Killswitch Engage – Alive Or Just Be Breathing

(13 lutego 2005, napisał: Groovcio)


Killswitch Engage – Alive Or Just Be Breathing

Powiem bez bicia. Z początku "Alive Or Just Be Breathing" nie przemawiało do mnie wcale, a wcale. Tymczasem ostatnio praktycznie każdego dnia sięgam po ten krążek, ale dla ścisłości – Killswitch Engage reprezentuje jakże modną w ostatnim czasie muzykę metal-core’ową. Jak prościej opisać to co gra ten zespół? Siła, moc i riffy Slayera połączone z iście hard-core’ową energią. Tego nie da się opisać – to trzeba usłyszeć!
Recenzując tę płytę chciałem się pozbyć z głowy wszelkich podobieństw, jednak wszystko to idzie na próżno. Podobieństwa te same wracają jak bumerang. Melodyjne wokale połączone z growlem kojarzą mi się bardzo z In Flames. Podobnie jak na najnowszej płycie tego zespołu – "Reroute To Remain" także i na tej płycie zastosowano tzw. "podwójne", nakładające się na siebie wokale. Godna pozazdroszczenia jest sekcja rytmiczna, która za to kojarzy mi się z Machine Head.
Utwory – tak, te są chyba najsłabszą stroną tej płyty. Wszystkie raczej podobne do siebie, ale mimo wszystko trzymające wysoki poziom. Przesłuchując pierwszy raz płytę byłem lekko zagubiony, nie wiedziałem który utwór to który… jednak udało mi się tu wyłowić dwa naprawdę fantastyczne utwory jak: wymieniony już w recenzji "My Last Serenade" oraz skoczny i co tu dużo mówić przebojowy "Life To Lifeless".
Płytę te polecam przede wszystkim miłośnikom ciężkiego HC [fani Hatebreed'a się nie zawiodą] i nu-metalu. Jednak wiem, że płyta ta w równym stopniu może się spodobać miłośnikom nowego death metalu ze Szwecji, (tak, tak dobrze przeczytaliście), w mniejszym stopniu polecam te płytę zagorzałym metalowcom, których pociągają tylko stare brzmienia…
Wystawiając ocenę miałem ogromny dylemat. Z jednej strony : świetna płyta, świeża i oryginalna. Z drugiej zaś – utwory, które są momentami po prostu monotonne… siódemeczka.
Lista utworóó
1. Numbered Days
2. Self-Revolution
3. Fixation On The Darkness
4. My Last Serenade
5. To The Sons Of Man
6. Just Barely Breathing
7. Life To Lifeless
8. Temple From The Within
9. The Element Of One
10. Vide Infa
11. Without A Name
12. Rise Inside
Ocena: 7/10

divider

polecamy

BORGNE – Y Nekkrofukk – Antikkrist Venomous Uteroplacental Injekktor of Goat Semen & Mephistophallus Thermonukklear Messiah Violation PLANET HELL – 2019 MISSION TWO CELL – ANCIENT INCANTATIONS OF XARBOS
divider

imprezy

The Last Words of Death: Czort / Funeral Mass / Trwoga / Ortsul / Mol’Ekh Łysa Góra & Madrugada World Music w VooDoo Club Koncertowy After po Powitaniu Lata w Twin Peaks Harley-Davidson Velesar – trasa koncertowa „Bratnia Krew” Runika i Morhana na Letniej Scenie VooDo Loneliness Tour / LaNina Knock Out Productions prezentuje koncert Amon Amarth w Warszawie! Ancient Rites na dwóch koncertach w Polsce Ancient i Acherontas na dwóch koncertach w Polsce Piąta edycja wrocławskiego festiwalu została odwołana! Mystic Festival 2020
divider

patronujemy

ROCK N’SFERA 3 i 4 ATERRA – AV CULTIST ‚Chants of Sublimation’ Trichomes – Omnipresent Creation Premiera nowego albumu Nekron – Psychosis Uerebos – Tormented by Faith Planet Hell – Mission One Nowy NEKKROFUKK!!! Vibrant – The hell is around me Hectic – Exist to Burn Zorormr – Corpus Hermeticum Last Grey Ocean – debiutancka płyta HYPERIAL – Blood And Dust Unsaint – Watch Them Bleed
divider

współpracujemy

Musick Magazine nr 30 VooDoo Club MORBID CHAPEL RECORDS Radio ProRock Galicja Productions Wydawnictwo Muzyczne Pscho Hellthrasher Productions SelfMadeGod Godz Ov War
divider

koncerty