Venom Prison – The Primal Chaos
(17 września 2015, napisał: mielony)

Czy z połączenia death metalu z hardcorem wyjdzie coś dobrego? Moim zdaniem Venom Prison dało radę ze swoim The Primal Chaos, czyli minialbumem na którym dostajemy 12 minut muzykowania. Poza deathmetalową gęstwiną dźwięków możecie też spodziewać się typowych dla hardcore’u patentów w stylu zwolnień i charakterystycznych, prostych riffów. Dodatkowo wszystko to spaja wrzeszcząca wokalistka, której głosik na pewno nie każdemu przypadnie do gustu, a i równie dobrze może być zdecydowaną przeszkodą ku temu, by cieszyć się tym wydawnictwem. Ja za żeńskimi wokalami nie przepadam raczej tylko w przypadku operowego skowycia, więc głos Venom Prison mi na ten przykład nie przeszkadza. Materiał brzmi naprawdę konkretnie, bije po uszach aż miło, kompozycyjnie także biedy nie stwierdziłem. Idzie przy tym ugiąć kark, a dodatkowo nie jest to jakaś makabryczna kakofonia w iście amerykańskim stylu, wszystko gładko płynie i sprawdza się takie granie naprawdę świetnie w tej niewielkiej dawce, jaką tutaj właśnie otrzymujemy. Uwaga końcowa jest tylko taka, że materiał wychodzi jedynie na placku w mocno ograniczonym nakładzie, dlatego tez kto pierwszy ten lepszy. Kto gapa i nie zdąży, zawsze może sobie odpalić za frajer wersję cyfrową. Tak czy inaczej, chwilę na choćby jeden czy dwa odsłuchy warto poświęcić. Do porannej, szybkiej kawki jest to rzecz idealna.
Wyd. Soaked in Torment Records, 2015
Lista utworów:
1. Babylon the Whore
2. Daemon Vulgaris
3. Narcotic
4. The Primal Chaos
Ocena: 8/10
