Forest Whispers – Magiczny Las

(5 lutego 2015, napisał: Pudel)


Forest Whispers – Magiczny Las

W sumie to lubię jak polskie zespoły śpiewają po polsku, ale nie ukrywam, że tytuł debiutanckiego krążka jednoosobowego hordu Forest Whispers troszkę mnie rozbawił. Ale dobra, już będę poważny jak muzyka na tym CD, bo zasadniczo lubię sobie od czasu do czasu iść do lasu. I jak się jakieś leśne duchy dowiedzą, że sobie robię podśmiechujki to jeszcze jakiś niedźwiedź mi nogę podstawi, wiewiórki obrzucają szyszkami albo co gorsza jakiś bóbr zwali mi drzewo na głowę… W każdym razie „Magiczny las” to jak nietrudno chyba się domyślić black metal. Za Forest Whispers stoi niejaki Hern, który odpowiada w całości za warstwę muzyczną i wokalną albumu(teksty napisały osoby z zewnątrz). Ten muzyczny, tzn. magiczny las to w sumie kawał całkiem niezłego, odpowiednio leśnego blacku. Inspiracje zacnymi Skandynawskimi hordami słychać tutaj na kilometr, ale jako że kompozycje są naprawdę całkiem ok to ten pewny brak oryginalności można wybaczyć. Hernowi udało się wykręcić ciekawe brzmienie – wszystko jest jak najbardziej selektywne, głośne i słyszalne, ale jednocześnie odpowiednio surowe. Może tylko wokal jest trochę za bardzo z przodu, czasem przykrywa instrumenty no i dobrze słychać o czym pan artysta śpiewa, co jak dla mnie niekoniecznie jest zaletą. Taki klimat można lubić lub nie – dla mnie teksty o krwistych jarzębinach i innych takich to jednak lekka przesada… ale to tylko moja opinia, zresztą trochę ciężko się wczuć w tego typu klimaty stukając w klawisze laptopa w małej klitce na dwunastym piętrze bloku na jednym z największych osiedli w Polsce… Wracając do muzyki: pan twórca zadbał o to, żeby się słuchacz nie znudził podczas słuchania „Magicznego lasu”, na przykład poprzez cover Ulvera z ich folkowego okresu, oraz ambientopodobne intro i outro. Te bardziej klimatyczne fragmenty dobrze się komponują z ostrą blackową resztą i całość wypada całkiem intrygująco. Od strony kompozycyjnej i wykonawczej jest dokładnie tak jak być powinno, jeżeli czegoś zabrakło, to może odrobiny szaleństwa, czegoś co by sprawiło że ten album stał by się czymś więcej niż tylko po prostu dobrym, poprawnym blackowym krążkiem. Ale pewnie na to przyjdzie czas na kolejnych wydawnictwach – jak na debiut jest dobrze, zwolennicy różnych lasów i innych paganów bezwzględnie powinni się zainteresować tym wydawnictwem. A i pozostali zjadacze metalu raczej nie powinni przed tą muzyką uciekać z krzykiem, hehe.

 

Wyd. Taste of Winter, 2014

 

Lista utworów:

 

1. Wprowadzenie

2. Nieskończona potęga

3. Godzina dusz

4. Ziemia paojców

5. Na szczycie góry

6. Magiczny las

7. Król przeznaczenia i śmierci

8. Wyzwolenie

 

Ocena: 7/10

 

https://www.facebook.com/ForestWhispers

divider

polecamy

Martwa Aura / Odour of Death – Credo in Mortem BLACK MASS – WARLUST Entropia – Vacuum Moonreich – Fugue
divider

imprezy

Killsound metal fest. Black Waves Fest vol.4 DESTROYERS wraca na Śląsk po ponad 25 latach! koncerty Frightful SeaFall, Bloodisle, Faith Lost Jungle Rot i Une Misere na wspólnym koncercie w Polsce koncerty Mastemey Behemoth: Trasa “Ecclesia Diabolica Baltica” Prog In Park III Foad Fest III Philip H. Anselmo & The Illegals “Pantera Set” w Warszawie Wszystkie zespoły MYSTIC FESTIVAL 2019 znane Moonspell i Rotting Christ w Polsce Deströyer 666 i Dead Congregation w Polsce
divider

patronujemy

ROCK N’SFERA 3 i 4 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Nowy numer Musick gotowy. Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty