OGOTAY – Dead God’s Prophet

(17 lipca 2015, napisał: Paweł Denys)


OGOTAY – Dead God’s Prophet

Bez wątpienia fajnie jest wziąć się za jakiś album do recenzji, nie mieć absolutnie żadnych wygórowanych oczekiwań i zostać przyjemnie zaskoczonym. Tak właśnie jest ze mną i nowym albumem Ogotay. Jakoś do tej pory ten zespół funkcjonował w mojej świadomości na zasadzie „jest gdzieś taka kapela”. Widziałem ich co prawda na żywo, ale jakoś do tej pory za mocno się w nagrania zespołu nie wgłębiałem. Są mi znane fragmentarycznie, i nawet się podobały, ale na tym koniec. Do teraz, bo czuję w kościach, że to się drastycznie zmieni. Dlaczegoż zapytacie? Dlatego, że „Dead God’s Prophet” to po prostu cholernie mocny album, który już dłuższą chwilę umila mi czas. Z każdym kolejnym przesłuchaniem ta muzyka rośnie we mnie i nie daje o sobie na dłuższą chwilę zapomnieć. Inaczej być jednak nie może, bo ekipa Śvierszcza nagrała mocny, zróżnicowany i cholernie mocno dopracowany materiał. To death metal XXI wieku, który nie zapomina o klasykach gatunku, ale jednocześnie jest bardzo świadomy tego, co wydarzyło się potem w tej muzyce, jak i w jakich czasach żyje. Spokojnie, nie ma tu elementów zupełnie z czapy. Jest tylko to, co być powinno, a że udało się zespołowi pozlepiać z tego wgniatające w glebę songi, to już zupełnie inna bajka. Już otwierający całość, kawałek tytułowy ukazuje ogromne pokłady kreatywności. Czego tu nie ma? Jest agresywne łojenie, są monumentalne zwolnienia, jest brutalność i potężne brzmienie. Po prostu fenomenalny otwieracz, który robi niesamowity apetyt na pozostałą część płyty. Dalej wcale nie jest gorzej, a nawet dzieje się jeszcze więcej. Ot, weźmy chociaż partie gitar w „Antiseptic Hell”. Kłania się tu trochę Morbid Angel, ale czy ekipa Treya tak jeszcze będzie potrafiła zagrać? Może, ale teraz wolę zagłębić się w muzykę Ogotay. Sporo też na płycie prostoty, w której przecież tkwi siła. Tu niechaj przykładem będzie „Entering The Void”, który w swojej konstrukcji jest naprawdę prostym kawałkiem, ale połamie wam gnaty w oka mgnieniu. „Dead God’s Prophet” pokazuje też, że Ogotay nie boi się zakombinować w kawałkach, nie boi się wrzucić wielu motywów, ale jednocześnie nie zapomina o tym co jest najważniejsze, a więc o kompozycji. Poza tym charakteryzuje się ta płyta względną przebojowością. Wchodzi jak nóż w masło i już praktycznie po pierwszym przesłuchaniu bez trudno przypomnicie sobie kilka charakterystycznych momentów. Z czasem odkryjecie jeszcze więcej, a wtedy już nie będzie odwrotu. Kapela wykonała swoją robotę w sposób, który nie budzi żadnych pytań. „Dead God’s Prophet” to album, który może, a nawet powinien, wywindować Ogotay to pierwszej ligi. Innej opcji nie widzę. To jest za dobry album, aby przepadł bez echa na rynku. Polska death metalem silna, a w tym roku to już naprawdę mało jest do czego się przyczepić. Najważniejsze, że każda ekipa czymś się wyróżnia i ma pomysł na siebie. Ogotay nie jest tu wyjątkiem.

 

Wyd. Selfmadegod Records, 2015

 

Lista utworów:

 

1. Dead God’s Prophet
2. Antiseptic Hell
3. Axis Mundi
4. Entering The Void
5. Bastards and Orphans
6. Kneel And Die
7. The Wasteland
8. Huge Fucking Nothing

 

Ocena: 9/10

 

 

https://www.facebook.com/ogotay666

 

 

divider

polecamy

PLANET HELL – 2019 MISSION TWO CELL – ANCIENT INCANTATIONS OF XARBOS Martwa Aura / Odour of Death – Credo in Mortem BLACK MASS – WARLUST
divider

imprezy

Bratnia Krew – trasa koncertowa Velesar Taake i Kampfar dwukrotnie wystąpią w Polsce Smog, seks, siarka i śmierć cz. I ATROPHY FEST Blasfemia Fest I Black Metal Night Festival – Szczecin Pół wieku w chaosie – urodziny Pawulona Abbath w Polsce Into The Abyss Festival V Mystic Festival 2020 PÓŁ WIEKU W CHAOSIE
divider

patronujemy

ROCK N’SFERA 3 i 4 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

Ukazał się 27 numer Musick VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty