BLACK CEREMONIAL KULT – ABERAH KEDABAR DEMO MMXIV

(25 października 2015, napisał: Przem "Possessed")


BLACK CEREMONIAL KULT – ABERAH KEDABAR DEMO MMXIV

Black/ death metal to bardzo hermetyczny gatunek metalu, lecz wciąż pojawiają się zespoły, które potrafią dodać do niego jakiś swój pierwiastek, a nie tylko powielać dokonania legendarnych już zespołów. Black Ceremonial Kult należy do właśnie takich zespołów, a w dodatku pochodzi z Chile, czyli miejsca, gdzie diabelstwo ma swój ciężar gatunkowy i jest pełne bestialstwa. Słuchając ich dema z ciekawości spojrzałem kto udziela się w tym młodym, a jakże zacnym komandzie i … z zaskoczeniem odkryłem, że zespół tworzą Vilu i Negro z Kratherion (oraz kilku innych mniej lub bardziej znanych kapel) oraz Khaos. Teraz już stało się dla mnie jasnym skąd muzyka Black Ceremonial Kult jest tak dojrzała. „Aberah KeDabar demo MMXIV” to dziewięć kompozycji, włączając w to wszystkie intra.

Właśnie od intra zaczyna się ten materiał. „Intro: Ritual Under The Magic Night” wspaniale wprowadza nas w mistyczny świat, który roztacza przed nami bluźniercza muzyka Black Ceremonial Kult. Jakaś inwokacja w tle, dziwne sample i nastrój niepokoju rośnie. „N.O.X.” uderza w nas ścianą dźwięku, znaną z produkcji klasycznych już dla nurtu zespołów. Riff tnie szybko i ostro, perkusja po za przejściami gra dość prosto i ostro. Riff się zmienia, staje się dużo ciekawszy, wokal jest schowany z tyłu i pełen emocji wykrzykuje bluźnierstwa. Mimo totalnej brutalności tej muzyki, można zauważyć sporą jej melodyjność jak na ten gatunek. Praca perkusji zagęszcza się i muzyka zwalnia do walca, który wgniata wszystko w ziemię. Przejścia perkusyjne stają się ciekawsze, pojawia się chór w tle, wokalista zawodzi, riff rozpierdala czaszkę. Właśnie takie elementy gry decydują o tym, że zespół staje się co raz ciekawszy dla słuchacza. No i tu właśnie kończy się czerpanie z klasycznych wzorców. Nagle muzyka przyspiesza i tornado dźwięków wyrywa narządy słuchu, gitara jest świetnie słyszalna, niejako pierwszoplanowa, wokale nałożone i zawodzące w niskich rejestrach, a na koniec jeszcze zwolnienie z chorą pracą gitary. „Intro: Occult And Magick Ceremonial” to dźwięki organ i kolejna inwokacja. „Lucyfer Rising” brutalnie przerywa delikatne dźwięki intra. Kolejny ostry riff i wokal przepuszczony przez jakąś maszynkę, a do tego szybko pracująca perkusja i dzieło zniszczenia dokonuje się. Muzyka zwalnia, wokal zawodzi w tle, dołącza do niego drugi wokal i muzyka przyspiesza. Riff jest prosty, lecz trafiający idealnie do celu, a muzyka powraca do średniego tempa, które całkowicie zwalnia. Z tego chaosu dźwięków wyłania się istny potwór muzyczny, gdzie każdy z instrumentów gra coś ciekawego tworząc istną kakofonię dźwięków, kolejny raz utwór kończy zeschizowana partia gitary. Kolejne intro i już rozpoczyna się „VI”, by po kilku dźwiękach nabrać rozpędu rozwścieczonego pitbulla. Uderzenia w struny są oszczędne, lecz riff zmienia się i „gada” bardzo ciekawie, zwolnienie czerpie moc z szybkiej pracy perkusji i niezauważalnie przyspiesza do szybkiego tempa. Wokal wydaje się wydobywać z gardła totalnie opętanej istoty, perkusja mimo szybkiego grania, co jakiś czas mocno komplikuje swoją grę, riff płynnie zmienia się tworząc tło tej apokalipsy. Praca perkusisty zmienia się, teraz więcej w niej talerzy i wtedy następuje zwolnienie naszpikowane przejściami perkusji. Nie trwa to jednak długo, muzyka przyspiesza okresowo, a współpraca gitary i perkusji zachwyca. „VII” to kolejny kop w pysk. Szybkie tempo, opętańczy wokal, prosty riff i nagle zmienia się rytmika staje się bardziej marszowa, wraz z nią tempo nieco zwalnia, by pokazać całe spektrum chaosu, jaki potrafią wytworzyć muzycy, lecz chaos ten jest tylko pozorny, ponieważ każdy dźwięk tu doskonale do siebie pasuje, a ja jestem pozamiatany. Kolejne przejścia perkusisty i zmiana riffu, niby to takie proste, lecz rozwala czachę. I muzyka znowu przyspiesza, lecz nic w niej nie jest oczywiste, trzeba się dokładnie wsłuchać w każdy dźwięk, każdego instrumentu, by móc docenić to co zrobili muzycy Black Ceremonial Kult na swoim pierwszym wydawnictwie.

Co prawda „Aberah KeDabar Demo MMXIV” to świeże wydawnictwo, lecz myślę, że dość szybko zainteresuje się zespołem jakiś label pokroju Iron Bonehead,bo jest tu czego posłuchać. Dotychczas demo to ukazało się zaledwie na taśmie, która jest już wyprzedana (no chyba, że zespół ma jeszcze jakieś kopie na sprzedaż), a ja czekam na jakiś inny nośnik, najlepiej winyl, mimo, że swoją kasetę posiadam, lecz nie o mnie miała tu być mowa. Black Ceremonial Kult zaskakuje tym, co na pierwszy rzut oka wydaje się być prostym graniem, lecz w rzeczywistości wymaga od muzyków sporo umiejętności, dlatego z każdym kolejnym przesłuchaniem tego dema, moja szczęka jest coraz niżej. Ostre i szybkie granie, chaos zawarty w dźwiękach i sposób w jaki te wszystkie elementy układają się harmonicznie jest tym co odróżnia Chilijczyków od innych kapel grających w tym gatunku. Jako ciekawostkę dodam na koniec, że w trzech utworach zostały wykorzystane w tekstach cytaty z A. Crowleya. Mnie pozostaje już tylko trzymać kciuki za zespół i czekać na kolejne ich wydawnictwa, a wy możecie posłuchać kilku utworów na bandcampie.

 

 

Wyd. Arte Pagano, 2014

 

Lista utworów:

 

  1. Intro: Ritual Under The Magick Night
  2. N.O.X.
  3. Intro: Occult And Magick Ceremonial
  4. Lucifer Rising
  5. Intro: The Psalms Of The Antichrist
  6. VI
  7. VII
  8. VIII
  9. Outro: Victory Of The Black Mass

 

Ocena: +8/ 10

 

 

nebiros01@hotmail.com

https://soundcloud.com/nebiros01

https://blackceremonialkult.bandcamp.com/releases

https://www.facebook.com/Black-Ceremonial-Kult-780673758673623/

artepagano@hotmail.com

 

 

divider

polecamy

Martwa Aura / Odour of Death – Credo in Mortem BLACK MASS – WARLUST Entropia – Vacuum Moonreich – Fugue
divider

imprezy

Killsound metal fest. Black Waves Fest vol.4 DESTROYERS wraca na Śląsk po ponad 25 latach! koncerty Frightful SeaFall, Bloodisle, Faith Lost Jungle Rot i Une Misere na wspólnym koncercie w Polsce koncerty Mastemey Behemoth: Trasa “Ecclesia Diabolica Baltica” Prog In Park III Foad Fest III Philip H. Anselmo & The Illegals “Pantera Set” w Warszawie Wszystkie zespoły MYSTIC FESTIVAL 2019 znane Moonspell i Rotting Christ w Polsce Deströyer 666 i Dead Congregation w Polsce
divider

patronujemy

ROCK N’SFERA 3 i 4 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Nowy numer Musick gotowy. Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty