamość artystyczna kapeli.

Mógłbyś się pokusić o porównanie „Tożsamości” z „Awatarem”?

To dwie różne płyty. Każda w swoim rodzaju jest dobra. Jednak AWATAR to płyta nie „turbowa”. Nie lubię jej. Była robiona na siłę i na pokaz. Jak wszyscy wiemy źle się to skończyło. „Tożsamość” to płyta dużo lepsza. Jednak mam wrażenie, że nie potrzebna. Jakoś zachwytu w niezależnych portalach i pismach nie widzę, a i sprzedaż tego krążka pozostawia wiele do życzenia. Jedynie Fani wypowiadaja się o niej pozytywnie ale…
Być może to wina MMP (brak odpowiedniej promocji), a być może sygnał ze TURBO powinno dać sobie spokój. Sytuacja rynkowa jest fatalna, a w tym wypadku należy się zastanowić co dalej?

Szczerze mówiąc nie spodziewałem się takiej odpowiedzi. Nie często zdarza się aby od artysty, który właśnie wydał swój najnowszy materiał wiało takim pesymizmem…

To nie pesymizm, to racjonalizm:) Należy rozgraniczyć tego typu poglądy. Od dawna uważam i mówiłem to głośno, ze z MMP nie należy pracować. Lepiej wydać płytę przez małą, ale oddaną temu co robi, uczciwą firmę… Cóż z tego, ze recenzje są przyjemne, bo do rewelacyjnych tez im daleko, skoro nie ma z tego NIC oprócz satysfakcji, żadnych dochodów, no, może firma zarabia… Tak mogą i powinny pracować zespoły początkujące, a nie TURBO. Praca musi dawać określone profity. Jeżeli tak nie jest to należy traktować to jak hobby i cieszyć się faktem samego tworzenia, ale wtedy nie może być mowy o jakichś sztywnych terminach czy jakichś idiotycznych karach.

Co możesz powiedzieć o lirykach na tym albumie? Mam wrażenie, że tekst do „Legenda Thora” mogłyby równie dobrze znaleźć się na „Kawalerii Szatana” albo „Ostatnim Wojowniku”…

Dokładnie:) To tekst z 1986 roku. Odpadł z „Wojownika…” a teraz jakby znalazł swoje miejsce i czas:) Teksty pisałem trochę na „wariata”. Nie chciałem pisać na tą płytę, nie czułem weny. Byłem zbyt zajęty innymi sprawami i po prostu zmęczony trasami i produkcjami.

Muszę przyznać, że jak na materiał, który był tworzony „na wariata” i pod naciskami to wypadł bardzo dobrze. Aż strach pomyśleć co byłoby gdybyście mięli zupełną swobodę i idealne warunki tworzenia…

Nie, no muzyka była robiona w miarę normalnie:) Aczkolwiek i tak zbyt szybko… Turbo to świetni muzycy. Natomiast jak każdy twórca potrzebujemy komfortu. Choćby takiego, jaki ma CETI. Efekt tego komfortu widać po ostatnich wydawnictwach CETI.

Czy tradycji stanie się zadość i powstanie również angielskojęzyczna wersja „Tożsamości”?

Powstała i jest dużo lepsza, lepiej brzmiąca. Ale niczego to w sytuacji zespołu nie zmieniło. Sytuacja jest fatalna.

Jak grało się na tegorocznej Metalmanii? Mieliście chyba nagrywać tam DVD, czy tak? Szczerze mówiąc to dźwięk mieliście raczej przeciętny, niestety…

Cóż, co do brzmienia to nie mięliśmy na to wpływu. Mnie śpiewało się bardzo dobrze. Publiczność była super, ale tu też miałem wrażenie jakby TURBO było nie do końca oczekiwane. To zresztą nie tylko moja opinia. Wielu ludzi pytało się o CETI. Interesujące – prawda:)?
Materiał na DVD był zarejestrowany. Druga część miała być „dokręcona” podczas koncertu z Judasami, ale znasz sytuacje, całkowicie zrozumiała. Natomiast co będzie dalej to nie wiem. Nie mam pojęcia czy będę w stanie wystąpić z Judasami w innym terminie. Mam po prostu zapięte terminy z CETI praktycznie do końca roku. Mamy też z CETI plany nagraniowe, a to jest dla mnie najważniejsze.

Jak to jest grać na festiwalu, którego historię samemu się tworzyło prawie dwadzieścia lat wcześniej?

Fajnie:) Jak w domu:)

Jakie są w końcu tak naprawdę Wasze stosunki z MMP? We wkładce im pięknie dziękujecie a w wywiadach wypowiadacie się już mniej pochlebnie…

My??? My nie dziękujemy. Kompleks prezesa MMP kazał mu to wpisać bez naszej wiedzy!!! Gdy się o tym dowiedziałem myślałem, ze mnie szlag trafi!!!
Ja nie mam kompletnie za co dziękować MMP. Gdy zwróciłem się do chłopaków z TURBO w tym temacie, nie za bardzo wiedzieli co zrobić z tym fantem. Gdybym ja rządził w tej kapeli to zrobiłbym taki śmiech w kraju że… A stosunki z MMP? Są seksualne, czyli popier…. :D

Co więc spowodowało, że po „Awatar” ponownie podaliście sobie ręce?

Ja bym powiedział tak: nie podaliśmy sobie rak… Brak innych możliwości i konieczność wywiązania się z kontraktu, jak i brak zdecydowanego działania niektórych muzyków w TURBO. Jak wiesz, rok nie było mnie w TURBO. Ja się (jak to się mówi) nie patyczkuje:)

A jaka obecnie atmosfera panuje w samym zespole? Wszelkie spięcia poszły już w niepamięć?

Ogólnie ok.

Nie wyczuwam zbytniego entuzjazmu…

No wiesz, jako kolesie jest super!!:) Ale nie ma powodu do jakiejś erupcji zachwytu. Nic się nie dzieje, żadnych propozycji, żadnego zainteresowania zarówno ze strony MMP jak i innych promotorów.

Dlaczego oficjalna strona Turbo „została zamknięta na czas nieokreślony”?

Oficjalna wersja brzmi „z powodów technicznych”. Dopóki zajmował się tym mój syn, było wszystko ok. Stronka miała wystartować pod opieka innego webmastera już daaaawno i…..?
Sam widzisz :D Myślę, że w tej kwestii najlepiej spytać byłego webmastera:)

Wiem, że niedawno zostaliście posądzeni o szerzenie satanizmu w Polsce. Mógłbyś przybliżyć czytelnikom całą tą bezsensowną sprawę?

Ah!! To bzdura i zupełna paranoja:) Myślę, że lepiej będzie zajrzeć na stronkę CETI w nowinki i tam poczytać. Jest odpowiedni link i można zapoznać się ze wszystkim.

Jak zamierzacie uczcić 25-lecie powstania zespołu? Słyszałem coś o jakiejś dużej trasie…

Zapomnij:) To są koszty nie do przejścia:) Żadnej trasy nie będzie. A i o koncertach TURBO raczej należy zapomnieć.

No nie przesadzaj… rozumiem, że aby zorganizować trasę potrzeba funduszy, ale pojedyncze koncerty?

Z tego co wiem to na razie nikt nie jest zainteresowany. Poza tym koszt takiego koncertu to kilkanaście tysięcy złotych, zdajesz sobie z tego sprawę? Transport, wynajem sali, ochrona, nagłośnienie, światła, obsługa, gaże, druk plakatów i biletów… mam wyliczać dalej:)?
Sponsorzy nie są zainteresowani, bo nie mają żadnych możliwości odpisu z podatku takiej darowizny i żadnej gwarancji ze im się to zwróci. Jak każdy biznesmen chcą zainwestować po to aby mieć jakiś zysk, a tego TURBO nie jest w stanie zagwarantować. Sytuacja taka dotyczy nie tylko zespołu TURBO.

OK, może teraz kilka pytań dotyczących Twojego solowego zespołu, CETI… Jesteś chyba wyjątkowo zadowolony z Twojej ostatniej płyty „Shadow Of The Angel” ?

Przedostatniej…:) Owszem tak:) Uważam, ze to najlepsza płyta w moim życiu. Na razie żadna jej nie dorównała i prawdopodobnie nie dorówna. Będziemy mieli niezły problem z utrzymaniem poziomu i poprzeczki na następnej płycie:) Takie pozycje powstają w wyjątkowych okolicznościach, przy wyjątkowym wydawcy z wyjątkowymi muzykami:)

Tak na marginesie, to jest to chyba pierwsza płyta, na której nie krzyczysz tylko po prostu śpiewasz. Co spowodowało, że linie wokalne wyglądają tak a nie inaczej?

Przede wszystkim klimat w zespole, muzyka i sugestie Marihuany (Marii Wietrzykowskiej) ona sprowadziła mnie do odpowiedniego „pokoju”:)

Wiem, że tylko Marihuana mogła ingerować w to jak ostatecznie wyglądają Twoje wokalizy.

Tak, dokładnie:)

Było to wynikiem jej niewątpliwych kompetencji, wynikających z wykształcenia muzycznego czy po prostu we wszystkim się jej słuchasz hehe?

Oboje kończyliśmy ten sam wydział. Tam się poznaliśmy. To osoba o wielkiej duszy. Fantastyczny słuch i wyczucie sytuacji. Wrażliwość na dźwięki i alikwoty. Nie wyobrażam sobie pracy w studio bez jej udzialu.
Nie, nie słucham jej we wszystkim:) Ale faktem jest, ze ma bardzo dużo racji i to ona w zasadzie ustawia programy koncertów, płyt, nadaje im tytuły, akceptuje okładki itp. Ja jestem człowiekiem który ma ostatnie zdanie, to mój przywilej. Ale ona jest jakby filtrem, przez który nie dotrą do mnie jakieś gluty. Rzeczy, które docierają do mnie są już doskonałe, a ja je tylko akceptuje, segreguje:)

Jakiś czas temu miała miejsce premiera DVD zespołu pt. „Living Shadow Of The Angel”. Możesz przybliżyć nam trochę to wydawnictwo?

To nasza duma:) Jest skromne ale bardzo szczere. Bardzo dobry dźwięk i realizacja. Oczywiście zawsze mogłoby być lepiej, zawsze można się do czegoś doczepić:) To naprawdę fajne wydawnictwo:)

Okładka tego wydawnictwa kojarzy mi się jednoznacznie z koncertowym albumem Deep Purple z Japonii. Czy takie było założenie, czy tak po prostu wyszło?

Takie było założenie:) Chciałem ustawić, pokazać zespół CETI w gronie klasyki, aby już nigdy nie było wątpliwości kim i jakim zespołem jesteśmy. Kochamy klasykę rockową i to daje nam siłę i inspiracje.

W sierpniu ma się ukazać dwupłytowy zbiór najlepszych kompozycji CETI. Mógłbyś powiedzieć coś więcej na ten temat?

Pomysł przyszedł do mojej głowy podczas trasy BLITZKRIEG II. Fani przyjęli CETI rewelacyjnie, ale okazało się też, że nie wszyscy znają CETI mimo tylu lat istnienia. Byli zszokowani, że ktoś w tym kraju gra tak i taką muzykę. Bawili się fantastycznie podczas setu CETI. W każdym mieście trasy byliśmy owacjami zmuszani do bisów jako jedyny zespół oprócz VADERA.
Pomyślałem więc, że dobrze by było aby Fani wybrali kawałki ze wszystkich płyt CETI. Ogłosiliśmy konkurs. Wybrano kilkadziesiąt kawałków na dwie kompilacje. Pierwsza to „The Best Of Heavy Zone Vol I” i wyda to Empire Rec. Będą tam najmocniejsze kawałki CETI i drugi wolumin, który wyda Oskar Prod. nosić będzie tytuł „The best Of Light Zone Vol II” Tam znajda się same utwory lżejsze, wręcz balladowe. Obie pozycje powinny ukazać się w okresie października 2005.
Okładkę zaprojektuje Jacek Wiśniewski, ten sam, który zrobił projekt okładki na „Aniołka..”:)
Założenie jest takie, aby Fani nie znający CETI mogli zapoznać się z twórczością tego zespołu „na skróty” i aby te pozycje nie były „wyciągaczem” kasy od fanów. Dlatego postanowiliśmy wydać to za porozumieniem z Empire Rec poprzez TEA:)
Mam cichą nadzieję, że po wysłuchaniu tych krążków fani zainteresują się CETI na dobre. Nakład tego pisma pozwoli dotrzeć nam do ogromnej ilości Fanów tej muzyki. Być może na tych krążkach znajdą się przedpremierowe kawałki oraz nie publikowane dotąd nagrania z koncertów unpluged jak i obrazy, czyli teledyski itp.:)

Więc jednak jedna z płyt ukaże się jako dodatek do Thrash`em All? Czytałem niedawno na Twojej oficjalnej stronie, że były z tym jakieś problemy…

Tak, ale udało nam się wspólnie przezwyciężyć te problemy i myślę, że wszystko będzie ok.:)

Wiem, że za granicą staliście się ostatnio bardzo popularni. Koncerty, reedycje płyt… czujesz, że jesteście „na topie”?

Owszem. W wypadku CETI czuje to. Jednak to jeszcze nie jest taka sytuacja, aby skakać do nieba z zachwytu:)

A jak jest z Turbo? Czy ta nazwa jest rozpoznawalna poza granicami naszego kraju?

Nie więcej niż CETI.

Nie od dziś wiadomo, że starasz się na lewo i prawo promować młode, zdolne zespoły. Czy jest taki, który obecnie chciałbyś szczególnie polecić naszym czytelnikom?

Owszem:) Największe wrażenie ostatnio zrobiły na mnie dwie kapele: SHAFT oraz zespół, TOTEM, gdy puściłem tą kapele w TURBO to ciężko byli zdziwieni:)

Ciągle coś nagrywasz, występujesz jako gość na wielu wydawnictwach, jeździsz w trasy koncertowe, pracujesz w radiu… jednym słowem bardzo aktywny chłop z Ciebie… Czy możesz wyobrazić sobie jak będzie wyglądał i co będzie robił Grzegorz Kupczyk za 10, 20 lat?

Mam nadzieje, że tak samo i że będę robił to samo. Przyznam, że jestem jak lotnik. Musze latać, bo zwiędnę:) Dopóki starczy mi zdrowia i sił to będę działał tak jak działam:)

Czy mógłbyś jednoznacznie powiedzieć, co aktualnie daje Ci najwięcej przyjemności?

Śpiewanie w CETI oraz szacunek lub respekt wśród ludzi, z którymi pracuje lub pracowałem np. Mariusz Kmiołek, zespół Esqarial, Peter i inni muzycy, prezenterzy:)

Byłbyś w stanie wymienić wszystkie płyty, na których gościnnie pojawiałeś się w ostatnim czasie?

Tak, owszem:) Tego jest mnóstwo:) W ostatnim czasie, to powiedzmy w ciągu ostatniego roku, czy dwóch lat to:
Aion – “Reconstilation”
Esqarial – “Klassika”
Chainasaw – „The Journey Into….”
Panzer X – “Still Fist”

Właśnie, co z solowym projektem Petera, Panzer-X? Jakiś czas temu było o tym głośno, a ostatnio sprawa ucichła…

Wokale są już nagrane. Zdaje się, że trwają prace nad zgraniem tego. Wszystko się tak ciągnie, bo Peter ma mnóstwo koncertów a i ja ostro jeżdżę:) Postanowiliśmy z Piotrem, że dogramy jeszcze dwa kawałki jak wróci z USA. Z tym, ze uprzedzam… z VADEREM nie ma to nic wspólnego. To bardzo melodyjna, wręcz przebojowa muzyka – hard&heavy:)

Swego czasu planowałeś wydać album z coverami, który miał nazywać się bodajże „Pamiętniki”… Czy będzie jeszcze coś z tego?

Tak, będzie na pewno. Jednak na razie są ważniejsze produkcje i im muszę poświęcić max czasu:)

Będziemy powoli kończyć, więc powiedz mi tylko jakie są Twoje palny na kilka najbliższych miesięcy, podejrzewam, że będzie pracowicie jak zawsze…

Hehe… może nagram cos z Witkiem Łukaszewskim (Acid Flamenco). Pokazał mi swój projekt solowy i musze powiedzieć, że bardzo mnie to zaintrygowało. Poza tym nowe nagrania z CETI (oczywiście tez jakieś koncerciki). Poza tym zobaczymy. W kraju jest źle i trzeba zobaczyć co się będzie działo:)

OK, to już wszystko. Wielkie dzięki za wywiad! Powodzenia i do następnego razu!

Dzięki:) Pozdrówka:)

divider

polecamy

Martwa Aura / Odour of Death – Credo in Mortem BLACK MASS – WARLUST Entropia – Vacuum Moonreich – Fugue
divider

imprezy

Killsound metal fest. Black Waves Fest vol.4 DESTROYERS wraca na Śląsk po ponad 25 latach! koncerty Frightful SeaFall, Bloodisle, Faith Lost Jungle Rot i Une Misere na wspólnym koncercie w Polsce koncerty Mastemey Behemoth: Trasa “Ecclesia Diabolica Baltica” Prog In Park III Foad Fest III Philip H. Anselmo & The Illegals “Pantera Set” w Warszawie Wszystkie zespoły MYSTIC FESTIVAL 2019 znane Moonspell i Rotting Christ w Polsce Deströyer 666 i Dead Congregation w Polsce
divider

patronujemy

ROCK N’SFERA 3 i 4 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Nowy numer Musick gotowy. Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty