Coma – Pierwsze Wyjście Z Mroku
(28 listopada 2004, napisał: FATMAN)
Nazwa Coma pojawiła się w mojej głowie zupełnie niedawno za sprawą kilku artykułów, w których zespół kreowany był na wschodzącą gwiazdę Polskiego rocka.
Zachęcony tymi jakże przychylnymi opiniami sięgnąłem po płytę i nie da się ukryć, że mam mieszane uczucia. Z jednej strony jest to naprawdę dobra, wyważano płyta. Znajdują się na niej zarówno szybkie ostre numery jak „Sierpień” czy oparty na riffie godnym Rage Against The Machine „Czas Globalnej Niepogody”. Mamy tez numery bardziej chwytliwe jak: „Spadam”. Jednak muzyka jest tu raczej tylko tłem dla popisów Piotrka Roguckiego, który tak swobodnie i co chyba ważniejsze w sposób charakterystyczny balansuje na linii melodycznej, że aż jest miło słuchać. Na pewno jest w tym duży udział tekstów, które na albumie stanowią klasę dla siebie, a takie „Leszek Żukowski” czy kawałek tytułowy od pewnego czasu są wręcz moim hymnem. Jednak po tych wszystkich pochwałach przychodzi drobna refleksja. Gdzie ta zapowiadana rewolucja?!? Przecież wszystko, co znajduje się na „Pierwszym Wyjściu Z Mroku” już nie raz można było usłyszeć na albumach innych wykonawców.
Jak pisałem wcześniej Coma nagrała dobry debiut, który pozwala optymistycznie spojrzeć na przyszłość tej kapeli. W wakacje słucha się tego więcej niż przyjemnie, ale nie wiem czy na dłużej te dźwięki zagoszczą w mojej głowie.
Lista utworóó
1. Leszek Żukowski
2. Sierpień
3. Chaos Kontrolowany
4. Pierwsze Wyjscie Mroku
5. Pasażer
6. Ocalenie
7. Spadam
8. Czas Globalnej Niepogody
9. Nie Wierzę Skurwysynom
10. 100000 Jednakowych Miast
11. Zbyszek
12. Skaczemy
Ocena: +7/10






























