Consumer – Between the betrayers
(19 stycznia 2015, napisał: Pudel)

Consumer to dosyć młoda zarówno jeśli chodzi o staż jak i wiek muzyków thrashowa załoga z Żywca. Dwóch muzyków z tej formacji działa także w zespole Haures, który pojawił się np. na składance Silesian Butchers. Omawiane demko to pierwsze wydawnictwo zespołu i byłem ciekaw jak to zabrzmi z płyty, bo widziałem kiedyś Consumer na żywo i ich występ zrobił na mnie spore wrażenie. „Between…” to tylko trzy dosyć długie numery(+ intro, którego jednak moja promówka nie zawiera), które jednak dosyć dobrze pokazują charakter zespołu. Nie wchodząc w zbytnie szczegóły – ten kwadrans z hakiem muzyki to porcja naprawdę bardzo solidnego thrashu z ogromnym powerem, o którym 99% neokataniarzy w białych adikach może tylko pomarzyć. Tutaj nie ma żadnego pitolenia, wycia w wysokich rejestrach i liczenia naszywek na katanie, tylko jest konkretna jazda do przodu. Jeśli chodzi o klimat to najpierw przyszły mi do łba nazwy takie jak: Kreator(z „Coma of souls” itd.), Slayer, Sepultura(od Schizophrenii wzwyż), Kat(„Oddech…” i „Bastard”) może nawet Possessed? A im więcej przesłuchań tym bardziej moje myśli kierowały się ku albumom „One way” i „Dead end” Turbo! Myślę, że te kawałki przypadną też do gustu tym, którym podobają się najnowsze wydawnictwa rodzimych Snake Eyes i The No-Mads. Utwory są dosyć zróżnicowane, dzieje się tu sporo, ale ani na chwilę nie traci się dynamika, w czym niemała zasługa bardzo dobrych partii bębnów. Gitary są rasowe i potężne, może wiekopomnych riffów na miarę „Raining blood” tu nie znajdziemy, ale przyczepić się też nie ma do czego. Wokal porykuje sobie dosyć nisko i w sumie po prostu jest, co nie jest ani zaletą, ani wadą – jednak przy pełnowymiarowym materiale warto by już zadbać o większą różnorodność w tym aspekcie. Brzmienie jest w porządku – trochę takie właśnie demówkowe, ale ja osobiście nie mam nic przeciwko takiemu dosyć surowemu soundowi. Ogólnie rzecz biorąc „Between the betrayers” to dosyć mocne „wejście” zespołu na rodzimą thrashową scenę i myślę, że warto się tym krążkiem zainteresować.
Wyd. własne zespołu, 2014
Lista utworów:
1. Intro
2. Purge
3. Final Liberation
4. Awakening
Ocena: +7/10
































