Incantation – Decimate Christendom
(25 marca 2005, napisał: Metanol)

Takich płyt jak ta słucha się z największą przyjemnością. Mimo, że od lat Incantantion nie pokazuje zbyt wielkiego progresu i raczej swych najlepszych pozycji w dyskografii już nie przeskoczą, to jednak z każdą płytą udowadniają, że w Death Metalu nie wielu mają konkurentów. Konsekwencja, z jaką kontynuują swą drogę muzyczną budzi respekt i podziw. Na tej płycie właściwie możemy usłyszeć to, co na poprzednikach tyle, że ze zdwojoną siłą. Oczywiście bazą jest szybki i niemiłosiernie brutalny metal przemieszany z tym, z czego Incantantion słynie – mianowicie zwolnieniami! Stosowane są one jednak z umiarem i rozwagą. Na uwagę zasługuje brzmienie – surowe, wyraziste, szorstkie, acz klarowne i nie zniechęcające. Sądzę jednak, iż coś zostało spieprzone przy wokalach. Są one lekko niedopasowane i jakby odstają od reszty hałasu. A wyśpiewywane są oczywiście bluźnierstwa i bezeceństwa, za które pewnie lider zespołu będzie się smażył w piekle. Cóż, z tą dawką bluźnierstwa na pewno utożsamia się Szatan.
Lista utworóó
1. Decimate Christendom
2. Dying Divinity
3. Oath of Armageddon
4. Blaspheme the Sacraments
5. Merciless Tyranny
6. Horns of Eradication
7. Unholy Enpowerement of Righteous Deprivation
8. Thorns of Everlasting Persecution
9. No Paradise Awaits
10. Eternal Darkness Under Conquered Skies
11. Feeble Existence
12. Exiling Righteousness
Ocena: 8/10
































